Rok 2013 to rok pełen emocji dla wszystkich związanych z Wisłą. Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Wszyscy drżeliśmy o to, co stanie się z płockim szczypiorniakiem… Zacznijmy od początku, czyli od stycznia 2013. Skończymy na czerwcu. Jak wszyscy odetchniemy z ulgą, przypomnimy sobie drugie półrocze mijającego roku… (foto: skibek.pl)
Styczeń
Marin Sego tradycyjnie dowiaduje się, że nie zagra na kolejnej wielkiej imprezie – Mistrzostwach Świata w Hiszpanii. Slavko Goluza na Półwysep Iberyjski zabrał Mirko Alilovicia oraz Filipa Ivicia, tradycjnie pomijając Marina.
W Hiszpanii barwy Wisły reprezentowało sześciu zawodników: Petar Nenadić i Ivan Nikcević w reprezentacji Serbii oraz Marcin Wichary, Adam Wiśniewski, Michał Kubisztal i Kamil Syprzak w biało-czerwonych barwach.
Luty.
Wznawiamy rozgrywki ligowe pokonując Pogoń Szczecin 30-24 (15-12).
Do zdrowia dochodzi powoli Piotr Chrapkowski, który zapewne już wtedy miał podpisany kontrakt z Iskrą Kielce. Chrapkowski nie kąpie się z resztą drużyny po treningach. Podobno wtedy zaczął już nosić żółte majtki…
6 lutego nie dochodzi do skutku mecz z Piotrkowianinem, ponieważ na hali nie było lekarza i goście po kwadransie zeszli do szatni odmawiając później ponownego wyjścia na parkiet. Na nic zdały się impulsywne reakcje Andrzeja Miszczyńskiego. Ostatecznie mecz nie zostaje rozegrany. Wrótce potem nastaje czas oświadczeń: prezesa Wisły, pani prezes z Piotrkowa (którą każdy ma w dupie, bo w klubie i tak robią, co im się podoba, a ona nikogo do niczego zmusić przecież nie może, bo kim niby ona jest?), komisarza Ligi – Bogusława Trojana który ostatecznie weryfikuje wynik meczu jako walkower dla gości. Odwołanie Wisły również nie przynosi zmiany decyzji.
Nafciarze na inaugurację rozgrywek w Pucharze EHF pokonują w Norwegii ekipę Elverum 27-25 (10-14) i zostają liderami swojej grupy. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że na pierwszym miejscu są po raz pierwszy i ostatni…
Drugi występ Wisły na europejskiej arenie i pierwsza wtopa – porażka we własnej hali z Team Tvis Holstebro 28-29 (15-13). Jeszcze wtedy nikt nie załamuje rąk i przegraną traktuje się jako „wypadek przy pracy…” (słowa Larsa Walthera) w myśl zasady „operacja się udała, tylko pacjent zmarł…”
W lidze ogrywamy Czuwaj Przemyśl i z problemami, ale docieramy do Mariboru na bardzo ważny mecz 3. kolejki europejskich pucharów, który ostatecznie przegrywamy 23-26 (13-13) dzięki konsekwentnemu obijaniu bramkarza gospodarzy Ivana Pesicia. Porażka ta stawia Wiślaków pod ścianą. Startowali jako faworyt do wygrania grupy, z której mogą nie wyjść. Wstyd co nie miara, choć według Krzysztofa Kisiela „nie wyglądało to źle”. Cóż, byliśmy na innych meczach albo pod wpływem innych środków odurzających… Lars Walther mówi już inaczej: „musimy wydostać się z czarnej dziury” (dupy?)
Na koniec miesiąca ogrywamy w lidze Pogoń Zabrze 33-29 (17-15), a 12 bramek zdobył Michał Kubisztal, który nawet nie śmiał myśleć, że niedługo znajdzie się po drugiej stronie barykady…
Marzec
Na dzień dobry bez Ivana Nikcevicia i Petara Nenadicia w składzie przegrywamy w Kielcach 22-29 (9-16) mimo wsparcia ok. 400 płockich kibiców. Kamil Syprzak: „szukamy formy” (z wiślacką formą trochę jak z zaginionym Graalem, niby gdzieś jest, ale nikt go nie widział). Nikola Eklemović: „nie gramy jak powinniśmy” (odkrywcze…).
