Nafciarze pewnie pokonują Piotrkowianina Piotrków Trybunalski 23 : 31. Na pochwały za dzisiejszy mecz zasługują stojący miedzy słupkami Adam Borbely, zdobywca 6 bramek Michał Daszek i Valentin Ghionea, kończący zawody z 5 -ioma oczkami na koncie. Niestety po raz kolejny Tomasz Gębala nie gra na miarę swoich możliwości a wręcz przeciwnie, w tym wieku popełnianie błędów jest wliczone w wykonywany zawód, ale ich ilość jest zatrważająca.
Spotkanie w Piotrkowie z jednej strony przechodzi już do historii, z drugiej jest dobrym materiałem do analizy. Znaczna ilość błędów własnych (17) w spotkaniu z Nanetes będzie owocowała porażką. A zatem jest nad czym pracować…
Pomimo wygranej +8 i kontrolowaniu meczu od początku gra nie była rewelacyjna bardzo dużo strat, niecelnych rzutów.
Ilość błędów własnych 17 zawodnicy którzy grają z sobą nie od wczoraj. W ligach juniorskich jest mniej błędów. Za duża presją może była bo mecz w Canal + był transmitowany.
Tak z przymrużeniem oka i dla rozładowania atmosfery jest progres w grze bo rok temu przegraliśmy na wyjeździe w Piotrkowie.
U kolegów z Piłki nożnej dzisiaj transfer bramkarza. Można ? Można !!! A w ręcznej brak słowa Przepraszam i wszyscy schowali głowy pod piach. Dzisiaj 3 razy chciałem się spotkać z Prezesem niestety niedostępny.
@Bartas – proponuję już nie oceniać występów T.Gębali, a przynajmniej tych kiepskich. Uważam, że przybecki wyrządza jemu krzywdę, wystawiając w meczach na poziomie LM i Superligi. Na chwilę obecną to nie jego poziom, a frustracja narasta, czego dał wyraz w słynnej już odzywce do jednego z kibiców po meczu z IFK. To jeszcze młody chłopak i powinien ogrywać się w II Wiśle, gdzie będzie wśród chłopaków w zbliżonym wieku i będzie mógł nabrać pewności siebie, rywalizując na nieco niższym poziomie, ale nie oznacza, że grając z „ogórkami”. Mimo wszystko jest mi go żal…
A przybecki, nie dość, że trenerem jest … jakim jest, nie wytrzymuje presji 😉 to jeszcze jest kiepskim psychologiem
Witam. Ja pozwolę sobie ocenić występ naszych zawodników we wczorajszym meczu. Obserwując na żywo ich poczynania, widać że zawodnicy grają jak na zaciągniętym hamulcu. W grze jest straszna nerwowość, i widać w drużynie brak lidera który uspokoił by grę i w odpowiednim momencie sam pociągnął grę.
Brak lidera a w moim przekonaniu wystarczyło by 2 bardzo doświadczonych zawodników bardzo ale to bardzo by podniosło by morale drużyny, i uspokoiło by grę.
Patrząc jeszcze na ławkę trenerską, nie chcę mi się wierzyć że tacy trenerzy jacy są u nas nie mają doświadczenia w prowadzeniu drużyny. Pierwszy trener to trener reprezentacji, a drugi trener to przecież też trener reprezentacji. Obaj maja przecież ogromne doświadczenie w piłce ręcznej. Problem tkwi w braku liderów i doświadczeniu zawodników. Młody zawodnik uczy się tego przez cały czas, i dopiero pod koniec kariery wie jak to się robi. U nas musi być mieszanka młodości z rutyną.
Pozdrawiam tych którym się chciało jechać do piotrkowa na mecz.
@szczerba73 na każdej pozycji mamy rutyniarzy z doświadczeniem w reprezentacjacjach i to jest połowa zespołu.
Bramka : Wichary 37 lat ,
Rozegranie Duarte 27 lat ,
Srodek Tarabochia 29 lat ,
Skrzydło Ghionea 33 lata ,
30 lat , Obradovic 26 lat ,
Żabic 25 lat ,
Daszek 24 lata ,
Ivic 24 lata.
