Chrobry rozbity, Wisła liderem!

Nafciarze w meczu piątej kolejki Superligi pewnie pokonali Chrobrego Głogów 38-21 (19-11) i po dwutygodniowej przerwie ponownie zameldowali się na fotelu lidera, spychając z niego odwiecznego rywala z Kielc (foto: skibek.pl).

Przed meczem Petar Nenadić otrzymał pamiątkową statuetkę dla najlepszego gracza września według kibiców głosujących za pośrednictwem serwisu Nafciarze.info. Wręczanie drobiazgu dla zawodnika danego miesiąca wybranego przez Was stało się w ten sposób  comiesięczną tradycją.

Nafciarze spotkanie z ekipą Zbigniewa Markuszewskiego rozpoczęli w składzie: Sego – Wiśniewski, Kubisztal, Twardo, Toromanović, Kavas, Ghionea.

Wynik spotkania otworzył Maciej Ścigaj, który pokonał Marina Sego z linii siódmego metra. Chwilę później po błędzie Nafciarzy w ataku na 2-0 podwyższył Krystian Kuta. Równo po czterech minutach od inauguracyjnego gwizdka pary sędziowskiej Wojdyr/Kaszubski pierwsze trafienie w meczu zanotował Petar Nenadić. Wiślacy od początku nie mogli znaleźć właściwego rytmu gry, czego skutkiem były kolejne nieporozumienia w ofensywie. Do pierwszego w meczu remisu (3-3) w 8. minucie gry doprowadził Michał Kubisztal. Kolejne minuty to nadal gra „bramka za bramkę”, dwie minuty dla Muhameda Toromanovicia, a także następna popisowa bramka Petara Nenadicia po wrzutce Valentina Ghionei. Podopieczni Larsa Walthera pierwszy raz na prowadzenie wyszli po dwunastu minutach gry, kiedy to były gracz Barcelony trafił na 6-5. Dwie kontry skutecznie zakończone przez Ghioneę pozwoliły zwiększyć przewagę do trzech bramek (9-6). Okres koszmarnej gry głogowian w ataku trwał w najlepsze, a szaleństwo w ataku kontynuował Petar Nenadić, który zdejmował pajęczyny raz z jednego, raz z drugiego okienka bramki Sebastiana Zapory. W dwudziestej minucie spotkania chaos podopiecznych Zbigniewa Markuszewskiego przeniósł się na ławkę rezerwowych, a jego skutkiem był błąd w strefie zmian i gra w podwójnym osłabieniu. Nafciarze spokojnie i konsekwentnie budowali przewagę poprzez, co warte podkreślenia, niezwykle solidną grę w obronie. To głównie dzięki niej, postawie w bramce Marina Sego oraz skuteczności Ghionei udało się po 24 minutach gry prowadzić już 15-8. Na pięć minut przed końcem pierwszej części na placu gry pojawił się Ferenc Ilyes, który grał jednak tylko w defensywie. Wiślacy przeważali nad rywalem pod każdym względem, bawili się grą i po trzydziestu minutach meczu stało się jasne, że Chrobry nie ma szans na wywiezienie z Płocka niczego więcej niż własnych toreb z brudnymi pomeczowymi rzeczami. Do szatni zawodnicy udali się, gdy na tablicy wyników widniał rezultat 19-11.

