Nafciarze demolują odwiecznego rywala!

Kilka chwil przed inauguracyjnym gwizdkiem pary sędziowskiej Paweł Kaszubski/Piotr Wojdyr, Marcin Wichary odebrał od nas statuetkę dla najlepszego zawodnika października wybranego przez kibiców na łamach serwisu Nafciarze.info (foto: skibek.pl).

Pierwsze siódemki obu ekip prezentowały się następująco:

Wisła: Sego – Nikcević Nenadić, Toromanović, Eklemović, Kavas, Ghionea.

Iskra: Szmal – Strlek, Jurecki, Musa, Zorman, Lijewski, Cupić.

Mecz rozpoczął się od błędu w ataku Wiślaków i obrony przez Marina Sego rzutu z szóstego metra Zeljko Musy. Wynik spotkania otworzył już w kolejnej akcji Muhamed Toromanović, po chwili wyrównał Michał Jurecki, zaś na 2-1 po indywidualnej akcji podwyższył Nikola Eklemović. Kolejny pojedynek „sam na sam” z Musą ponownie wygrał jego kolega z reprezentacji Chorwacji, zaś kontrę skutecznie zakończył Ivan Nikcević (4-2). Nafciarze od początku spotkania imponowali konsekwencją i spokojem w grze w ataku pozycyjnym, dzięki czemu po ośmiu minutach gry na tablicy wyników widniał rezultat 6-4, chwilę później po trafieniu Bossa 7-5. Moment dekoncentracji podopiecznych Larsa Walthera i trzy skuteczne akcje kielczan (w tym rzut Ivana Cupicia z siódmego metra), pozwoliły im po raz pierwszy objąć prowadzenie (7-8). Nieszczególny fragment gry miał Valentin Ghionea, który najpierw zagapił się i pozwolił Strlekowi umieścić piłkę w siatkę, zaś kilka akcji później w kontrze wyrzucił piłkę w aut… Kolejne minuty to błędy w ataku z obu stron, wynik na 8-9 zmienił się dopiero po drugim w meczu trafieniu chorwackiego lewoskrzydłowego. Orlen Arena eksplodowała po dwóch z rzędu bramkach Nafciarzy (Petar Nenadić i Valentin Ghionea), które pozwoliły ponownie wyjść na jednobramkowe prowadzenie. W bramce kolejne czary odprawiał Marin Sego… W 18. minucie meczu przy remisie 11-11 dwie minuty kary otrzymał Bostjan Kavas, a bramkowe szaleństwo kontynuował Ivan Nikcević, po którego dwóch golach na tablicy wyświetliły się liczby 13-12, chwilę później pierwsze trafienie w meczu na swoim koncie zapisał Paweł Paczkowski (14-12), który pokonał Venio Loserta. Bogdan Wenta nie wytrzymał – wziął czas. Na szczęście dla wszelakiego sprzętu AGD, tym razem przy ławce nie było lodówki… Kolejny remis w 25. minucie gry (14-14) do zwołania narady przy ławce zmusił trenera Larsa Walthera. W jego przypadku o lodówki nikt się martwić, rzecz jasna, nie musiał. Nafciarze zatracili skuteczność w ataku, raz po raz gubiąc piłki. Kielczanie grali równie niezdarnie, czego skutkiem było kilka kolejnych akcji bez zdobyczy bramkowych. Złą passę obu ekip przerwał na trzy minuty przed końcem pierwszej części Valentin Ghionea. Trafienie Kubisztala, kolejna fantastyczna obrona Sego (38% skutecznych interwencji) i bramka po kontrze Cupicia to ostatnie akcenty pierwszych trzydziestu minut, które Nafciarze remisowali 16-16. Jak szkoda tej ostatniej akcji, po której straciliśmy bramkę…

