Nie mogło być inaczej podopieczni Piotra Przybeckiego pewnie pokonują KPR Legionowo 37 (21) : 25 (12). Środowy mecz przechodzi zatem do historii.
Na uwagę zasługują bramki Krystiana Wołowca, który od pewnego czasu łączony jest z Wybrzeżem Gdańsk. Według naszych informacji obie strony powrócą do tematu wypożyczenia, kiedy po kontuzji do drużyny wrócą Marko Tarabochia i Dan Emil Racotea.
Skład:
A. Borbély, A .Morawski – L. Mihić 2, G. Duarte, N. Obradović 6, S. Ivić 5(3k), V. Ghionea 3, I. Źabić 5, T. Gębala 3, M. Gębala 3, P. Krajewski 3, M. Daszek 1, J.de Toledo 4, K. Wołowiec 2.
Jak już ktoś wcześniej wspomniał Veszprem chce Petara. A były takie słuchy o jego powrocie do Płocka, ciekawe czy prawdziwe…
pogrom z Legionowem i wszystko po staremu co ey kibice chcecie od klubu informacja na fb w kilka sekund. Teraz mozna szampana pic
Tylko nie po to koledzy chodzimy na mecze żeby oglądać pogrom.Legionowa. Chyba wszyscy byśmy chcieli oglądać jak Wisła walczy i wygrywa w Europie. Dlaczego jak Adam mówi ze chce coś zmienić to nie ma jeszcze informacji kto zostaje w klubie na przyszły sezon a kto przychodzi. Wszystkie znane kluby robią to z dużym wyprzedzeniem i maja dlugotemin owy plan działania. My powinniśmy pomyśleć na gorąco o jakimś rozgrywającym żeby jeszcze uratować ten sezon i zgłosić go do drugiej części sezonu. Bo za chwilę nikt już nie będzie przychodził na mecze oprócz ludzi którzy dostaną bilety od miasta tyle ze im na tym klubie nie zależy. Chyba już wszyscy widzą ze ten skład w tym sezonie nic nie osiągnie. Powinno być spotkanie z Prezesem i pytania co w tej sytuacji robimy bo za chwilę będziemy poza podium nawet w Polsce. Właśnie ogladalem mecz Górnika jak oni walczą jak żyję meczem trener to samo juniorży z Celje walczyli przez cały mecz i oba te kluby mają dużo mniejszy budzet niż my. Nie dajmy się oszukiwać ze bez budżetu się nie da. Da się tylko trzeba stworzyć zespół z wolą walki co się utożsamia z klubem gra dla kibiców i dobrać trenera co pouklada zespół i da mu ostrego kopa inaczej hala będzie pusta a Wisla się już nie podniesie
Arci1 komentarz w punkt! Nic dodać, nic ująć.
Pierwsza sprawa-co znaczy dobry Trener!!!Jest w Gorniku od lipca a jaki progres zanotowal Gornik widac golym okiem.Dla porownania Piotr Zaraz sie Rozplacze Przybecki jest u nas prawie poltorej roku i ja widze tylko regres,zadnego postepu w grze ,doslownie nic.Taki Gornik gra widowiskowo,skutecznie i bardzo walecznie.Ale tam jest Trener a u nas baba na lawce.Druga sprawa -dlaczego taki Dacko nie gra jeszcze u nas a gra jakis Zabic to tego nie rozumiem.To samo Bartek Jurecki-chcial grac u nas ale byl za stary.Trener pewnie powie ze nie graja w obronie a my chcemy grac szybko i bez zmian.To ja sie pytam kiedy my gramy szybko panie trenerze bo ja tego nie widze.No chyba ze dla pana priorytetem sa mecz z Legionowem.Aginagalde panie trenerze nie gra w obronie co mu nie przeszkadza byc najlepszym kolowym swiata.A i Dacko i Bartek nakrywaja czapka pana super transfer pod nazwa Zabic.Mamy cienkiego trenera i taka jest prawda.
Myślę, że trener zostanie przynajmniej do końca sezonu, więc trzeba dać mu czas i go wspierać, a po sezonie rozliczyć (zwłaszcza, ze tylko już najwięksi optymiści uważają, że nie jest on stracony).
Oczywiście trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że jest to kolejny problem.
