W kolejnej odsłonie „Świętej Wojny”, która była jednocześnie zaległym meczem 16. kolejki PGNiG Superligi po raz kolejny zwycięska okazała się Iskra Kielce wygrywając 34:26 (20:13). O końcowym wyniku po raz kolejny w odstępie kilkunastu dni zaważyła beznadzieja pierwsza odsłona w wykonaniu podopiecznych Manolo Cadenasa. (foto: pawi.pl)
Dzisiejsze spotkanie było pierwszym z tych w których zawodnicy Wisły mieli odbudować mocno nadszarpnięte zaufanie kibiców i całego środowiska piłki ręcznej w Płocku. Pomimo kontuzji dwóch ważnych ogniw zespołu, których z gry wyłączyły kontuzje, Nafciarze udali się do Kielc z nastawieniem na walkę i sprawienie sensacji. Nikola Eklemović w dalszym ciągu narzeka na uraz barku po ostatniej odsłonie „Świętej Wojny”, a popularny „Big” pauzuje z powodu naderwaniu wiązadeł. Prognozuje się, że obaj zawodnicy będą do dyspozycji Manolo Cadenasa na pierwsze spotkanie TOP16 Ligi Mistrzów przeciwko MKB-MVM Veszprem. Ponadto okazję debiutu w płocko-kieleckich starciach otrzyma Janko Kević, który ma kierować poczynaniami ofensywnymi Nafciarzy.
Po przeciwnej stronie barykady trener Talant Dujszebajew podobnie jak szkoleniowiec Nafciarzy nie mógł skorzystać z kilku kluczowych zawodników. Na urazy wykluczające ich występ w dzisiejszym meczu narzekają Krzysztof Lijewski, Manuel Strlek i Zeljko Musa. Szczególnie brak chorwackiego skrzydłowego może okazać się znacznym utrudnieniem dla kielczan w poczynaniach defensywnych, gdzie Strlek odgrywał znaczącą rolę w systemie 5-1 na tzw. „jedynce”. Pomimo ubytków kadrowych Iskra ma na tyle wyrównany skład, że brak wcześniej wspomnianych graczy nie był, aż nadto widoczny.
Spotkanie dla Nafciarzy po raz kolejny nie rozpoczęło się tak jak mogliby tego życzyć sobie kibice niebiesko-biało-niebieskich. Kilka niewykorzystanych sytuacji sam na sam, słaba gra w obronie z Kamilem Syprzakiem na czele, którego rywale ogrywali jak juniora. W końcu w siódmej minucie meczu Manolo Cadenas poprosił o przerwę na żądanie, a Marcina Wicharego w bramce zmienił Marin Sego (6:3). Czas dla gości niewiele wpłynął na obraz gry. Iskra spokojnie utrzymywała trzybramkowe prowadzenie, a Wiślacy z mozołem budowali kolejne nieskuteczne ataki popełniając przy tym masę niewymuszonych błędów. Julen Aguinagalde dalej ośmieszał Syprzaka, który chyba zapomniał po raz kolejny wysiąść w Kielcach z autobusu, a Iskra zaczynała się „bawić” (11:5, 15 min.). W tym momencie poirytowany grą „Magic” poprosił o drugą przerwę dla swojego zespołu. Przerwa nie podziałała w dalszym ciągu na Wiślaków, a bramkarze do 19 min. gry obronili…jedną piłkę! Wisła dalej grała „bezjajecznie” nie podejmując nawet walki z rywalem. W 21. minucie gry po rzucie Michała Jureckiego w grze w osłabieniu płocczan przewaga gospodarzy wynosiła siedem trafień (14:7). Zdenerwowany postawą duetu Sego-Wichary Manolo Cadenas w 23. minucie wpuścił na plac gry młodego Adama Morawskiego, a show Iskry trwał. Wisła wyglądała jakby przyjechała po jak najmniejszy wymiar kary, a w jej grze nie było widać nawet cienia sportowej złości. Zespół próbował poderwać Adam Morawski swoimi dwoma skutecznymi interwencjami, ale do jego poziomu nie potrafili dopasować się koledzy. Ostatecznie pierwsze trzydzieści minut zakończyło się wynikiem 20:13 na korzyść gospodarzy, a gry Wiślaków nie dało się oglądać „na trzeźwo”.