Młodzi w Europie to są gracze w wieku 17-20 lat. A doświadczenia jak wygrywać mecze i charyzmy lidera to brakuje ale trenerowi.
Powiem tak,takiej gry Wisły nie da się po prostu oglądać.
W 75% jest to kadra której trzon stanowia reprezantanci swoich krajów,więc nikt mi nie powie że nie mają papierów na grę.
Do tej pory chłodną głową patrzyłem na warsztat trenerski Przybeckiego,ale czas powiedziec uczciwie że dla niegoto za wysokie progi,jeszce nie ten level,może za kilka lat.
Sezon w LM mamy stracony,ale może uda się coś jeszcze ugrać w lidze.Moim zdaniem Kisiel powinien sam poprowadzić Wisle do konca sezonu a w tym czasie zarząd niech poszuka dobrego trenera.
@Hamer – obaj bracia Gębala, Krajewski, Morawski, Mihic i Racotea, to także reprezentacji kadr narodowych. Odliczając Wichcia, Piechowskiego, Olkowskiego, Borbelly’ego i Wołowca, to w I drużynie Wisły mamy 13 reprezentantów I drużym różnych krajów! + trenera reprezentacji Polski.
Hmmm … zastanawiam się tylko, o czym to świadczy? Bo, jakby o niczym…
Nie macie wrażenia, że czasami zespół nie robi tego, co trener tłumaczy?
Zmiany moim zdaniem nie powinno być, ponieważ to pokaże, jak zawsze w Polsce, że rządzi zespół… Tak być nie może! Wolałbym usłyszeć, że kontrakt na 5 lat i wyjście Prezesa, że on wierzy Trenerowi i razem mają plan na Wisłę, którą chcą zbudować w np. 2 lata. Wtedy także zawodnicy uzyskają komunikat, że albo się staramy, albo spier….. Do tego wartość dodana, że Przybecki w kadrze będzie kilka lat, a to dla Wisły pod wieloma względami ogromny plus. Niestety tak to już jest.
Jeśli Kisiel, to nie na chwilę, a na np. 1,5 roku – niech pokaże doświadczenie które zdobył przy trenerach, z którymi współpracował. Kiedyś Wisłę uzdrowił, to może warto dać szansę i teraz.
Mam pytanie do Wisła TV. Czy prowadzicie temu łysemu jakiś darmowy PR przedwyborczy? Zauważyłem od kilku materiałów związanych z ważniejszymi meczami Wisły, że ujmujecie łysego przez jakiś moment. Nic nie byłoby w tym dziwnego, ale ten urywek nigdy nie trzyma się przysłowiowej ,,kupy,, i jest jakiś sztuczny. Czy to tylko awersja do tego grabarza Wisły 😉
Szczerba zawodnicy nie doswiadczeni hehe dobry zart Hamer pokazal na tacy jacy nie doswiadczeni.Kisiel niech zacznie sam prowadzic jakis klub bo wiecznie jest2
Byku właśnie dlatego świetnie pasuje do naszego klubu
Plockman, z WisłaTV masz rację. Ja nawet już ich odcinków przestałem oglądać, bo i co tam podziwiać, gra atmosfera wszystko leży. Włączyłem teraz relacje z meczu z IFK żeby zobaczyć o czym piszesz. Odcinek 11 minutowy a tu przez 5 minut propaganda i jedna wielka reklama – takie kiepskie lokowanie produktu. Widać rękę Pani marketingowiec. Za chwilę wrócę do oglądania tego odcinka ale jak zobaczę tego łysego grabarza to mnie szlag trafi. Nawet WisłaTV, poprzez pokazywanie tego co nie trzeba, zaczyna schodzić na psy. WisłaTV bądź obiektywna w tym co robisz i jak co pokazujesz bo w innym wypadku nie powstrzymacie spadającej liczby wyświetleń.
Czy mooze ktos wkleic art. z wyborczej, cos o zmianach jest na kluczowych pozycjach..