1. Dawno nie mieliśmy aż tak słabych transferów jak w tym sezonie.
2. Jedynym zawodnikiem, który poczynił progres od zeszłego sezonu jest Maciej Gębala (a powinniśmy oczekiwać tego od około połowy składu).
3. Gramy bardzo brzydki i toporny handball. Jeżeli nie wyjdzie szybkie wznowienie, a z lepszymi drużynami prawie zawsze nie wychodzi to liczymy tylko na indywidualne akcje, a indywidualistów u nas mało (Ivic jako tako i od biedy czasem Toledo).
4. Braki w obronie obnażyła Barcelona, która mogła wrzucić spokojnie 50 bramek.
5. Pytanie też czy trener próbuje walczyć o bardziej utytułowanych graczy czy woli pracować z przeciętnymi piłkarzami, bo wie, że u nich będzie miał większy autorytet.
To co nam zostaje teraz to uzbroić się w optymizm, że pod koniec sezonu błędy zostaną wyeliminowane, a zawodnicy zatrybią.
Z tym składem jaki mamy, „na papierze” (nawet bez dobrej klasy środkowego rozegrania) i tak jesteśmy drugą siłą, jeszcze sporo przed takimi Azotami, czy Górnikiem. Powinniśmy ich ogrywać na spokoju. Ale gra się na parkiecie! A tu wyraźnie widać, że drużyna jest nieprzygotowana do sezonu!
1/ motorycznie – jakość, szybkość gry
2/ taktycznie – jakość, organizacja, koncepcja (brak!)gry
3/ fizycznie – kontuzje (sezon się dopiero rozpoczął!!), obawiam się o wytrzymałóść.
4/ mentalnie – brak zaangażowania, woli walki.
Tak brzydko i bez pomysłu grającej Wisły, to ja nie pamiętam. No i brak zaangażowania! Zawsze jakieś niedostatki formy można nadrobić zaangażowaniem i walecznością! Zawodnikom się trochę nie dziwię, bo za przygotowanie zespołu i koncepcję gry odpowiada trener. A tej nie ma! Co mecz, to różne próby ustawienia, rozgrywania akcji, jakby Przybecki dopiero co objął całkiem na świeżo pozbieraną drużynę! Większość po prostu nie wie, co ma grać! Nawet wyćwiczone przed przyjściem Przybeckiego schematy nie wychodzą. Popsuł co mógł, niczego nie naprawił, a nowego nie nauczył. Dlatego wydaje mi się, że sami zawodnicy widzą, że pod okiem trenera nie podnoszą swoich umiejętności, a wręcz przeciwnie, większość gra gorzej niż wcześniej!
Moim zdaniem, nawet, jeśli pozostałby Dima, to i tak byłoby tak, jak jest! Bo to nie jest trener na ten poziom, jaki chcielibyśmy oglądać. Będę się trzymał tego, co pisałem wiele razy wcześniej – to, co mieliśmy mieć najlepszego, to już mieliśmy, Cadenasa. Takiego trenera mieć już nie będziemy, bo żadne szanujące się nazwisko nawet nie pomyśli o zatrudnieniu się w takim amatorsko zarządzanym klubie.
@z-w-W, zadałeś pytanie, czemu taki Daćko nie gra w Wiśle? Obecnie, nawet dla polskich zawodników, grających lepiej niż przeciętnie (nie mówię o tych top), Wisła, z takim amatorskim zarządzaniem klubem, ze średnim trenerem, to żadna atrakcja. I tak lada moment zarząd + Przybecki spuszczą nas z grup A/B Ligi Mistrzów, a jak wypadniemy po za finał Ligi ( co nie jest niemożliwe, niestety…), to z Ligi Mistrzów, w ogóle!! Ten raz, bardzo chciałbym się mylić … 🙁
Cały czas, jednak liczę na to, że w sezonie zbliżających się wyborów samorzadowych, łysy „popuści” trochę i sypnie kasą na nowych grajków, a może i na lepszego trenera, żeby poprawić nastroje i swoje notowania przed listopadem przyszłego roku 🙂 🙂
wisplo47 – „Savalas” to nie ma wspierać klubu finansowo bo wybory idą, tylko z obowiązku bo to Wisła nasz ukochany klub!!! Jeśli nawet tak jak sugerujesz sypnie tą „kasą” przed wyborami to i tak idę o zakład że po wygaśnięciu kontraktów tych zawodników czy tam trenera, nie da kasy na ich zatrzymanie na dłużej nie mówiąc o dalszym wzmacnianiu kadry. i tak koło się zamyka, dalej jesteśmy w dupie, ale co tam ważne że mnie wybrali na prezydenta, właściciela klubu. Dzięki za taką hojność!!!!!