Druga połowa rozpoczęła się od dramatycznie słabego rzutu z czystej pozycji Kamila Syprzaka, gospodarze zapisali na swoim koncie kolejne trafienie. Nafciarze dalej z mozołem budowali swoje akcje i bardzo ciężko przychodziło im zdobywanie kolejnych bramek. W 35. minucie gry po nareszcie skutecznym rzucie popularnego „Sypy” przewaga gospodarzy stopniała do pięciu oczek (21:16). W kolejnej akcji gra pasywna Iskry i skuteczna kontra Valentina Ghionei – straty zmniejszone do czterech bramek. Niestety trzy straty pod rząd Petara Nenadicia sprawiły, że gospodarze ponownie wyszli na siedmiobramkowe prowadzenie (24:17, 41 minuta). Nafciarze tego wieczoru nie potrafili znaleźć recepty na Karola Bieleckiego, który oddawał skuteczne rzuty niemal z każdej pozycji. Około 42. minuty na parkiecie pojawił się Marcin Wichary, który zapisał na swoim koncie udanych interwencji, a jego vis a vis Sławomir Szmal nie pozostawał dłużny. W kolejnych minutach byliśmy świadkami bardzo radosnego handballu’a w wykonaniu obydwu zespołów, a każda ze stron popełniła masę niewymuszonych błędów technicznych i raziła nieskutecznością czego skutkiem był wzięty czas przez Talanta Dujszebajewa przy stanie 27:21 (48 minuta). Na dziesięć minut przed końcem po rzucie z koła Ivana Nikcevia przewaga Iskry ponownie stopniała do czterech oczek, a zdenerwowany trener gospodarzy poprosił o kolejną przerwę na żądanie (27:23). Po przerwie zmieniliśmy styl obrony na 5-1, kolejną skuteczną interwencją popisał się Marcin Wichary, a drugą bramkę z rzędu zdobył serbski skrzydłowy (27:24). Niestety to było wszystko co mogli przeciwstawić Nafciarze tego wieczoru. Dwie bramki z rzędu Iskry i ponownie pięć oczek przewagi gospodarzy na pięć minut przed końcem (30:25). W dalszych fragmentach gry żadna ze stron zbytnio nie forowała tempa, a spotkanie zakończyło się kolejnym zwycięstwem Iskry 34:26.
Iskra Kielce – Wisła Płock 34:26 (20:13)
Chociaż trochę powalczyli w porównaniu z I meczem,nie ma co wymagać cudów,mamy słabszych/mniej doświedczonych zawodników od Vive i ich dominacja nad nami nie jest wielkim zaskoczeniem.Trzeba zrobić małą rewolucję zawodników uznanej klasy i nie powinno być najgorzej.
Sypa w obronie to jakas pomyłka.
Wiśniewski w tym sezonie tragedia, pora na emeryture.
Montoro paralityk, dziś zdecydowanie lepiej Kavas.
Nenadic jak zwykle dobre akcje (ktore mozna policzyc na palcach jednej dłoni) przeplata kompletnymi odpałami, nie wiem skad ten lament nad jego przewidywanym odejsciem.
Szmal bije na głowe naszych bramkarzy. Sprzedawczyk już przechodzi obok meczow, Wichary sie stara ale umiejętnosci nie te, Morawski młodziak jeszcze nie doświadczony.
W-P ty nie pisz prawdy bo jeszcze sie na Ciebie ludzie obrażą ale co tu sie spodziewać jak Emeryt Kavas od 1.5 roku wchodzi na boisko i jest jednym z lepszych
Zauważyliście, że sego (celowo malą literą), w każdej sytuacji kiedy kieleccy zawodnicy oddawali rzut podskakiwał?