@Michal W Proszę bardzo ale nic istotnego nie ma
W tym roku piłkarze ręczni Wisły zagrają jeszcze dwa mecze w Lidze Mistrzów. Oba na wyjeździe. W niedzielę z HBC Nantes i 2 grudnia z Pick Szeged. Awans do TOP 16 wciąż jest możliwy.
W dwóch meczach z IFK Kristianstad, bezpośrednim rywalem Wisły o awans do TOP 16, nafciarze wywalczyli punkt. Rozczarowała zwłaszcza gra. Jaki jest pomysł na to, by odwrócić złą kartę? – Musimy grać bardziej efektywnie, wykorzystać to, że Marko Tarabochia wrócił, choć nie można też oczekiwać, że będzie grał na 100 proc. możliwości i wszystko będzie mu wychodzić – mówi trener Wisły Piotr Przybecki. – Musimy wypracować sobie więcej alternatyw na środku obrony, mieć nie tylko Macieja Gębalę i Nemanję Obradovicia. Bo w drugiej połowie meczu z Kristianstad, kiedy rywale prowadzili, straciliśmy zbyt dużo goli przez środek obrony. Jest dużo rzeczy, które trzeba poprawić. Ale to proces, bo zespół jest zmieniany na kluczowych pozycjach. I trzeba się z tym liczyć, pamiętać o tym.
A może postawić na wychowanków? – Oczywiście, mogą wystąpić, ale my w każdym meczu szukamy szansy na zwycięstwo – odpowiada trener Wisły. – Każdy z nich, gdyby wspiął się na odpowiedni poziom i mógłby nam pomóc chociaż przez pięć minut, to nie ma problemu. Są mecze, w których mogliby wystąpić prawie z automatu. Ale my do końca tej ligi gramy o punkty. To, kto występuje na boisku, jest zależne od tego, jak nadaje się do zespołu, jak trenuje.
Awans do TOP 16 jest daleko. – To bardzo trudna sprawa, ale w sporcie wszystko jest możliwe. I z takim nastawieniem pojedziemy na mecz do Nantes, a potem do Segedynu – podkreśla trener.
Dzieki Jan
To juz wiemy przynajmniej, dlaczego nasi wychowankowie nie graja.
@Rothman czytaj ze zrozumieniem ja wrzuciłem wpis z FB Łukasza Zielińskiego bo trafnie ujął sytuację w Klubie i w Drużynie.
Celowo zamieściłem podpis Łukasz Zieliński bo nie ja jestem jego autorem.
Napisałem wrzucam bo nie wszyscy mają FB, to takie sprostowanie bo widać że nie bardzo zrozumiałeś to co miałem na myśli.
Jeżeli życzysz sobie weryfikacji mojej osoby zapraszam na priv, chętnie stanę z Tobą oko w oko. Wtedy zrozumiesz że nie jestem tym za kogo mnie bierzesz.
Trend Przepraszam za nie porozumienie
Ok nie ma tematu 🙂
http://tiny.pl/gl5rr
Niech piszą.
Kim my mamy grać w tej LM, jak do gry na tym poziomie nadaje się bramka (Loczek, Wichciu), Dachu, Lovro, Ivić od czasu do czasu Toledo i Vali i wierzę że Dan gdy dojdzie do dyspozycji.
Reszta to śrdeniacy.
A pamiętam jak na tym forum było oburzenie, że tak krótki kontrakt był podpisany z braćmi Gębala. Podpisać na 5 lat mówili niektórzy bo nam ich podkupią.
Jest jednak ręka opatrzności, bo byśmy mieli dopiero problem z kontraktem na 5 lat 🙂
@Trent.R oburzenie było bo jak pamiętasz bracia Gębale mieli być piosenką przyszłości klubu. Przyszli za darmo i mieli być dopiero oszlifowani przez Cadenasa. Nie pamiętam żeby mieli być od razu podstawowymi zawodnikami. A to że Przybecki nie potrafi ich oszlifować a robi z nich podstawowych to inna sprawa. Wypożyczyć ich do Celje na 1 sezon będą trenowac tak jak powinni i wrócą na wyższym poziomie. Gębale po 1,5 roku pod ręką Przybeckiego najzwyczajniej nie są gotowi to gry na tym poziomie.
