Trzecia kolejka PGNiG Superligi zapowiada się dla płockich kibiców bardzo ciekawie. Do płocka zawitają puławianie, którzy za sprawą nowego trenera zdążyli już pokazać się z bardzo dobrej strony. Nowy trener wprowadził kilka ciekawych postaci do drużyny oraz znacząco zmienił podejście do piłki ręcznej w Puławach. Czy puławian będzie stać na walkę o najwyższe cele w tym sezonie? Czy płocka Wisła wykorzysta atut mocnego przeciwnika do przygotowania się przed pierwszym meczem Ligi Mistrzów? (foto: Bartosz Sobiesiak)
Wisła Puławy to czwarta drużyna minionego sezonu. W tym sezonie przeszła bardzo ciekawą przebudowę. Skład zespołu zasiliło co prawda tylko trzech nowych zawodników, ale znaczące zmiany wystąpiły przede wszystkim przy budowaniu nowego zespołu. Władze Puław postawiły na bardzo doświadczonego trenera jakim jest Dragan Marković. Selekcjoner reprezentacji Bośni i Hercegowiny odchudził kadrę zawodniczą, a do przeprowadzki nad Wisłę przekonał Sebastiana Zaporę, Kostę Savicia i Nikolę Prce.
Na obecną chwilę puławianie nie urwali żadnego punku w tym sezonie, ale nie oznacza to, że są słabym zespołem. Determinacja trenera i doświadczenie zawodników na pewno nie pozostanie bez echa. Drużyna z Puław zapowiada bowiem walkę o wysokie cele w tym sezonie rozgrywek PGNiG Superligi. W pierwszej kolejce Wisła pojechała do Mielca by tam stracić z miejscową Stalą, aż 40 bramek przegrywając ostatecznie mecz 40:33. Kolejna kolejka zapowiadała się bardzo emocjonująco, ponieważ puławianie gościli Pogoń Zabrze. Po zdecydowanie lepszym spotkaniu ulegli przegrywając jedynie jedną bramką 24:25. Jest to dowód na to, że drużyna się zgrywa i może być w przyszłości bardzo niewygodnym przeciwnikiem dla wielu zespołów z Polski.
Nafciarze natomiast z meczu na mecz potwierdzają swoją dominację i coraz lepszą dyspozycję. Za nami już dwa spotkania wysoko wygrane przez płocczan. W dalszym ciągu potrzebne jest jeszcze zgranie i zrozumienie w zespole, ale małymi krokami drużyna osiąga zamierzone cele. Ku zaskoczeniu, zawodnicy już na tym etapie wchodzą na bardzo wysoki poziom, jak mówi trener Nafciarzy Manolo Cadenas. Jest to również dobry czas by sprawdzić możliwości przed pierwszym spotkaniem Ligi Mistrzów z arcy-niewygodnym przeciwnikiem z Turcji.
Wszystkich kibiców zapraszamy do Orlen Areny, a tym którym nie uda się wyrwać z domu – przed telewizory. Mecz pokaże Polsat Sport w sobotę 20 września od godz. 17:00. Relację tekstową będzie można również śledzić na naszym profilu na Twitter’ze oraz Facebook’u.
Ciężki mecz to może być z gaciuchami,Barceloną lub Flensburgiem.Tu ma być wysokie i przekonywujące zwycięstwo bez bólu i jakichkolwiek kontuzji! Naprzód Nafciarze!
Plus 10 i do domu
To, że mecz ma być do przodu 10-ma lub 20-stoma to każdy wie i tego wymaga :). Liga jednak się zmienia i takie kluba jak Wisła Puławy też się wzmacnia zagranicznymi doświadczonymi graczami. Dajmy im się wykazać, niech spróbują dojść nas na 9 bramek 😀
A dla mnie ważne jest, żebyśmy wygrali nieważne iloma bramkami. Najważniejsze, żeby chłopaki się zgrali na mecze w LM i Kielcami.
Puławy już w ubiegłym sezonie pokazały, że mogą z nami powalczyć tak więc szacunek do rywala się należy.
Trochę nie na temat, ale ktoś ostatnio pytał o Milasa. Postanowiłem przejrzeć pomeczowe statystyki jego drużyny i po ilości zdobytych bramek mogę napisać „dupy nie urywa”. Podkreślam, na podstawie zdobytych bramek. Średnio 1-2 bramki na mecz. Imponuje natomiast Nikola. Widać, że jest liderem rumuńskiej drużyny. Ostatnio rzucił 5. Wcześniej 3 i bodajże 7 bramek.
Jak kogoś interesuje coś więcej, to tutaj można znaleźć trochę wyników i statystyk.
http://www.ziare.com/minaur-baia-mare/presa-local…
Ucięło linka. Jeszcze raz:
http://goo.gl/y8KIhE