Blue kto powalczył ? To ja mam się cieszyć że trochę powalczyli? tutaj powinni wypruwać żyły a tego nie było widać. W drugiej połowie Kielce zaczęły grać lajtowo stąd wrażenie że walczyli. Dla mnie zero ambicji !
Czekam na komentarze tych kibiców, którzy nalegali żeby Petara na kolanach prosić żeby podpisał nowy kontrakt ciekaw jestem ich opinii czy nowy kontrakt z megapodwyżką i pocałunek w du…… żeby u nas został nadal powinien być podpisany.
To samo się tyczy Sypy w obronie jak dziecko we mgle ale podpiszmy z nim kontrakt bo spie…… do Bundesligi.
Bramka – Sego firanka to samo Marcin chociaż w drugiej połowie dużo lepiej. Teraz widać jak na dłoni w meczu z takim rywalem jaką różnicę robi Kaczka.
Wisiena nie skreślajcie 2 lata grał na najwyższych obrotach ma prawo do zadyszki i jestem pewien że odpali.
Najważniejszy w tej chwili jest nowy kontrakt dla Petara i Sypy podpisywać jak najszybciej !!!!!!
Wiśniewski to już od kilkunastu meczów gra piach wliczając ostatnie mecze reprezentacji ile mamy czekać tyle co na Kavasa ?
Ja bym jednak przedłużył kontrakt z Petarem, dzisiaj piach zgadza się ale pamiętacie mecz LM ? Zdobył 9 bramek. Jest graczem zbyt impulsywnym ale jeśli odpali to wymiata.
Co jak co ale Wisien to nie Kavas 2 lata na najwyższych obrotach i w klubie i w reprezentacji. Jestem pewny że się podniesie a Kavas to już chyba tylko kupony odcina aczkolwiek szacun za to że zgodził się na obniżenie kontraktu.
I co będziemy trzymać zawodnika z nadzieją,że tym razem będzie myślami na parkiecie ? Dzisiaj to jego głowa została w autokarze co możemy z resztą zaobserwować od czasu do czasu.
Nenadić dzisiaj zagrał źle. Ale ostatnie 10 meczow bez niego dla nas to plajta. To jest dla nas kluczowy zawodnik. A i sego niech już wyp…….
Wynik mówi sam za siebie, ale żyję nadzieją, że jest to efekt ciężejszych treningów. Momentami małe światełko w tunelu błyskało. Montoro troszeczkę lepiej wygląda w porusza niu się na parkiecie. Gionea daleki od formy z jesieni, ale zaczyna się troszkę rozkręcać. Trudno o to, ale wieżmy, że będzie jak z żabojadami. Jeszcze żadnego tytułu nieprzegraliśmy. Prawdą jest że cztery bitwy przegrane, ale wojna nadal trwa. Wierzmy w Wisłę!!!
I znowu Łomot ile można to znosić M lijewski wsiada do autobusu i z niego nie wysiada sypa gwiazda biega po boisku jak panienka TR kisiel siedzi i notuje siego pije wode robi pajacyka jak strzelają koledzy sielanka trwa w najlepsze i tak trzymać jak widze pomogła rozmowa z prezesem i spotkanie kibicow również z prezesem powiem szczerze przez tych nieudaczników cala praca wszystkich którzy pracowali na wizerunek tej drużyny przez ostatnie 25 lat zawodników którzy grali w tym klubie i zostawili zdrowie na parkiecie idzie na marne odejdzie wstydu oszczedzcie proszę ze sportowym pozdrowieniem kibic
niestety Sypa i Wiśnia dno,co prawda Wiśnia jeszcze w obronie coś pokazuje ale atak to jedna wielka pomyłka, moim zdaniem nie zasługuje na to żeby być dalej kapitanem.
25 lat mineło a Ty „pablo” w minionej epoce.
Po pierwsze nie Siego a Sego, po drugie w piłce ręcznej się rzuca a nie strzela.
