Zbliża się chyba jedno z najważniejszych dla płocczan wydarzeń w tym sezonie. Nafciarze w TOP 16 rozgrywek Ligi Mistrzów podejmą na własnym terenie Mistrza Węgier MKB-MVM Veszprém. Spotkanie już przyciąga uwagę wszystkich kibiców piłki ręcznej oraz wielu mediów. Pojedynek obu drużyn został również wytypowany jako mecz kolejki EHF Champions League. Węgrzy być może są faworytem w tym spotkaniu, ale w Płocku nikt nie może się nim czuć! (foto: pawi.pl)
Jak informuje serwis Sport.pl, mecz piłkarzy ręcznych Wisły Płock z MKB-MVM Veszprém w 1/8 finału Ligi Mistrzów będą transmitować na żywo stacje telewizyjne z 13 krajów. Z pewnością będzie to dodatkową motywacją przed starciem z Mistrzem Węgier. Zatem wszystko wskazuje na to, że Nafciarze muszą dać z siebie nie mniej niż dwieście procent.
Do tej pory w tych elitarnych rozgrywkach z zawodnikami z Veszprém spotkaliśmy się dwa razy. To właśnie dwanaście lat temu w dwumeczu ulegliśmy Węgrom 25:30 i 24:38. W tej chwili zespół z Veszprém prezentuje znakomity poziom. W fazie grupowej przegrali tylko raz, gromadząc łącznie 17 punktów – tyle samo co liderzy innych grup THW Kiel i FC Barcelona. Pozwoliło to zająć klubowi prestiżowe pierwsze miejsce w grupie. Warto podkreślić, że zespół MKB-MVM Veszprém na krajowym podwórku nie przegrał od października 2013 roku!
W niedzielę w węgierskim składzie będziemy mieli okazję zobaczyć takich zawodników jak: Momir Ilic, Nagy László czy Mirko Alilovic. W polskim zespole nie wystąpi natomiast filar naszej obrony Zbigniew Kwiatkowski, który jest w trakcie rehabilitacji po urazie kolana.
Nafciarze po długim przygotowaniu wysiłkowym, które początkowo skutkowało obniżeniem skuteczności, teraz w pełnej formie są gotowi do walki o najwyższe cele – podkreśla sztab szkoleniowy Wisły Płock. Trzeba wierzyć w słowa szkoleniowców, że forma ma przyjść dopiero na ten mecz. Sami zawodnicy podkreślają, że czują się mocniejsi niż w ostatnich spotkaniach. Być może ciężka praca w siłowni zaowocuje w najważniejszej fazie sezonu, gdzie czekają nas mecze o Puchar Polski, Mistrzostwo Polski oraz TOP 8 Ligi Mistrzów.
Nie można zapomnieć o atmosferze jaką szykują kibice w Hali wicemistrzów Polski. Orlen Arena ma przyjąć w niedzielę komplet widzów z czego około dwustu Węgrów. W kasach płockiego klubu nie ma już biletów na niedzielne spotkanie. Zapowiada się zatem nie lada widowisko dla każdego sympatyka szczypiorniaka. Miejmy nadzieję, że 29 marca pojedziemy do Veszprém z zapasem bramek, sił i z podwójną motywacją by wyeliminować z dalszych rozgrywek Węgierskiego Mistrza.
Pierwsze spotkanie 1/8 Finału Ligi Mistrzów zostanie rozegrane w niedzielę 23 marca o godzinie 19:00. Dla tych co nie mogą być na hali zapraszamy do CANAL+ Family. Transmisja od godz. 18:55.
Jest przygotowana jakaś oprawa, czy coś z okazji dnia przyjaźni Polsko-Węgirskiej ?
Nafciarro- a z jakich środków miała być ta oprawa ?
Z tą przyjaźnią, to nie przesadzajmy. Wszystko z umiarem. Przyjaźń będzie do godziny 18.50 – 18.55, powiedzmy do czasu prezentacji zawodników. Z chwilą przedstawiania drużyn musimy zapomnieć o przyjaźni i powinniśmy zacząć robić wszystko, żeby pomóc Nafciarzom w pokonaniu Madziarów. Szykujemy gardła, dłonie i staramy się jak najmocniej, aby Wisła wygrała.
Nafciarro – jak przyjdziesz na halę to się przekonasz. Nie zawracaj sobie głowy oprawą tylko szykuj gardło. 😉
Gardło szykuję już po wczorajszym zakończeniu pracy, więc o to się nie martw, próbuję mówić jak najmniej. Oczywiście idę na G i mam nadzieję, że zarówno zawodnicy jak i my na trybunach zrobimy super widowisko. NafciarzZKS ale na prezentacji chociaż ich można jeszcze łatwiej przywitać, będzie to fajny gest, potem już takich nie będzie 😀
Ładniej* przepraszam za pomyłkę.
Ja nie mam zamiaru gwizdać na zawodników Veszprem podczas prezentacji. Ale po pierwszym gwizdku nie ma przebacz.
Cieszmy się tym meczem i tym sezonem bo to ostatni w takim składzie i z takim potencjałem. Kolejne ruchy transferowe nie napawają optymizmem.
Bez przesady z tym gwizdaniem przy prezentacji, lizaca dupe Kielcom Stal mozna przywitac oklaskami to nie wiem czemu ktos mialby gwizdac na Wegrow. Jak sie mecz zacznie to co innego.
bbp skoro tak wszystko wiesz kto przyjdzie to może napisz skoro będzie to taka tragedia ?
Nikt nie karze gwizdać na Madziarów podczas prezentacji. Może rzeczywiście troszkę przesadziłem przy poprzednim wpisie (pisałem go po kilku %), ale też nie przeginajmy z tą gościnnością. Gdzie nie zajrzę, to wszędzie o tej przyjaźni i przyjaźni. Wszystko z umiarem, a już po pierwszym gwizdku nie może być mowy o przyjaźni.
Masz rację NafciarzZKS. Przyjaźń do pierwszego gwizdka a potem TYLKO WISŁA! bbp daruj sobie takie wpisy,chyba że chcesz coś ciekawego nam przekazać.
Mój dziadek jest Węgrem, czyli wychodzi na to, że powinienem 3 kwadranse kibicować z Wisłą i kwadrans za Madziarami 🙂
Dla mnie już zrobili co mogli, teraz nie spodziewałem się zwycięstwa, ale też nie spodziewałem się że dostaniemy „baty”. Pomyślałem że się dobrze pokażemy, ale przegramy, może nie po kibicowsku, ale obiektywnie, na szczęścię jak było każdy widział, awansu nie oczekuje, chociaż szansa jest!
ZKS!
noo-aaa-niee, weź się lepiej nie wypowiadaj bo nic nie wnosisz. Mają przejść Vesprem i ch_j.
Śego jest myślami w Kielcach…. gdyby to był stary dobry Sego sprzed podpisanego z gaciowymi kontraktu to by skończyło się 36:31, no ale niestety… jemu nie chce się bronić dla Wisły i wypruwać żył…. co innego Wichura….. i każdy to widział……szkoda , że tem Corrales nie mógł przyjść razem z Montoro……
obiektywny a czemu mielibysmy wygrac 36 jak by bronil sego dobrze to co bramki by strzelal