Reprezentacja Serbii musiał uznać wyższość siódemki gospodarzy tegorocznego czempionatu. Hiszpanie nie pozostawili złudzeń i pewnie pokonali drużynę prowadzoną przez Veselina Vukovivia 20-31 (12-20). Serbowie przez całe spotkanie mieli problemy ze sforsowaniem hiszpańskiej defensywy, popełniali niewymuszone błędy i byli tylko tłem dla koncertowo grających zawodników gospodarzy (foto: piotraugustyniak.com).
Serbowie przez długie fragmenty spotkania mieli bardzo duże problemy ze sforsowaniem wzorowo funkcjonującej tego wieczoru formacji obronnej gospodarzy turnieju. Prost błędy techniczne, rzuty z nieprzygotowanych pozycji oraz straty, których Serbowie w pierwszej połowie spotkania popełnili, aż….piętnaście spowodowały, że zwycięzca dzisiejszej potyczki był znany już po pierwszych trzydziestu minutach meczu.
Tradycyjnie całe spotkanie w serbskiej siódemce zagrał Ivan Nikcević, który przez większą część pierwszej odsłony spotkania grał w obronie na tzw. „jedynce” oraz zdobył bramkę po ładnym rzucie ze skrzydła. W drugiej połowie lewy skrzydłowy płockiej Wisły zaliczył jedno trafienie ze swojej nominalnej pozycji, a raz po jego przerzutce piłka zatrzymała się na słupku bramki przeciwników. Dodatkowo wywalczył rzut karny, którego koledzy jednak nie potrafili zamienić na bramkę. Solidny występ Ivana zarówno w obronie jak i w ataku.
Drugi z wiślaków w drużynie Veselina Vukovicia, Petar Neandić pojawiał się na boisku w pierwszej części spotkania w formacji ofensywnej, gdzie zdobył trzy bramki oraz został ukarany karą dwuminutowego wykluczenia. W drugiej połowie spotkania pojawił się na placu gry około pięćdziesiątej minuty spotkania i grał do ostatniego gwizdka sędziego, a w tym czasie zaliczył jedno trafienie z dystansu. Ponownie nie dostał możliwości zaprezentowania swoich umiejętności w większym wymiarze czasu od reprezentacyjnego szkoleniowca.
Hiszpanie w 1/8 fazy pucharowej spotkają się z reprezentacją Niemiec, a Serbowie niestety wracają do domu.
Atak naszej reprezentacji nie istnieje…
Obawiam sie ze w 2016 nie bedzie istniala rowniez obrona…