Pamiętaj „nieudaczniku” że rozmaowa z Prezesem była przeprowadzona w innym celu czytaj ze zrozumieniem (miała na celu nakreślić przyszłość zawodników obecnych w klubie i ewentualnych nowych). Od trenowania jest Trener a przed nami faza Play Off i PP. Ale co Ci będę tłumaczył nikt Cię nie prosi żebyś chodził na mecze idź sobie na Piknik Lotniczy kup kiełbaskę piwo i ściśnij spojówki.
Dla mnie nie jesteś godzien miana kibica i idę o zakład że na meczach jesteś tylko od wielkiego dzwonu i patrzysz jak STRZELAJĄ !!!!!
a za tą akcje co Petar dostał 2 minuty do bym doszedł do pajaca chrapkowskiego i mu sprzedał liścia
Nie ma co slab zje**w na Nenadicia po jednym meczu. Akurat w ostatnim czasie to on nam pozwalal na jakiekolwiek wygrane. Niemniej jednak taki wynik to dla mnie hanba. Wstyd mi juz 3ci raz w przeciagu ostatniego miesiaca za moj klub. Czy zawodnicy tego nie czuja? Moze niech oni zaczna sie wstydzic. Sypa to wiecznie banan na twarzy, glupie wpisiki na fejbusiku, a jak co do czego, jak trzeba przezstac na chwile pajacowac, a skupic sie na grze to juz tak kolorowo nie wyglada. Panowie do roboty, chyba ze wzorem wschodniej kultury potrzeba wam dodatkowej mobilizacji od kibicow w szatni po meczu…
Nie trzeba po meczu można w trakcie pokazać swoje niezadowolenie
Szacun dla tych co byli reszta to kibice sukcesu sami spojrzcie w lustro
tu nie ma co pokazywac, tu trzeba odbyc meska rozmowe. Czy gramy dla dzialaczy i za kase i obrazamy sie za brak kontraktow czy gramy dla kibicow i serce zostawiamy na parkiecie, a utarczy na gorze zostawiamy w szatni. Gdyby nie kibice to zaden z nich nie mialby z czego zyc. Nie dziwie sie zawodnikom zreszta skoro prezes wali takie teksty, ze patrzac na ich obecna gre wysowa wnioski co do podpisania kontraktow. Wypowiedz na poziomie zarzadzania zepolem 2giej ligi, ale na pewno nie druzyny TOP 16 LM.
To niech im da 5-letnie kontrakty, a później płacz i lament że jeden z drugim nic nie gra jak to było z Kavasem i Eklemoviciem.
3letnich kontraktow nie podpisuje sie z 33 letnimi zawodnikami. Pozatym Eklemovic w pierwszym roku grania u nas praktycznie sam ciagnal ta druzyne. pomagal mu Kubisztal, ale on byl w sumie typowym egzekutorem, ale to Nicola byl muzgiem zespolu. Eklemovicia inaczej by nie dalo sie skusic do gry u nas. Po nim dopiero przyszli nastepni, ale to jego recenzje nam pomogly.
Criss glupoty piszesz jeslibym byl prezesem to z polowa tej druzyny nie przedluzylbym kontraktow za brak zaangazowania tyle w temacie.Kwiatek miesiac przerwy zasluga wspanialych plockich lekarzy
To na Torwarze Bertus będzie świętował 10 (słownie: dziesiąte) z rzędu zwycięstwo Vive.
Zaczęło się wywalanie wszystkich zawodników po kolei, nawet Petara, który w ostatnich meczach jako jedyny ciągnął tą drużynę do przodu. Musimy zrozumieć że Wisła jest obecnie zdecydowanie słabszym zespołem od Vive. U siebie przy dobrej grze całej drużyny jesteśmy w stanie wygrać, ale obecnie nie mogę sobie wyobrazić byśmy nawiązali z Kielcami równorzędną walkę o mistrzostwo. Po prostu są drużyną o klasę lepszą i tyle.
