Uff…

wisla-mmts_01

Podopieczni Krzysztofa Kisiela po niesamowitych męczarniach i emocjach zakończonych dopiero w dogrywce pokonali MMTS Kwidzyn 45-40 (41- 39, 37-37, 17-17) w pierwszym meczu z ramach półfinału Mistrzostw Polski i w rywalizacji toczonej do trzech zwycięstw prowadzą 1-0. Kolejne spotkaniu obu ekip rozegrane zostanie w niedzielę, 5 maja o godzinie 17 (foto: skibek.pl).

Przed pierwszym gwizdkiem nagrodą dla najlepszego zawodnika kwietnia w głosowaniu kibiców na stronie Nafciarze.info uhonorowany został Marin Sego. Na trybunach zasiadł przyszły trener Wiślaków – Manolo Cadenas.

Spotkanie rozpoczęło się od dwóch kolejnych  trafień Macieja Mroczkowskiego, na które po chwili odpowiedział Ferenc Ilyes. Po pięciu minutach meczu do remisu 3-3 doprowadził Muhamed Toromanović. Pierwsze minuty w wykonaniu graczy Krzysztofa Kisiela wyglądały fatalnie w obronie, czego skutkiem były kolejne kontry kwidzynian i ich prowadzenie 5-3, po kilkudziesięciu sekundach później 6-5. Pierwsze prowadzenie (7-6) gospodarze objęli po jedenastu minutach gry, kiedy swoją drugą bramkę z rzutu karnego zdobył Valentin Ghionea. Cztery kolejne bramki były jednak dziełem przyjezdnych, którzy w 15. minucie wygrywali już 10-7. Wówczas o przerwę na żądanie poprosił Krzysztof Kisiel… Marin Sego zmieniony został przez Marcina Wicharego, Ivan Nikcević przez Adama Wiśniewskiego. Bramka Michała Kubisztala na 8-10, trafienie Roberta Orzechowskiego i Muhameda Toromanovicia, skuteczna interwencja Wichury oraz przerzutka Christiana Spanne złożyły się na wynik 10-11. Chwilę później po dwóch miesiącach absencji na parkiecie pojawił się Petar Nenadić. Wiślacy póki co nie potrafili dogonić podopiecznych Krzysztofa Kotwickiego. W znakomitej sytuacji „sam na sam:” z Sebastianem Suchowiczem z całej siły w poprzeczkę huknął Nenadić, dobitkę Adama Wiśniewskiego odbił bramkarz gości, który skutecznym już rzutem  w 24. minucie doprowadził do remisu 13-13. W kolejnej akcji w ataku z dziesiątego metra nie pomylił się już Petar, w którym widać było ogromny głód gry. Karnego wywalczonego przez serbskiego rozgrywającego nie wykorzystał Ghionea, a Mateusz Seroka trafił na 14-15. Gra bramka za bramkę trwała do końca pierwszej połowy, która zakończyła się remisem 17-17.

Druga część zaczęła się od trafienia Ghionei i obrony 5-1 z wysuniętym Ivanem Nikceviciem. Wrócił koszmar nierzuconych karnych, który tym razem dopadł Michała Kubisztala. Gra „bramka za bramkę” miała się dobrze przez kolejne minuty – remisy 18-18, 19-19. Prowadzenie MMTSu 21-19 w 35. minucie, bramka Valentina i jego przestrzelona kontra to kolejne godne odnotowania wydarzenia. Po chwili po raz drugi trafił Nenadić, odpowiedział mu Tomasz Klinger. Gra Nafciarzy nadal daleka była od przynajmniej średniego poziomu. Zamiast pewnej wygranej z nijakim w tym sezonie przecież MMTSem, szykowała się zażarta walka do ostatniej sekundy. W 40. minucie po bramce Petara na tablicy wyników znów widniał remis… 24-24, po trafieniu z siódmego metra Valentina: 25-25. Ciężar gry zdecydowanie wziął na siebie nasz serbski rozgrywający, po którym kompletnie nie widać było aż tak długiej przerwy w grze. To on, jakkolwiek dziwnie to nie brzmi, trzymał nam wynik – na kwadrans przed końcem meczu było 28-28, ale do każdego remisu musieli doprowadzać Wiślacy, którzy cały czas gonili rezultat. Przez następne minuty nic się nie zmieniło: goście obejmowali prowadzenie, gospodarze wyrównywali. I tak w kółko (31-31 w 50. minucie po bramce… Nenadicia). Pierwsze od niepamiętnych czasów prowadzenie (33-32) Nafciarze objęli w 53. minucie 28 sekundzie, kiedy piłkę w bramce Krzysztofa Szczeciny umieścił Michał Kubisztal. Co z tego…? Kolejne trzy bramki rzucili kwidzynianie… Co z tego…? Petar rzucił dwie i było 35-35. Przez ostatnie minuty borykałem się z zawałem serca i niewiele widziałem. W szpitalu mówili, że była dogrywka i podobno wygraliśmy 45-40… Uff…

Wisła Płock – MMTS Kwidzyn 45-40 (41- 39, 37-37, 17-17)

Wisła: Sego, Wichary – Ghionea 11 (5k), Nenadić 9 (1k), Kubisztal 6, Toromanović 5, Kavas 3, Wiśniewski 3, Spanne 2, Syprzak 2, Ilyes 2, Eklemović 1, Nikcević 1, Twardo.

MMTS: Suchowicz, Szczecina – Orzechowski 11, Klinger 7, Mroczkowski 7, Daszek 4 (1k), Nogowskki 3, Seroka 3, Rombel 2, Pacześny 2, Adamuszek 1, Rosiak, Łangowski.

Kary: Wisła – 8 min (Ilyés 4 min, Kavaš 2 min, Nenadić 2 min ) – MMTS – 12 min (Rosiak 6 min, Łangowski 4 min, Orzechowski 2 min).

Napisał: Ciaras

Ktoś dla kogo Wisła to coś więcej niż klub. Wierny kibic-redaktor podążający za swoim zespołem po najdalszych zakątkach Europy. Jeden z twórców i pomysłodawców serwisu Nafciarze.info
Zobacz wszystkie artykuły tego użytkownika