Dwa mecze kary zawieszenia dostaje Tore za czerwoną kartkę w Kielcach, Chrapkowski żali się w wywiadach, że nie dostaje szans gry. W końcu dostał… na skrzydle z marnym Zagłębiem, które rozbijamy 42-23 (22-13).
W końcu wygrywamy w Pucharze EHF – rewanżujemy się Mariborowi za porażkę w ich hali i ogrywamy rywala w Płocku wyżej niż poprzednio sami przegraliśmy, co miałoby znaczenie, gdybyśmy sami później nie zawalili sprawy. Tak, czy siak, nadal liczymy w walce o wyjście z grupy…
Ogrywamy Miedź Legnica różnicą dziesięciu bramek, kilka dni później drugi raz wygrywamy w Europie z Elverum. Przed ostatnim meczem w Danii z Holstebro wszystko jest w naszych rękach, tym bardziej, że rywale zagrali dla nas i nasza wygrana dawała nam pewne pierwsze miejsce w grupie. Szansę znów zaprzepaściliśmy i Smoki po raz drugi pokazują nam miejsce w szeregu – porażka jedną bramką wyrzuca nas z rozgrywek Pucharu EHF. Wstyd osiągnął apogeum.
Do dymisji podaje się trener Nafciarzy – Lars Walther. Rezygnację przyjmuje prezes Andrzej Miszczyński, a o decyzji informuje na szybko zwołanej konferencji prasowej. Robi się gorąco, a to przecież był dopiero początek…
W mediach pojawiają się plotki na temat gry w Płock Deana Bombaca i Patricka Eilerta. Miszczyński wyraża zainteresowanie tymi zawodnikami i szuka następcy Walthera. Na szczęście szuka nie bez skutku!
Kwiecień
Plotki o objęciu posady trenera Wisły przez niezwykle cenionego coacha z Hiszpanii – Manolo Cadenasa. W klubie nikt tej informacji nie potwierdza, ale pewna jest już hiszpańska „Marca”, która ogłosza informację wszem i wobec. 11 kwietnia Cadenas mówi: „kontrakt jest praktycznie gotowy”. W Płocku euforia.
Wygrywamy w półfinale Pucharu Polski w Legionowie 41-25 (19-12), tracimy na kilka miesięcy Pawła Paczkowskiego, a dzień później po niezwykle wyrównanym meczu przerywamy finał z Kielcami 27-28 (12-14). Zawodnicy walczyli, efekt zwolnienia Walthera natychmiastowy…
Dwukrotnie ogrywamy Pogoń Szczecin w 1/4 mistrzostw Polski, rozbijając rywali w drugim spotkaniu na ich terenie 40-29 (24-13). W półfinale tradycyjnie czeka już MMTS Kwidzyn.
Manolo Cadenas oficjalnie trenerem Wisły, po kilku dniach również szkoleniowcem mistrzów świata – reprezentacji Hiszpanii. Oczy handballowego świata zwrócone na Płock. Prezydent miasta i prezes Miszczyński błyszczą w świetle kamer na konferencji w Warszawie. Jak się później okaże, to był ostatni błysk tego ostatniego…
W Orlen Arenie nadal nie ma dopingu. Bo nie.
Maj
Szybkie 3-0 w półfinałowych starciach Mistrzostw Polski z MMTSem Kwidzyn. W finale czekają już kielczanie…
17 maja – Andrzej Miszczyński rezygnuje z funkcji prezesa Wisły tuż przed meczami finałowymi. Zostawia drużynę w najgorszym z możliwych terminów. Zawodnicy nie mają przedłużonych kontraktów. Drużyna ma tymczasowego trenera, prezesa i cała organizacja zdaje się być tymczasowa. Prezydent Nowakowski prosi Miszczyńskiego, by wstrzymał mocz w pęcherzu przynajmniej do końca finałów. Temu mimo wszystko puszczają zwieracze. Wisłę zalewa kolor żółty. Rozbita psychicznie drużyna przegrywa finały nie bez walki, ale jednak 0-3…
Karierę kończy ikona Wisły – Michał Zołoteńko. W mediach wrze od plotek na temat składu Nafciarzy na przyszły sezon. Cadenas również w szoku…. Nie tak to miało wyglądać.