Dzisiaj na porażkę złożyło się kilka czynników. Fatalna postawa w obronie w pierwszej połowie, w drugiej było w tym aspekcie już lepiej. Bramkarze także dzisiaj nie pomagali, trener próbował wszystkich trzech, ale niestety żaden nie miał swojego dnia. W przeciwieństwie do Szmala który obronił sporo rzutów naszych zawodników z dogodnych pozycji. No i w ataku właśnie najbardziej szkoda właśnie marnowania dogodnych sytuacji, bo jeśli chce się wygrać z takim rywalem, to dobre okazje trzeba wykorzystywać.
criss – mała poprawka. Nikola w pierwszym roku, to grał prawie cały czas sam na środku. Pomagać miał mu Dobelsek, ale najpierw leczył kontuzję, a później położył lachę, gdy wiedział, że już odchodzi. W drugim roku grania w Płocku teoretycznie miał pomagać mu Kubeł, ale wszyscy pamiętamy jak wyszło. Kubeł to lewa połówka i na tej pozycji grał przeważnie, a Nikola znowu większość meczów sam ciągnął grę na środku. Owszem, podobno zarabia dużo, ale ja osobiście do jego gry nie mam zarzutów. Przez trzy lata grania w Płocku prawie wcale nie przebywał na L4. Sporadycznie miał przerwy w grze. Jakoś nigdy nie zauważyłem, żeby odpuszczał, nie przykładał się. Nie zapomnę, jak rok temu podczas Final4 Pucharu Polski dwoił się i troił w finale z Kielcami. Kubeł nie miał wtedy dnia (skuteczność zerowa), Chrapek olewał i nie oddawał rzutów wcale, a Nikola próbował, walczył jeden na jeden. Brał ciężar gry na siebie. Wielu zarzucało mu po tym meczu, że popełniał błędy, faule w ataku. Owszem, częściowo tak było, ale starał się, walczył. Przynajmniej mu zależało. Może nie jest już wirtuozem, ale zawsze swoje zrobi. Szkoda, że podczas trzyletniego pobytu w Płocku nie miał godnego siebie zmiennika. Zawodnika, który tworzyłby z nim fajny duet, który mógłby go odciążyć.
A ja Wam powiem, że jakby u Nas speaker tak darł ryja po każdej prace jak na tym festynie, to bym Go po 30 minutach wyporowdził z hali.
A ja Wam powiem, że jakby u Nas speaker tak darł ryja po każdej bramce jak na tym festynie, to bym Go po 30 minutach wyporowdził z hali.
Panowie, skończcie juz te lamenty i jechanie na zawodników.Mecz był o nic i my kibice też go olaliśmy (z kilku powodów) więc o co kaman? Nic nie przegraliśmy ,vivoki obecnie w lepszej formie i mentalnie też duzo wyżej. Czekamy na konkretne mecze i tam nie ma zmiłuj, koło meczu nie przejdziesz. Te mecze juz niedługo więc zobaczymy, może faktycznie tryb przygotoań wymusił taki spadek formy…nie róbmy sodomy i gomory bo póki co dalej gramy o wszystko.
Wisła grać!!!- to co mogliście przegrać w tym roku właśnie się zakończyło.Teraz pełne zaangażowanie, bo już nikt Wam nie wybaczy nonszalancji bądż braku zaangażowania.
Dwa mecze w listopadzie też były o nic ? Jesteśmy chyba najgorszym pretendentem do tytułu w historii gier zespołowych, żadna inna drużyna zespołowa nie miała chyba tak tragicznej serii z głównym rywalem! Może za parę lat uda nam się wygrać choć jeden mecz z Kielcami.
Ja też jestem wściekły- uwierzcie mi,ale tragiczne sa komentarze typu-1 mecz Petar Bóg, 2-mecz-Petar dno, nie wspomne już o co dwuletnim wyrzucaniu Gadzeta. Sypa również-raz dobry, raz niech juz stąd idzie. Jakby to było rozłożone w czasie to ok. ale wystarczy jeden mecz i takie radykalne stwierdzenia.To już nudne jest.