Ale ja to wiem @Hamer pytanie czy tak by było. Nie wierzę w to żeby Przybecki kazał Tomkowi robić to co robi.
@Trent.R i prawdopodobnie trafiłeś w sedno sprawy. Ja mam taką teorię :
Trener selekcjoner a takim wg mnie jest Przybecki każe zawodnikowi grać w taki a nie inny sposób bo ma do dyspozycji zawodnika już przygotowanego technicznie. A trener szkoleniowiec jakim był np. Cadenas potrafi nauczyć zawodnika automatyzmów które robią z niego lepszej klasy zawodnika. Przybecki większość swojej kariery spędził w Bundeslidze i trenował tak jak się trenuje z zawodnikami ukształtowanymi gotowymi do gry. Teraz najprawdopodobniej kopiuje ten styl pracy w Wiśle z zawodnikami którzy w dalszym ciągu wymagają podnoszenia swoich umięjętności. I tu leży problem bo wszyscy widzą że Wisła gra jakieś tam schematy ale żaden zawodnik nie stał się lepszym pod jego treningiem ani w obronie ani w ataku. Tak sobie to wytłumaczyłem.
Racja bo jak przychodzili i Maciek i Tomek to z myślą trenowania z Manolo. I pewnie może nie tyle z Tomka ale z Maćka coś by wykrzesał.
No to jest nas trzech 😉
Dawno już pisałem, że Przybecki, to może selekcjoner, ale jeszcze nie trener (mam na myśli, że jeszcze nie tej klasy, jakiej byśmy oczekiwali). Dlatego jest nadzieja, że zrobi coś z Reprezentacją, bo tam ma grupę zawodników, którzy są już wyszkoleni, tyle, że przez innych. On ma ich wyselekcjonować, ustawić, przyjąć określoną taktykę.
Ale Wisła, nie dla niego… Tu jest zbyt dużo zawodników jeszcze do końca nieukształtowanych, ale z potencjałem. I tu potrzeba trenera odpowiedniej klasy! I to teraz, a nie po sezonie…
A co do Tomka Gębali, to powtórzę: obecnie, przybecki wyrządza mu krzywdę desygnując do gry na poziomie Superligi i LM. Tak, jak któryś z Was wspomniał, najpierw trzeba zawodnika ukształtować, dać mu jakąś bazę, żeby mógł później podnosić dalej swoje umiejętności, grając już konkretne schematy. A przybecki, niestety, szkolić nie potrafi… Za to u takiego TG, młodego chłopaka, frustracja narasta, bo stara się sprostać oczekiwaniom i cały czas spala się psychicznie. I co raz gorzej to wygląda.
Inni jakoś sobie z tym radzą, widząc, ze nie podnoszą swoich umiejętności przy przybeckim (a niektórzy wręcz obniżają), nadrabiając doświadczeniem, które już nabyli.
Dlatego wciąż twierdzę, że zmiana trenera jest konieczna od zaraz! Kolejne niepowodzenia dodatkowo wprowadzą złą atmosferę w drużynie, wśród zawodników, dodać do tego już obecną frustrację na trybunach i już wielokrotnie wspomniane „profesjonalne” od kilku lat „zarządzanie” Klubem – to będzie dopiero prawdziwy kryzys!
Po zakończeniu obecnego sezonu Mateusz Piechowski stanie się oficjalnie zawodnikiem BM Logrono La Rioja.
– Otrzymałem wstępną propozycję z Hiszpanii wczesną wiosną – przyznaje 22-letni kołowy ORLEN Wisły Płock. – Chciałem być jednak lojalny wobec klubu, ponieważ jestem jego wychowankiem, no i obowiązywał mnie kontrakt do końca sezonu 2017/18. Zwróciłem się do władz SPR-u, ale nie dostałem żadnej oferty dalszej współpracy. Musiałem myśleć o własnej przyszłości, o dalszym rozwoju. Skoro nie tu, w moim Płocku, to od następnego sezonu będę grał w Logrono.