@b76 – to, o co co łysy powinien, jako właściciel Klubu, dbać to jedno, a to, o co faktycznie dba (czyli o własny „interes”), to drugie. Ale wtedy, przez chwilę, tak, czy owak, „zadba” o jedno i o drugie. 🙂 A czy wygra wybory …? 😉 Jeśli nie, to zawsze jest nadzieja, że, kiedy zmieni się właściciel Klubu, to może i w Klubie zmieni się na lepsze.
… więc każda hojność jest mile widziana 🙂
Już taką chwilę przerabialiśmy. Jakieś 3 lata temu. Było fajnie i optymistycznie można było patrzeć na przyszłość klubu. Teraz faktycznie pozostała tylko nadzieja.
wisplo47 mam nadzieję, że to sarkazm, bo raczej niewielu się znajdzie takich, których usatysfakcjonuje ewentualny ochłap, o którym mówisz
@wisplo47
„@z-w-W, zadałeś pytanie, czemu taki Daćko nie gra w Wiśle? Obecnie, nawet dla polskich zawodników, grających lepiej niż przeciętnie (nie mówię o tych top), Wisła, z takim amatorskim zarządzaniem klubem, ze średnim trenerem, to żadna atrakcja.”
Chłopie ogarnij trochę głowę bo już pierd… takie kocopoły, że aż żal czytać. Myślisz,że dla grajków z polskiej ligi Wisła to nie jest klasa sama w sobie? Myślisz, że nie marzą o grze w takim utytułowanym klubie (26 lat na pudle), pogardzą grą w hanballowym NIEBIE czyli Lidze Mistrzów i wreszcie nie chcieliby grać pod wodzą selekcjonera kadry Polski? Czy ty czytasz w ogóle co piszesz aż tak deprymując klub, który niby kochasz?
Przestańcie wszyscy srać we własne gniazdo!! Mamy kłopoty, mamy kryzys ale jesteśmy POTĘGĄ w skali Polski i 99% klubów szczypiorniaka (z wyjątkiem szmat) patrzy na nas z zazdrością i może nam tylko buty czyścić! Uświadomcie to sobie ludzie k..wa!
Mnie osobiście najgorzej denerwuje cisza ze strony klubu. Od strony prywatnej, jako kibica denerwuje się, bo nie wiem co się dzieje z tym klubem, czy tam jeszcze ktoś pracuje? Od strony zawodowej (od ponad 5 lat zajmuje sie zawodowo marketingiem) byłem świadom jak to się skończy. Po ostatnich wydarzeniach krytyka była i jest nieunikniona. I teraz można zauważyć, jak leżymy marketingowo. Zobaczcie to teraz na naszym przykładzie, po naszych komentarzach.
Krytyka przeradza się w kryzys, a kryzys staje się realnym zagrożeniem, gdy marka (czyt. Orlen Wisła Płock) ignoruje negatywne wpisy lub lekceważy odbiorców (kibiców). Wówczas fani wzajemnie się nakręcają i mnożą oskarżenia oraz domysły. Znacie to skądś? A wiecie jak to można byłoby szybko rozwiązać i zgasić tą masę hejtu, która się tu wylewa?
Całą filozofię kryzysowej komunikacji można zamknąć w pozornie prostej zasadzie: przeproś i zaproponuj rozwiązanie. Czy usłyszeliśmy przeprosiny po meczu z Barceloną nie? Czy ktoś w ogóle powiedział co się dzieje z drużyną? Uspokoił nas? Nie.
Tak, jak w przypadku firm odbiorców nie interesuje co i dlaczego zawiniło, ale co marka zamierza z tym zrobić. Komunikat musi być poparty konkretnym działaniem. Klienci muszą mieć poczucie, że zostali wysłuchani i poważnie potraktowani. Nie ma produktów idealnych, ani usług niezawodnych, jedyne na co mamy więc właśnie wpływ to idealna obsługa.
