Subiektywnie pisane (6): Kaczka to nie kurczak

2013-10-05-Wisła-Płock-Vive-Kielce-037

W Wiśle gra zaledwie kilka miesięcy i na miano „Nafciarza” musi sobie zasłużyć albo stażem gry (jak Michał Zołoteńko), albo nadzwyczajną zadziornością i nieustępliwością (jak Zbyszek Kwiatkowski), bądź jednym, drugim i czymś jeszcze przy okazji (jak Andrzej Marszałek, Michał Dębski, bądź kilku innych). Z niemal stuprocentową pewnością mogę nawet powiedzieć, że nim jednak nie będzie, bo do klubu przyszedł w wieku 31 lat, czyli bliżej mu końca niż początku, bądź środka kariery, czyli najzwyczajniej w świecie nie zdąży zapisać się w annałach klubu z Mazowsza. Co ważne, nie śpiewa „jebać Kielce”, nie chce prowadzić dopingu na GG1 i jest okrutnie wręcz skromnym facetem, który ma jednak coś, co ewidentnie kazało mu skierować się ku charakternej Wiśle, a nie innemu klubowi… O kim mowa? (foto: pawi.pl)

W ostatnim meczu z kielczanami kilkakrotnie przeszedł się po Ivanie Cupiciu, przez kilka chwil towarzyszył Chorwatowi w leżeniu na parkiecie na nim, pod nim, obok niego, z jego ręką na głowie, ze swoją nogą gdzieś tam na nim, a summa summarum to właśnie przez niego długowłosy skrzydłowy w żółtej koszulce niejednokrotnie fryzurę miał niczym Carlos Valderrama (foto: tutaj). Oj nie będzie Cupić lubił Jurkiewicza, a i Kaczka nie wydaje się człowiekiem, który po meczu z zadowoloną miną udaje się z rywalem na piwo do baru.

Mariusz w którymś tam wywiadzie z kolei powiedział, że niektórzy szczypiorniści nie muszą zbyt wiele trenować, bo mają to coś, czyli są niezwykle uzdolnieni. On uważa siebie za niekoniecznie wybitnego gracza, więc trenować musi więcej i ciężej niż inni…

Od kiedy przyszedł do Płocka rzucił 37 bramek, potrafi wziąć na siebie ciężar gry, kiedy trzeba po nafciarsku się „wkurwić”, zakląć jak szewc, rzucić piłką o parkiet, walczyć w obronie, rzucać w drugie tempo, zasuwać do kontry, ma zdrowie konia i jeśli nie jest graczem wybitnym, to jest graczem co najmniej nadzwyczaj ambitnym, z którego Wisła będzie miała niezwykle wiele pożytku. Oby nie tylko przez ten sezon i nie tylko przez kolejny… Kaczka to nie kurczak… I dzięki Bogu kurczak to nie Kaczka, tym bardziej chrapiąca…

Napisał: Ciaras

Ktoś dla kogo Wisła to coś więcej niż klub. Wierny kibic-redaktor podążający za swoim zespołem po najdalszych zakątkach Europy. Jeden z twórców i pomysłodawców serwisu Nafciarze.info
Zobacz wszystkie artykuły tego użytkownika