Drugie trzydzieści minut na lewym skrzydle Wisły rozpoczął Adam Wiśniewski, który zastąpił Ivana Nikcevicia, zdobywcę czterech bramek. Na środku obrony nadal prym wiedli Adam Twardo i Ferenc Ilyes, zarówno w ataku, jak i obronie grał Muhamed Toromanović, który w obliczu kontuzji Kamila Syprzaka, nie miał zmiennika. Już w 31. minucie Marin Sego dołożył jedenastą skuteczną interwencję, Tore swoją trzecią bramkę (17-16), zaś Ferenc Ilyes pierwszą dwuminutową karę. Trafienia Ghionei i Cupicia (serpentyna…) z linii siódmego metra skutkowały pojawieniem się wyniku 18-18. Żadna z drużyn nie potrafiła wyjść na wyższą niż dwubramkowa przewaga, zaś najczęściej bramki zdobywane były na przemian. Dwa kolejne trafienia Petara Nenadicia (jedno przy grze w przewadze) złamały tę zasadę. W 39. minucie meczu Nafciarze prowadzili 21-19. Do remisu minutę później doprowadził Manuel Strlek. Marin Sego… Marin Sego niosło się z tysięcy płockich gardeł, kiedy chorwacki bramkarz odbijał kolejne piłki. To również dzięki niemu w 41. minucie Nafciarze ponownie prowadzili dwiema bramkami (23-21). Niebiesko-biało-niebieskim zadanie ułatwił Rastko Stojkovic, który zameldował się na ławce kar na dwie minuty. Sytuację wykorzystał Nikola Eklemović i wyprowadził swoją ekipę na trzybramkowe, zaś Ghionea na kwadrans przed końcem na czterobramkowe prowadzenie (25-21)! Bomba Nikoli pod poprzeczkę bramki Loserta i wynik 26-21 spowodowały, że Orlen Arena odleciała w powietrze, Losert na ławkę rezerwowych. Płocka bramka była nadal zaczarowana. Kielczanie nie potrafili rzucić celnie nawet z rzutu karnego, który odbił Marcin Wichary. Po przeciwnej stronie boiska trafił Michał Kubisztal (27-21). Płocką klątwę przerwał Uros Zorman, na dziesięć minut przed końcem poprawił Mateusz Jachlewski (27-23). Niezrażeni Nafciarze nadal demolowali rywali. Na siedem minut przed końcem po czterech bramkach z rzędu (Kavas, Kubisztal, Wiśniewski, Ghionea) prowadząc 31-23. Końcowe minuty to spokojna gra Wiślaków i zdziwione oczy kielczan.

Ostatecznie Nafciarze pokonują odwiecznego rywala 32-25 (16-16).

Dzisiaj jestem bardzo dumny z mojej drużyny. W pierwszych 10 minutach mieliśmy pewne problemy w obronie, zaczęliśmy za bardzo biegać po skrzydłach, potem zaczęliśmy grać bardziej zwarci w obronie i nasza gra zaczęła dobrze funkcjonować. Przez cały tydzień przygotowaliśmy się bardzo dobrze do tego meczu i nic nas nie zaskoczyło. Nasi zawodnicy wiedzieli jak gra Vive i mądrze reagowali na grę przeciwnika. No i oczywiście mieliśmy dzisiaj Marina Sego, który bronił fantastycznie. Wichciu również obronił dwa rzuty karne w bardzo ważnych dla nas momentach. Ale najważniejsza była dzisiaj nasza drużyna, która miała wspaniałe wsparcie w postaci naszych fanów. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyszli dzisiaj do Orlen Areny i wierzyli w nas. To bardzo dla nas ważne – Lars Walther

Po pierwsze wielkie podziękowania dla naszej publiczności. Dziś zagraliśmy świetnie, ale to tylko jeden mecz. Cały czas musimy patrzeć w przyszłość, pracować tak jak do tej pory. Jesteśmy na dobrej drodze. – Nikola Eklemović

Wisła Płock – Iskra Kielce 32-25 (16-16)

Wisła: Sego, Wichary – Nenadić 7 (1k), Ghionea 6 (1k), Nikcević 4, Toromanović 4, Kubisztal 3, Wiśniewski 3, Eklemović 2, Kavas 2, Paczkowski 1, Ilyes, Twardo.

Iskra: Szmal, Losert – Strlek 7, Cupić 5 (3k), Jurecki 4, Zorman 3, Lijewski 2, Buntić 1, Jachlewski 1, Stojković 1 (1k), Tkaczyk 1, Grabarczyk, Musa, Rosiński.

Kary: Wisła – 8 min. (Ilyes – 4 min., Wiśniewski oraz Kavas – obaj po 2 min.); Iskra – 6 min. (Grabarczyk – 4 min., Stojković – 2 min.).

Napisał: Ciaras

Ktoś dla kogo Wisła to coś więcej niż klub. Wierny kibic-redaktor podążający za swoim zespołem po najdalszych zakątkach Europy. Jeden z twórców i pomysłodawców serwisu Nafciarze.info
Zobacz wszystkie artykuły tego użytkownika