Jesli mam być obiektywny to szansę na cokolwiek w tym roku wydaja się być ,hmmm nazwijmy to małe…ale nie takie rzeczy się działy więc my kibice do roboty a piłkarze na maxa zapier…ć! Może coś z tego będzie.
Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz. Proste
D3w tak powiedzial Wenger, ale nie do konca moge sie z tym zgodzic. Zdarzaja sie lepsze dni i gorsze. Pozatym inaczej sie gra jak stoi naprzeciwko ciebie sredniej klasy obronca, a inaczej gdy masz naprzeciwko siebie Muse. Pamietam jak za Wenty Miszka chociaz mial srednia 10bramek w lidze to z Kielcami nic nie rzucal, bo nawet nie dostal pilki. Kryli go indywidualnie i nie mial za duzo do powiedzienia.
Nie wiem co jest zapisane w kontrakcie Śego z nowym pracodawcą, ale co on odwala, daje dużo do myślenia. Też zauważyłem te bezszensu podsakiwanie do góry, czego wcześniej nie robił…….aby ułatwić zawodnikom Kilec dostęp do bramki????
Pisałem już wcześniej Śego na trybuny w meczach z Kielcami, zabiera tylko miejsca dla zawodników z pola.
Szkoda, że nie było opcji ściągnięcia Corralesa razem z Montoro.
Spiker przechodził samego siebie, ale ta muzyka rodem z Disco polo….. żenada
Było widać brak Kwiatka, z Kwiatkiem i Kaczką w obronie nie traciliśmy tyle bramek …….
To wszystko co koledzy piszą to w gruncie rzeczy pierdoły. Żeby mieć miszcza potrzebna jest po pierwsze kasa, po drugie kasa i po trzecie kasa. To samo Napoleon mówił o prowadzeniu wojny
Wczorajszy mecz nie napawa optymizmem. Kolejne baty,które już nawet nie wywołują emocji meczu o stawkę. O ile spotkania z kielczakami w ubiegłym sezonie były na styku to ostatnie 2-3 to zwyczajna deklasacja i rozbicie w pył. W zespole jedynie na wyróżnienie zasługuje Kaczka,Janko i w zasadzie to tyle. Bramkarze naprawdę poniżej krytyki. Wystarczyło zobaczyć co robi Sławek Szmal. Inna sprawa,że nasza obrona wyjątkowo nie pomagała. To,że Bielecki 9 razy umieścił piłkę w bramce z 11 metra i nikt mu w tym nie przeszkadzał mówi samo za siebie.Zastanawia mnie dlaczego Montoro tak mało rzuca z dystansu, chłopak nieźle rozgrywa ale troszkę za mało wierzy w swoje możliwości. Nieźle wczoraj na prawym zaprezentował się Bostjan.
Wczorajsze spotkanie pokazało co znaczą dwie wyrównane siódemki. Ale żeby móc sobie na nie pozwolić potrzebna jest kasa. I tu w zasadzie temat się zamyka. Nie będziemy w stanie rywalizować z klasowymi zespołami europejskimi mając taki zespół jak obecnie.
Pytanie: po co w zespole jest Ivan Milas jak nie wychodzi na boisko nawet na sekundę. Chłopak zagrał dobre spotkanie z Kielem, jednak po feralnego akcji poszedł w odstawke. W meczach ligowych gdzie wygrywamy dużo ilością goli powinien wchodzić i grać przynajmniej z 20-30 minut. On nie gra prawie wogole… Gadzia jest bez formy ale nie można go skreślac. Morawski w meczach ligowych wgl nie wchodzi a wczoraj wchodzi na boisko i broni nie gorzej od wichury i sego. To nie jest normalne. Karol cały mecz rzuca jak chce – zero reakcji. Ghionea wychodzil do niego w 3 akcjach i chyba 2 razy piłke odzyskalismy. Sypa na środku obrony to jakiś sabotaż, takiej tragedii dawno nie widziałem, jak karol jedzie go na zwodzie jak chce to ja nie mam pytań.
