Stal zmiażdżona…

2012-12-15-Wisła-Płock-–-Tauron-Stal-Mielec-044_900px_pawipl-600x400W pierwszym meczu fazy play-off podopieczni Manolo Cadenas nie pozostawili złudzeń która drużyna jest lepsza i pewnie pokonali Stal Mielec 36:20 (17:6).(foto: www.pawi.pl)

Nafciarze przystępowali do dzisiejszego spotkania po niedzielnej porażce w finale Pucharu Polski i z ubytkami kadrowymi. W dalszym ciągu zapalenia ucha środkowego nie wyleczył Muhamed Toromanović, a Angel Montoro, który nieszczęśliwie upadł na plecy w spotkaniu z Iskrą jest po szczegółowych badaniach i czeka na opinię lekarzy. Goście również przyjechali do Płocka osłabieni. Z powodu urazów nie zagrali Kamil Krieger i Michał Adamuszek.

Pierwsza połowa była pokazem siły Nafciarzy. Marcin Wichary zamurował bramkę notując skuteczność powyżej sześćdziesięciu procent, a koledzy szaleli w ataku. Pomimo dużej ilości błędów własnych Nafciarze schodzili na przerwe prowadząc 17:6. Stal nie istniała… Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się Adam Morawski, a obraz gry nie uległ znaczącej zmianie. Podopieczni Manolo Cadensa w pełni kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń i utrzymywali wypracowaną przewagę nie forsując przy tym tempa. W 44. minucie czerwoną kartkę z gradacji otrzymał popularny „Big”. W kolejnych minutach Nafciarze jeszcze powiększyli swoją przewagę i ostatecznie pokonali bezradną momentami Stal 36:20. Drugie spotkanie za tydzień w Mielcu.

Wisła Płock – Stal Mielec 36:20 (17:6)

Napisał: Ciaras

Ktoś dla kogo Wisła to coś więcej niż klub. Wierny kibic-redaktor podążający za swoim zespołem po najdalszych zakątkach Europy. Jeden z twórców i pomysłodawców serwisu Nafciarze.info
Zobacz wszystkie artykuły tego użytkownika