MŚ 2013: Statystyczne podsumowanie Nafciarzy

2_Banner_logo1(2)(3)

Mistrzostwa Świata weszły właśnie w decydującą fazę. Niestety, na hiszpańskich parkietach nie obejrzymy w nich już ani jednego zawodnika płockiej Wisły. Zarówno reprezentacja Serbii z Ivanem Nikcevicem i Petarem Nenadicem, jak i kadra Polski z Wicharym, Kubisztalem, Syprzakiem i Wiśniewskim są już poza burtą najważniejszej imprezy 2013 roku. Czas zebrać liczby, aby w obrazowy sposób przedstawić jak płocka szóstka zaprezentowała się na Półwyspie Iberyjskim.

Najdłużej na parkiecie przebywał podstawowy lewoskrzydłowy ekipy Veselina Vukovicia – Ivan Nikcević, który po boisku biegał dokładnie 283 minuty i 5 sekund. W tym czasie Ivan rzucił 21 bramek (podejmując 34 próby), co daje mu skuteczność 61,7%. Najwięcej trafień odnotował ze swojej nominalnej pozycji – 11/20, trafiał również z kontry – 7/9 oraz z szóstego metra – 2/3. Płocki skrzydłowy zanotował również dwie asysty, cztery przechwyty i dwukrotnie siedział na ławce kar.

Zaledwie siedem minut mniej na parkiecie przebywał inny płocki lewoskrzydłowy – Adam Wiśniewski, który w trzech z sześciu spotkań wystąpił w pełnym wymiarze czasu (w jednym zaś zagrał ponad 54 minuty). Gadżet jedenaście razy lokował piłkę w siatce przeciwnika (rzucał 18 razy – 61,1%). Najczęściej trafiał z lewej strony pierwszej linii – 6/9, dwukrotnie bramkarza rywali zaskakiwał rzutem po obiegu z dziewiątego metra, raz wykorzystał też kontrę (choć bardziej zapamiętamy tę niewykorzystaną w kluczowym momencie spotkania ze Słowenią). Adam raz dogrywał piłkę koledze z zespołu, który później zdobył bramkę. Na swoim koncie zapisał również pięć przechwytów, co potwierdza jego bardzo dobrą grę w obronie.

Niespełna 190 minut po hiszpańskich boiskach biegał Michał Kubisztal, który w tym czasie rzucił 18 bramek (31 prób). Na przyzwoitym występie Kubła na Mistrzostwach Globu rysą zapisały się fatalnie wykonywane rzuty karne. Michał był pierwszym wyborem Michaela Bieglera w tym elemencie gry, ale niestety nie podołał zadaniu. Na linii siódmego metra stawał jedenaście razy, ale tylko pięciokrotnie trafiał do siatki rywali (w tym ani razu na dwie próby w przegranym jedną bramką meczu ze Słowenią). Przyzwoite statystyki zanotował z linii szóstego metra – 2/2, po kontrze – 2/3, po ponowieniach akcji 4/4. Identycznie jak z karnymi było z rzutami z drugiej linii – 5/11.

Z ilości czasu obecności na parkiecie nie może być zadowolony Petar Nenadić, który mimo swojej niezłej długimi fragmentami gry, na boisku spędził zaledwie niespełna 110 minut. Mimo to, Petar jak to Petar, potrafił oddać 32 rzuty, z których 17 znalazło swój koniec w bramce rywali. Większość bramek Nenadić zdobył po próbach z drugiej linii – 14/27. Warto odnotować jego sześć asyst oraz trzy przechwyty. Raz usiadł na ławce kar.

Występ Marcina Wicharego ciężko ocenić jednoznacznie. Wichura co prawda odbił aż 47% piłek rzucanych w kierunku jego bramki (podczas 103 minut gry), ale miało to miejsce głównie w spotkaniach z najsłabszymi w grupie C zespołami Arabii Saudyjskiej (15/23 przez 30 minut gry) oraz Korei Południowej (14/29 w ciągu 40 minut). Z pozostałymi rywalami, tj. z Białorusią (cały mecz na ławce rezerwowych), Słowenią (pół minuty gry) i Węgrami (niespełna siedem minut) nie grał wcale, bądź zaliczył epizody, zaś w meczu z Serbami przez 25 minut odbił cztery piłki z czternastu.

Epizodyczny występ na turnieju mistrzowskiej rangi odnotował Kamil Syprzak. Młody kołowy Wisły zagrał zaledwie nieco ponad 31 minut, podczas których rzucił sześć bramek (50% skuteczności). Sypa dwukrotnie karany był dwiema minutami, a raz niemał zaraz po wejściu na parkiet, zszedł z niego z czerwoną kartą. Jego łupem padły też dwie piłki przechwycone od rywali, odnotował też jedną asystę.

Zdjęcie profilowe Ciaras

Napisał: Ciaras

Ktoś dla kogo Wisła to coś więcej niż klub. Wierny kibic-redaktor podążający za swoim zespołem po najdalszych zakątkach Europy. Jeden z twórców i pomysłodawców serwisu Nafciarze.info
Zobacz wszystkie artykuły tego użytkownika