Prezes SPR Wisła Płock o sytuacji Mateusza Piechowskiego dowiedział się latem. – Było już za późno, żeby cokolwiek zrobić. Dwuletni kontrakt Mateusz podpisał jeszcze w maju. Ale życzę mu wszystkiego dobrego w nowym klubie. Mam nadzieję, że będzie się rozwijał i kto wie, może jeszcze kiedyś do nas wróci? – mówi Adam Wiśniewski.
I dobrze. Tam nie ma specjalistów ze św.Trójcy to może szybciej będzie dochodził do zdrowia 🙂
„Chciałem być jednak lojalny wobec klubu, ponieważ jestem jego wychowankiem, no i obowiązywał mnie kontrakt do końca sezonu 2017/18. Zwróciłem się do władz SPR-u, ale nie dostałem żadnej oferty dalszej współpracy” – Matuesz Piechowski.
Ha, ha, ha … co za hipokryzja!
„Prezes o sytuacji M.Piechowskiego dowiedział się latem – było już za późno, żeby cokolwiek zrobić” I tu gadżet pewnie uronił łzę… A przez ten cały czas, od wiosny, będąc zawodnikiem adamem wiśniewskim, kolegą (hmmm…?) MP z drużyny, pan prezes nic a nic nie wiedział?!
Tak, jak każe nam wierzyć, że nominacja”spadła” na niego nagle i z zaskoczenia!
Najistotniejsze jest to, że: „zwróciłem się do władz SPR-u (mowa o wczesnej wiośnie), ale nie dostałem żadnej oferty dalszej współpracy”.
Nie pieprz gadzet, wtedy, to ty już od dawna wiedziałeś, że masz stołek w SPR-ze, tylko była kwestia jaki!
I nie lej krokodylich łez, bo to trochę żenujące1
Mnie, osobiście, Świeżego szkoda, bo na fajnego grajka zaczął się zapowiadać za Cadenasa. Ale z drugiej strony, przy szkoleniowym (bez)talencie przybeckiego, lepiej niech idzie i gra w normalnym klubie i się rozwija, bo u nas nie ma szans. No i opiekę medyczną może będzie miał faktycznie lepszą 🙂
Powodzenia!
To, że Adam jako zawodnik nic nie wiedział czy kontrakt Piechowskiego został przedłużony czy nie to jestem zrozumieć po prostu mógł Mateusz mieć taki zapis w umowie, żeby nikomu nic nie mówić o swojej przyszłości dopóki nie ogłosi tego jego macierzysty klub.
A tak swoją drogą, który to już jest zawodnik, który chciał u nas zostać ale nas zarząd miał to gdzieś.
@wisplo47 Co ma Wiśniewski do tej sytuacji? Nie był prezesem tylko zawodnikiem. Szkoda, że odchodzi ale to będzie dla Niego najlepsze bo w Wiśle w ogóle nie gra. Szkoda, że nie pomyślano o wypożyczeniu.
Czekamy na nazwisko nowego kołowego w miejsce Mateusza.
Nie jest powiedziane, że będzie nowy kołowy. Może przyjdzie jakiś typowy defensor a może, co bardziej prawdopodobne, nikt nie przyjdzie :). Ważne jest to, że ten transfer nikogo w klubie raczej nie zaskoczył więc należy wierzyć że jakoś to zostanie poukładane.
Szkoda mi cholernie Matiego. Nasz chłopak, nasz Nafciarz, nasza błękitna krew! I to serducho, tą wolę walki widać było na boisku. Nie miał szczęścia ze wzgledu na kontuzje ale w pamiętnym meczu z szmaciarzami naprawdę mi zaimponował. I zdaje się, że wpadł oko managerom innych drużyn. Szkoda bo to był materiał na świetnego gracza. Wisła to się robi takie Celje albo Zagrzeb jeśli chodzi o tą rotację i wyprzedaże wybijających się w Wiśle zawodników do mocnijeszych klubów. Nie ma kręgosłupa, nie ma trzonu, doskonale zgranego i rozumiejącego się bez słów. Ta drużyna po każdym sezonie jest demolowana i trzeba budować na nowo. Mało tego dochodzą częste roszady na stołkach prezesów czy trenerów. Z takim podejściem to my nigdy wyżej nie zajdziemy a raczej będzie coraz gorzej.
