Jeśli nie teraz, to kiedy?!

602099_591015227628137_189308385_nPo kompromitującej pracy arbitrów w Kielcach, bardzo słabym pierwszym meczu i niesamowitej dogrywce w drugim spotkaniu, rywalizacja przenosi się do Płocka. Już w sobotę 24 maja, Nafciarze rozegrają swój trzeci mecz w tegorocznych finałach Play-Off. Wiele wpływowych osób jest pewnych zakończenia finałowej potyczki już w sobotę. Czy jednak okradziona z marzeń Wisła Płock ulegnie tej presji? Miejmy nadzieję, że tym razem wygra duch sportu i nadzwyczajna postawa płockiego zespołu! (foto: pawi.pl)

W tej chwili Nafciarze nie mają już nic do stracenia. Sobotni mecz może być ostatnim, ale może też być początkiem nowego rozdziału tego finału. Publiczność w Orlen Arenie z pewnością jest ogromnym atutem w potyczkach na własnym terenie. Iskra jest pewna swego i jak zapowiada – przyjeżdża do Płocka by szybko zakończyć rywalizację o tytuł Mistrza Polski 2013/2014.

Ostatni mecz po raz kolejny pokazał jak blisko jesteśmy, by móc odważnie walczyć i wreszcie pokonać Iskrę Kielce. Po nieudanym występie w pierwszym pojedynku Nafciarze wyczerpali limit pomyłek i porażek. Zdecydowana zmiana jest również potrzebna naszym bramkarzom, którzy powinni właśnie teraz złapać życiową formę. Mimo spekulacji i co chwilę nowych wieści na temat transferów naszych piłkarzy, zawodnicy pokazali wszystkim zaangażowanie i walkę do ostatniej syreny. Oczekujemy minimum tego samego w kolejnych spotkaniach.

W kieleckiej drużynie najprawdopodobniej zagra już Zelijko Musa, który ma wrócić po kontuzji stawu skokowego. Nie powinno to jednak przeszkodzić Nafciarzom w stanowczym wyegzekwowaniu zwycięstwa. Pewny siebie jest szkoleniowiec Iskry – Talant Dujszebajew, który zapowiada zdecydowaną zmianę gry. – Jestem zadowolony z tego, że prowadzimy w finale 2:0. Z tego co prezentowaliśmy na parkiecie nie jestem zadowolony. To jest mój błąd z przygotowaniem i koncentracją. To nie pierwszy raz, podobnie było w finale Pucharu Polski i w meczu w Puławach. Dla mnie to nauka i praca na przyszłość. W ostatnich minutach przeszliśmy na obronę 6-0 ponieważ zawodnicy, którzy walczyli w obronie byli już zmęczeni. Dziś przy obronie 5-1 popełniliśmy zbyt wiele błędów.

W Płockim obozie panuje jeszcze większa motywacja, sportowa złość i chęć pewnego zwycięstwa nad odwiecznym rywalem. – Jesteśmy coraz bliżej, żeby pokonać Vive…Tej wiosny ulegliśmy im różnicą jednego trafienia, a ostatnio regulaminowy czas gry zakończył się remisem. Teraz najwyższy czas, aby sięgnąć po zwycięstwo – nie ma wątpliwości skrzydłowy Wisły Adam Wiśniewski. Spotkania nie może doczekać się już chyba każdy fan piłki ręcznej w Polsce. Kibice Nafciarzy obiecuję, że zgotują „piekło” dla wiadomego elektoratu, wspomagając Wisłę w zwycięstwie. Wszystkie mecze o tytuł Mistrza Polski pokaże Polsat Sport.

Wisło! Odzyskajmy wreszcie ten tytuł!

Napisał: machnas

Wierny kibic, fan, pasjonat szczypiorniaka. Od zawsze związany z niebiesko-biało-niebieskimi barwami. Walczący o promocję piłki ręcznej w Polsce!
Zobacz wszystkie artykuły tego użytkownika