Jako pierwszy ekipę wicemistrzów Polski opuszcza lubiany, ale zarabiający krocie – Ferenc Ilyes. Tore przymierzany do Pick Seged, Christian Spanne również żegna się z Tumskim Wzgórzem, chwilę później to samo dzieję się z Michałem Kubisztalem, który przeprowadza się na Śląsk.
Czerwiec
SPR Wisła Płock ma nowy dwuosobowy zarząd. Za sprawy spółki odpowiadają Robert Raczkowski jako prezes oraz jego zastępca – Artur Zieliński. Plotki o zatrudnieniu w Płocku Artura Siódmiaka.
Z klubu odchodzi kolejny zawodnik – po latach gry nowego pracodawcy musi szukać sobie Adam Twardo.
Pierwsza konferencja Cadenasa w Płocku: Wichary i Tore zostają, trener nie widzi powodów do paniki i spokojnie kompletuje skład na kolejny sezon… Plotki o zatrudnieniu w Płocku Artura Siódmiaka w roli dyrektora sportowego…
Podgór n1:) Czekam na więcej.
Zajebiste podsumowanie Podgór. Trzeba przyznać,że o ile jesień 2012 mieliśmy rewelacyjną to już pierwsza połowa 2013 przyniosła ogromne rozczarowania. Po blamażu w EHF Cup i odejściu najpierw LW a potem AM każdy miał przed oczami najczarniejsze scenariusze.. Na szczęście odwróciła się karta 🙂 Mnóstwo pozytywnych zdarzeń,cudów i zwrotów akcji przydarzyło się w II poł 2013 o czym zapewne przypomnimy sobie po lekturze części 2 🙂
ciekawe czy zima ktos do nas dolaczy czy dopiero latem
Na facebooku przeczytałem, że przymierzacie się do kolejnego wywiadu z cyklu w „W cztery oczy…”. Z racji tego, że nie posiadam konta na fb, więc tutaj napiszę od siebie, że czekam na wywiad z prezesem.
Zapytajcie szczególnie o umowę z Orlenem. Co trzeba zrobić, żeby umowa obowiązywała przez 5 lat? Te dotychczasowe 2 – 3 letnie wiążą trochę ręce przy podpisywaniu kontraktów z nowymi zawodnikami. Wiadomo, że już po 3 latach można negocjować nowe korzystniejsze warunki. Z drugiej strony dla stabilności klubu zdecydowanie lepsza wydaje się 5 letnia umowa. Co z budżetem na przyszły rok? Czy będzie wyższy? Czy możemy się spodziewać nowych sponsorów. Jeśli tak, to konkretnie kiedy i ilu? Czy nasza obsługa/opieka medyczna jest na odpowiednim poziomie? Czy jest ona wystarczająca i czy klub jest z niej zadowolony?
No i transfery. Kiedy będą jakieś oficjalne wiadomości? Kiedy konkretnie dowiemy się z kim klub przedłużył już kontrakty? A może już zakontraktowaliśmy nowych zawodników? Kiedy dowiemy się takich informacji? Czy będzie to podane w trakcie sezonu (styczeń, marzec), czy dopiero po jego zakończeniu w maju? Czekam na taki wywiad, na szczegółowe pytania z Waszej strony i na konkretne odpowiedzi prezesa.
Korzystając z okazji życzę wszystkim wszelkiej pomyślności w Nowym Roku. Wielu sportowych emocji, ogłuszającego dopingu i przede wszystkim mistrzostwa w maju.
Ja również czekam na ten zapowiadany wywiad z prezesem.
Ciekawe czy ktoś do nas dołączy teraz.
Ależ niesamowita cisza w eterze. Ja jestem ciekawy chociażby jak się czuje Dżony? Co u Paczasa? Czy w przerwie na ME możemy spodziewać się wzmocnień? Co z kontraktami kluczowych zawodników?
Jak na zawołanie 😉
http://www.sprwislaplock.pl/pl/1-zespol/44-i-druz…
HAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!! Dżony zostaje:)