Błękitna Krew: Mateusz Góralski „Fajnie byłoby wrócić do domu”

fot. www.pawi.pl

Mateusz Góralski, rocznik 94’; multimedalista młodzieżowych mistrzostw Polski, wielokrotny reprezentant Polski juniorów. Obecnie zawodnik Piotrkowianina, regularnie powoływany do kadry B.

NI: To już prawie cztery lata od Twojego Superligowego debiutu w barwach Wisły. Te dwie bramki z Pogonią Szczecin zajmują w Twoim sercu szczególne miejsce?

Mateusz Góralski: Na pewno! To miłe wspomnienie, kiedy rzuca się pierwsze bramki w najwyższej klasie rozgrywkowej i to jeszcze w mieście, w którym się urodziłem. Tego nie da się zapomnieć.

Jak wspominasz współpracę z Manolo Cadenasem?

Było to dla mnie świetne doświadczenie, kawał dobrej szkoły piłki ręcznej. Sam fakt bycia w zespole, który prowadził i możliwość trenowania z takim fachowcem pozwalało mi spojrzeć nieco inaczej na piłkę ręczną. Nieco inna ideologia gry, którą przedstawiał trener pomagała lepiej analizować sytuacje na boisku. Nauczyłem się profesjonalizmu i mogłem zderzyć się z zawodnikami europejskiej klasy. Trener prowadził dodatkowe zajęcia z niektórymi zawodnikami i przyczyniał się do rozwoju indywidualnych umiejętności. Współpracę wspominam jak najbardziej pozytywnie.

fot. www.pawi.pl

To Twój czwarty sezon w Piotrkowie. Jesteś jednym z najlepszych strzelców drużyny i pewnym punktem na prawej stronie boiska. Jak podoba Ci się to miejsce? Ludzie rozpoznają Mateusz Góralskiego na ulicach?

Być może rozpoznają, ale tutaj zainteresowanie piłką ręczną nie jest takie jak w Płocku. Miasto nie jest za duże, ale można spędzić przyjemnie czas na rynku. W razie czego szybko można dostać się do Łodzi, a tam jest co robić.

W przekroju całego poprzedniego sezonu odnieśliście poprawny wynik. Patrząc jednak na niektóre pojedyncze mecze wydawać by się mogło, że Wasz potencjał jest dużo większy. Mam tu na myśli oczywiście zwycięstwo na własnym terenie z Wisłą. Ta wygrana smakowała dla Ciebie szczególnie?

Jeden z nielicznych pozytywów poprzedniego sezonu. Poza tym takich meczy nie wygrywa się na co dzień, więc miało to szczególny smak. Fajnie było zaprezentować się z dobrej strony przeciwko klubowi, który w jakimś stopniu ukształtował mnie jako zawodnika.

Sezon zaczęliście średnio. Jakie macie plany, ambicje? Jakie postawiliście sobie cele na ten sezon?

Cel jest jeden – walczyć o zwycięstwo w każdym meczu i jak to mówią – „wyjdzie w praniu”.

Masz 23 lata. Masz już ugruntowaną pozycję w rodzimej lidze i praktycznie całą karierę przed sobą. Jest jakieś szczególne miejsce, w którym chciałbyś grać w przyszłości?

Fajnie byłoby wrócić do domu.

Nasza ukochana Wisła zaczęła sezon nieźle. Jak myślisz na co stać drużynę Piotra Przybeckiego w bieżących rozgrywkach? Co sądzisz o samym szkoleniowcu?

Ten zespół stać na wiele, potrafi być nieprzewidywalny, mają świetnego trenera i myślę, że jeszcze nieraz zaskoczy. Trener Piotr Przybecki jest z pewnością świetnym szkoleniowcem, ma ogromne doświadczenie jako zawodnik i potrafi się nim dzielić ze swoimi zawodnikami.

Czego powinni Ci życzyć czytelnicy Nafciarze.info? Czego Ty życzysz im?

Niech życzą mi zdrowia, bo to jest najważniejsze w tym sporcie. A ja życzę niezapomnianych emocji na meczach Wisełki, pozdrawiam!

Przygotował: Kobe Stark