Jakbym teraz następnego dnia A.W. wyszedł i oficjalnie przeprosił kibiców za niedzielny mecz, na zawodników nałożył nawet delikatne kary finansowe za ich postawę oraz obiecał, że więcej taka sytuacja nie będzie miała miejsca. Jakie były by tutaj Wasze komentarze? Odpowiedzcie sobie sami.
Kończąc nasz problem i obecna sytuacja nie polega w głównej mierze, w braku zawodników, czy braku marketingu. To co nasz różni od kurczaków, to sprawnie działająca organizacja, która zna się na rzeczy i na tym co robi. Która potrafi myśleć długofalowo, przewidywać i wdrażać odpowiednie rozwiązania. Jeśli tego nie zmienimy, nie zobaczymy w naszych barwach żadnych dobrych graczy z TOP-u, ani kibiców na trybunach. A po obecnych kilku miesiącach i osobach, które do obecnej organizacji dobrał sobie Adam, raczej będziemy mieli teatru ciąg dalszy.
Sorry za błędy i składnię ale jadę pociągiem i piszę z telefonu.
Przecież po meczu z Barceloną klub był zadowolony. Kamil przyjechał… telewizja :).
Co do kar finansowych to jestem przeciwnikiem takich rozwiązań, a nasz klub nie moze sobie pozwolić na takie rzeczy, tym bardziej, że z Barceloną grali, na ile mogli. Każdy by sie podśmiewywał, ze kary są dlatego, bo bilety na mecz słabo schodzą i sie budżet nie spina.
Ja, gdybym grał w takim prowizorycznie zarządzanym klubie i dostał chociaż 100 zł kary to bym na pewno chciał stad odejść, a jeżeli kontrakt byłby krótki, to symulowalbym kontuzję do końca sezonu.
@Nafciarz_1947 – widzę, że przyjąłeś podobny punkt myślenia, co i nasz nieudolny od lat zarząd, sadząc, że ta „klasa sama w sobie”, tytuły (hmmm, taki Śląsk ma ich znacznie więcej i co?) spowodują, że wszystko samo się zrobi a za drzwiami będzie stała grupa fajnych grajków w których będziemy przebierać jak w ulęgałkach. No i mając jeszcze taki autorytet na trenerskiej ławce. A tymczasem …? Obradovic, Zabic, Krajka nie liczę, bo był ugadany wcześniej … środka rozegrania brak. Profesjonalizm w prowadzeniu klubu (szkoda gadać …), jasno określone, czytelne cele i perspektywy rozwoju (są jakieś?), perspektywa stałego podnoszenia swoich umiejętności (nie widać niestety pozytywnych efektów pracy selekcjonera repr. Polski) – to jest magnes dla potencjalnych wartościowych graczy, chcących realizować swoje marzenia o wielkiej grze. Trenera, to my mamy co najwyżej średniego i jak tak dalej pójdzie, to opuścimy owe „hanballowe niebo” i pozostaniemy jedynie „potęgą w skali Polski”. Dzięki takiemu myśleniu, zamiast Barcelony – Azoty, zamiast PSG – Górnik, zamiast Vesprem – Kwidzyn, i tak dalej … Kto stoi w miejscu, ten się cofa i nie jest to deprecjonowanie Klubu (bo chyba to miałeś na myśli, „deprymować” oznacza coś innego…), ale moja ocena obecnej sytuacji. I chyba nie tylko moja…
Widzisz w moim wpisie chociaż jedno słowo odnośnie obecnej sytuacji i amatorów pogrążających nasz klub? Odniosłem się do twoich tekstów na temat tego jaka to Wisła ble i nawet grajki z polskiej ligi nie chcieliby tu grać. Z tym to pojechałeś równo.
Po meczu z Legionowo widać ze tragedii ciag dalszy. Trener nie reaguje na meczu nie widać jego pracy tylko bicie głową w mur. Czy ktoś słyszał z klubu jakieś info co będzie dalej czy planowane są jakieś zmiany czy Zarząd jest zadowolony z obecnych wyników. Kielce uciekają Europa odjeżdża a my zbliżamy się do trzeciego czwartego miejsca w lidze. Adam kiedy będzie spotkanie z kibicami. Obiecałes cykliczne spotkania a teraz jak nie idzie to cisza i Łebie w ciepłym biurze siedzieć. Adam czekamy na ruch z twojej strony zrób coś dla tego klubu i kibiców czekamy na twój ruch….