Od początku drugiej połowy na parkiecie pojawili Ivan Nikcević oraz Marcin Wichary. Goście tę część gry (podobnie jak pierwszą) rozpoczęli ambitnie i ze sporym animuszem, czterokrotnie pokonując Wichurę. Wiślacy nie byli im jednak dłużni i  po 34 minutach gry mieli na swoim koncie 23 bramki. Lars Walther przy grze w przewadze zmieniał system obrony na 5-1 z wysuniętym Nikceviciem. Siedem minut potrzebował Marcin Wichary, by wejść w mecz i zaczarować strzeżoną przez siebie bramkę. Dzięki jego udanym interwencjom i po rzucie z prawego rozegrania Ghionei udało się uzyskać dziesięciobramkową przewagę (25-15), która gwarantowała powrót Wiślaków na fotel lidera po pięciu kolejkach Superligi. w 43 minucie koncert na parkiecie i trybunach Orlen Areny trwał w najlepsze. Pierwsze trafienia w meczu zanotowali Nikcević i Ilyes, a Wichary za cel obrał sobie wybicie z głowy gry w piłkę ręcznej kolejnym zawodnikom z Głogowa poprzez obrony ich rzutów ręką prawą, lewą i obiema nogami na zmianę. Wówczas prowadziliśmy już 29-17, a na plac gry zawitał Michał Zołoteńko, który co prawda na „dzień dobry” rzucił nad bramką, ale chwilę później właściwie akcje rzutowe wykończyli Ivan Nikcević, Petar Nenadić, Kamil Syprzak i Michał Kubisztal. Piętnaście bramek przewagi (33-18) Wisły w 49. minucie meczu stało się faktem. Głogowianie w dalszym ciągu przeżywali katusze grając w ataku. Nie wychodziło im kompletnie nic, a podsumowaniem ich nieporadności w ofensywie była zmarnowana kontra na sześć minut przed końcowym gwizdkiem. Ostatnie minuty to spokojna gra podopiecznych Larsa Walthera, która pozwoliła im odnieść przekonujące zwycięstwo 38-20 (19-11). Jesteśmy liderem!

„Wszyscy wiemy, że Bostjan nie jest w swojej najwyższej dyspozycji, ale widzę jak ciężko pracuje na trenignach i stara się powrócić do dyspozycji, którą mieliśmy okazję zobaczyć chociażby w ostatnim sezonie. Musimy jednak wziąć pod uwagę, że takie sytuacje zdarzają się wszystkim zawodnikom. Pozytywem w tym wszystkim jest to, że Paweł może w tej sytuacji grać więcej i rozwijać się jako zawodnik. To jest na pewno dla niego dobre. Tak długo jak wygrywamy, jestem zadowolony z takiego obrotu spraw, ale musze podkreślić, że Bostjan trenuje naprawdę ciężko i jestem pewien, że powróci do swojej najlepszej dyspozycji.” – trener Wisły, Lars Walther.

Wisła Płock – Chrobry Głogów 38-21 (19-11)

Wisła – Sego, Wichary – Nenadić 9, Ghionea 9 (5 k), Kubisztal 7, Nikcević 4, Toromanović 2, Wiśniewski 2, Eklemović 1, Ilyes 1, Paczkowski 1, Syprzak 1 , Zołoteńko 1, Kavas, Spanne, Twardo.

Chrobry – Stachera, Zapora, Kapela – Kuta 6,  Ścigaj 5 (5k), Bednarek 2, Jankowski 2, Płaczek 2, Płócienniczak 2, Czekałowski 1, Gujski 1, Łucak, Mochocki, Piętak, Świtała.

Kary: Wisła – 6 min. (Toromanović 4 min., Kubisztal 2 min.) – Chrobry – 14 min. (Łucak 4 min., Piętak 4 min., Gujski 2 min., Płócienniczak 2 min., Świtałą 2 min.).

Zapraszamy do obejrzenia trzech galerii ze zdjęciami ze spotkania z Chrobrym autorstwa:

=> Skibka (skibek.pl) – 25 zdjęć,

=> Jacka Różyckiego (fotorozycki.pl) – 13 zdjęć,

=> Piotra Augustyniaka  (piotraugustyniak.com) – 27 zdjęć.

Napisał: Ciaras

Ktoś dla kogo Wisła to coś więcej niż klub. Wierny kibic-redaktor podążający za swoim zespołem po najdalszych zakątkach Europy. Jeden z twórców i pomysłodawców serwisu Nafciarze.info
Zobacz wszystkie artykuły tego użytkownika