Wiśniewski – zapomniał jak się gra w piłkę reczną?
Syprzak – czy on kiedykolwiek zacznie myśleć na boisku?
Czy ktokolwiek z Was widział w tych zawodnikach chęć walki? Jak się nie ma umiejętności to się chociaż gryzie parkiet! Cała drużyna przeszła obok meczu zakładając przed spotkaniem , że i tak jest przegrane! WSTYD mi jest oglądać taką Wisłe!
Mam tylko nadzieję, że nikt nie będzie błagał tych panów piłkarzy żeby podpisali nowe kontrakty. To jest piłka ręczna i do tego czas upadku wielu klubów – pracodawca, który nigdy nie zwleka z wypłatą to naprawdę rzecz godna pozazdroszczenia, nawet gdy nie płaci jak absolutny top (choć płaci i tak bardzo godziwe pieniądze).
Ja nie widzę tu żadnego zawodnika, którego trzeba zatrzymać za wszelką cenę. A co bardziej zmanierowanym zawodnikom polecam prześledzić z jaką brawurą niektóre przeszłe gwiazdy odchodziły z klubu i jak to się w ich wypadkach kończyło.
Niestety nie powrócą już te lata kiedy w Wiśle grali Biban ,Zdechły i jeszcze wielu innych chłopaków którzy na parkiecie wylewali tony potu. Honor i ambicja by nie poawoliła im na takie podejście do meczu ,szczególnie z Iskrą ,miejmy nadzieję że tak nie jest że naszym obecnym chłopakom też zależy , może to tylko chwilowe załamanie formy.Wiem że większość z nich to tylko najemnicy i tak naprawdę zbytnio z Wisełką sie nie utożsamiają ale oni tez mają przecież swój honor i miejmy nadzieję że to wkrótce nam wszystkim udowodnią.A jeżeli nie to po cholerę ściągać gwiazdy z zagranicy.Stworzyć typowy polski klub zebrać najlepszych polskich chłopaków,myślę że większość z nich dała by z siebie wszystko i byli by dumni że grają z herbem WISŁA PŁOCK na piersiach.
„Stworzyć typowy polski klub zebrać najlepszych polskich chłopaków,myślę że większość z nich dała by z siebie wszystko” Jeśli nie umiemy robić transferów, a mamy sukcesy w szkoleniu młodzieży jestem za. Jeśli już to maks. 3 zawodników na naprawdę wysokim poziomie z zagranicy. Być może trzeba byłoby poczekać kilka lat aż zespół okrzepnie, być może nie zdobędzie nawet medalu, ale może warto? Siła wtedy powinna być w zespole nie w indywidualnościach coś jak Gdańsk parę lat wstecz przed rozpadem byli na dobrej drodze, aby stworzyć dobrą ekipę. Wielu miało by też satysfakcję, że ktoś z Płocka albo Polak przebił się w naszym klubie np. do reprezentacji.
Wlasnie trenerze Manolo czemu wogolenie gra Milas czemu tak malo gra Loczek ta druzyna gra gorzej jak za Walthera to jest dno.Panie Raczkowski moze w koncu czas Manola wziac na dywanik
Czy ktoś mi powie po jaki …. sprowadzono do nas Całujka??? Ani razu to nie grało w drużynie, ani razu nawet w drugim zespole nie zagrał. Za dużo pieniędzy mają czy Wisła urządza pomoc bezdomnym??? Bo ja nie wiem. O Mateuszu Góralskim już zapomniano. A podobno miał stawiać na młodzież. To ja się pytam gdzie jest ta młodzież??? Chodziło mu pewnie o dzieciarnie zalegającą sektor G!!! Od samego początku mi się Manolo nie podobał. Znawca zawodników a nikogo ze sław nie sprowadził. To mi talent łowiecki. Całujka on też wyłowił??? Czy mu Kisiel podpowiedział jako trener młodzieżowej reprezentacji? To co się dzieje w tym klubie to jest paranoja. Tu zwykły zawodnik nie chce przyjść a co mówić o jakichś sławach. A to jak Manolo ogląda mecz to mi Waltera przypomina, przyklęknie i wącha palec. Wisła weź się otrząśnij bo na takie gówno nie będę przychodzić bo to marnacja moich pieniędzy i czasu.