Też mi szkoda Matiego ale z drugiej strony patrzeć chłopak przez dwa lata leczył kontuzje i mało co grał. Szkoda tym bardziej, że to nasz wychowanek.
Wiecznie kontuzjowany, wiecznie niezdolny do gry. Strata dla klubu żadna. Powodzenia w nowym klubie.
Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić sytuację w której zawodnicy nie rozmawiają ze sobą o kontraktach i o swojej przyszłości. Że nic na ten temat nie wiedzą. Jak to ma niby wyglądać? Zawodnicy są teraz w Nantes, kończą trening rozchodzą się do pokoi i leżąc w łóżkach czytają na necie że Piechowski odchodzi? A jutro rano gdy spotkają się na śniadaniu jest „o słuchaj Mateusz, czytałem że odchodzisz. Szkoda”. Jak w takim przypadku wygląda atmosfera w drużynie?
Nie twierdzę że odejście Piechowskiego to wielka strata bo na ten moment nie wnosi nic do zespołu. Ale sprawa jest dziwna.
jonaszks79 . jakoś Ci ciężko wyobrazić taką sytuację a ja Ci powiem na swoim przykładzie. Pracuję w Płocku zakład zatrudnia ok. 200 pracowników w umowie każdy pracownik ma wpisane, że nie może podawać nikomu na ile ma umowę, ile zarabia, ile ma premii, bonusów, czy umowę zakład przedłużył czy nie. Podanie tych informacji wiąże się z dużymi karami pieniężnymi.
Odejście Piechowskiego nie jest zaskoczeniem. Dziwi mnie tylko jedno. Czemu nie puszczono go do Hiszpanii po zakończeniu sezonu 2016/17? O ewentualnym odejściu Matusza latem tego roku pisałem tutaj już pod koniec maja. Już wtedy było wiadomo, że odejdzie do Hiszpanii. Wiele osób z tego forum dowiedziało się o tym w tamtym czasie. Pozostawało pytanie kiedy odejdzie? Szkoda, że oba kluby się nie dogadały. Była oferta z Hiszpanii, może i byle jaka. Można było puścić go wcześniej. Dziwią mnie teraz wpisy typu szkoda Matiego itp. Kogo szkoda? Szkoda to było Petara, Kaczki, Sypy, Dimy – zawodników, którzy stanowili o sile Wisły. Z całym szacunkiem dla „Świeżego”, ale nigdy nie był on kluczowym zawodnikiem Wisły i nigdy nie stanowił o jej sile. Trzeba życzyć mu powodzenia i jak najmniej kontuzji.
NafciarzZKS 100% racji
Świeży powodzenia i jak najmniej kontuzji 🙂 wroc do Plocka silnieszy i lepszy za pare lat
ZKS
A moze by tak pojsc sladem noznych Pogoni, ktorzy za wuniki zostali ukarani obcieciem polowy pensji oraz oplacili kibicom koszty zwiazane z wyjazdowym meczem w Szczecinie. Moze to zmobilizuje zawodnikow, bo pozytywne informacje np w sprzwie nowych samochodow na nich nie dzialaja…
Tak jak napisał @Nafciarz o odejściu Mateusza większość wiedziała, więc ja specjalnie zdziwiony nie jestem. Życzę Ci Mateusz powodzenia i niech omijają Cię kontuzje.
Ja bym chciał zwrócić Waszą uwagę na coś innego.
W meczu z Zagrzebiem Sypa nie powąchał nawet parkietu, od nowego sezonu przychodzi Fabregas jest Mem. Może pora pomyśleć o powrocie Kamila do Płocka ?
@Trent.R z tego co widziałem to Mem może co najwyżej piłki na koło dogrywać(co swoją drogą specjalnie mu nie wychodzi), a Kamil z tego co mówił w różnych wywiadach jest zachwycony Hiszpanią. Fajnie by było, ale nie wydaje mi się, żeby miał wrócić, tym bardziej, że zapowiada się, iż stracimy miejsce w LM