Wygrana w Kaliszu

Wisła spokojnie pokonała MKS Kalisz 27 do 19 w swoim kolejnym ligowym meczu. Najlepszymi strzelcami okazali się Jose de Toledo oraz Lovro Mihic, rzucając po 5 goli.

Wisła jechała do Kalisza w roli murowanego faworyta jednak początek meczu zupełnie tego nie oddawał. Gospodarze dzielnie trzymali się i nie dawali odskoczyć Nafciarzom na więcej niż 1-2 bramki. Konsekwentna gra przede wszystkim w obronie przyniosła jednak z czasem spodziewany efekt i pod koniec pierwszej odsłony spotkania Nafciarze zdołali zbudować bezpieczną przewagę. Do przerwy ostatecznie prowadzili 16 do 9 i właściwie wynik meczu był rozstrzygnięty.

Druga odsłona to już mniej zdecydowane poczynania gości w wyniku czego Wisła wygrywa ją raptem 1 trafieniem. Można zrzucić to na karb oszczędzania się przed kolejnym meczem w lidze mistrzów. Warto dodać, że powrót na parkiet zaliczył Mateusz Piechowski i oby wreszcie omijały go urazy i mógł pokazać na co go stać.

Już w czwartek Nafciarze ruszają do Szwecji na mecz z IFK Kristinastad, którego wynik będzie decydujący w kontekście wyjścia z grupy EHF Ligi Mistrzów.

Napisał: Pelnomocnik-ds.-pelnomocnictw

Zobacz wszystkie artykuły tego użytkownika