Jeszcze jedno!!! Kocham ten klub dlatego mi nie pasuje to co się z nim dzieje. Dziwne, że transmisja była skoro Wisła się nie zgodziła na transmitowanie swoich meczy.
junior albo skończ pierdolić o wąchaniu palca albo w ogóle nie zabieraj głosu proszę! czyżby kolejny kielecki napinacz?
Pewnie miałeś nadzieję,że z takim budżetem to nam Rutenke i Lazarova sprowadzi, przyjdą grać za tysiąc złoty no bo przecież Manolo.
http://www.sportlemon.tv/20140312/vv5320891f7c5f1… PSG-St Raphael od 20:40
junior1988 – zaznaczyłeś tu swoją obecność i to by było na tyle idź sobie i nie przychodź do hali a jak masz (bilety lub karnet) na sprzedaż to odkupię i dorzucę Ci Frugo i Big Milka. Gówno wiesz co to znaczy „kochać klub” zaprzeczas sam sobie kochasz a szkoda Ci pieniędzy ***** brak mi słów na Ciebie. Wydaj te pieniążki wraz z kuponami w MC Donalds lub KFC. Żegnam idź PRECZ !!!!!!
Mimo tych dotkliwych porażek na Veszprem już zbyt dużo biletów nie zostało.Będzie kocioł.Pytanie tylko czy nasze „gwiazdy” dostosują poziom gry do poziomu zaangażowania kibiców? Oglądając wczoraj Nafciarzy to tak jakbym oglądał polską reprezentację w piłce nożnej-ani ładu ani składu i z góry wiadomo że wynik w plecy. Nie chcę w drużynie grajków którzy olewają Nas kibiców! Przytoczę słowa Ciarasa ” jak się jakieś gwiazdeczce nie podoba to niech wypierdala” !
junior1988 masz tak nasrane we łbie, że zamiast czapki z powodzeniem możesz pampersa zakładać…
A wracając do tematu, to chyba żadnemu kibicowi Wisły nie podoba się to co ostatnio oglądamy, ale szukanie winy Manolo to delikatnie mówiąc lekkie nieporozumienie. Ja myślę, że komu jak komu, ale jemu akurat bardzo zależy. Pokażmy naszym dopingiem, że nam też. A jak komuś się nie chce grać w Płocku, to droga wolna.
Biegać, walczyć i się starać – w Wiśle trzeba zapierda…ać
Pierwszy, od dawien dawna słabszy mecz Rodrigo Corralesa z ostatnią drużyną ligi ASOBAL-Bidasoa Irun (28%,cztery rzuty w niego)31:27
Tak czy tak, dla mnie to najlepszy transfer jaki zrobił Manolo za swojej kadencji
Oby nie był to transer ostatni.
Info lepszy nawet od Jurkiewicza.Lijek to tez transfer Manolo
Nat no przeciez ma byc 5-6nowych
aha w tamtym roku po transferze Lijka miało być jak u Hitchocka napięcie miało rosnąć. I urosło jak się zaczęły kontuzje i trzeba było łatać dziury w trakcie sezonu (ale myślę, że nie o takie napięcie chodziło).
Nie spodziewam się żadnych dobrych transerów i nie 5-6 (no chyba, że będą to młodzi zdolni jak Milas i Całujek).
To maja byc zawodnicy24-26lat a nie tak jak pisal przeglad sportowy 19-20
no to zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jurkiewicz trafiony w 100% nie mówię, ze nie. Nie wiadomo tylko czy transfer Mariusza był zaplanowany, czy raczej wyniknął z rozpadu BM Atletico