
Jestem zwykłym kibicem płockiego szczypiorniaka jak większość/każdy z was – to znaczy, że poza oficjalnymi kanałami komunikacji klubu nie posiadam dostępu do żadnych informacji o tym co aktualnie się w Wiśle dzieje. Nie jestem dziennikarzem będącym “partnerem medialnym” klubu, nie mam znajomości wśród działaczy czy pracowników klubu. Mam przez to poczucie, że dla klubu jestem jednostką zbędną, wręcz niewygodną i nie chodzi tutaj nawet o prowadzenie strony, która często wytyka tematy nie działające (moim zdaniem) jak powinny.
Czasy, w których to jednostka nadrzędna miała wylączne prawo do decydowania jak ma być są już dawno za nami. Dzieci i ryby głosu nie mają, nauczyciel ma zawsze rację, ksiądz mówi jak żyć, pracownik w “fabryce” ma zasuwać i o nic nie pytać a i tak lud za tym pójdzie bo nie ma innego wyjścia – tego już nie ma albo co najmniej jest na wymarciu. Teraz obowiązują zasady partnerskie gdzie drugą stronę traktuje się na równi ze sobą niezależnie od tego z jakiej pozycji samemu się występuje i jaką pozycję ta druga strona reprezentuje. Mam przekonanie, że my kibice powinniśmy być takimi partnerami dla klubu, zwłaszcza w dobie wszechobecnej technologii i łatwości z jaką można się komunikować. Niestety, moje wrażenie (nie od dziś) jest wręcz odwrotne i patrząc na zainteresowanie ligą mistrzów w Płocku w tym sezonie być może jest tak, iż nie jest to tylko moje wrażenie a część z tych niezadowolonych zwyczajnie postanowiła omijać halę szerokim łukiem. Bo jak inaczej wytłumaczyć beznadziejną sprzedaż przed pojedynkiem z jednym z najsilniejszych zespołów globu?
Może winna jest marna promocja tego wydarzenia ze strony klubu? Zapewne prezes jest w stanie przedstawić dane pokazujące, że akcja promocyjna była prowadzona na szeroką skalę ale ja tego nie widzę. Publikacja grafik na social mediach jest niezbędnym minimum i dobrze, że to się dzieje ale (nie posiadając żadnych danych) zakładam, że trafia to do stałej grupy odbiorców. Dedykowane plakaty na mieście (nie wiem nawet czy teraz były – ja nie widziałem), informacje w lokalnej rozgłośni radiowej gdzie prowadzący nie potrafi poprawnie wymówić nazwy rywala i w 5 wypowiedzianych zdaniach jąka się i zacina 3 razy nie zachęcą ludzi do przyjścia. Czy zrobiliśmy coś więcej jak choćby informacja co to za zespół to Veszprem? Dla postronnej osoby tylo marka Barcelona przyciąga swoją magią a reszta to anonimowe drużyny. Ponownie mam wrażenie, że nie. Czy spróbowaliśmy wyjść dalej poza Płock zachęcając potencjalnych kibiców z regionu? Zrobione zostało niewiele to i niewiele się zapewne otrzyma w postaci marnej frekwencji.
Prezes, który zaczął z wysokiego C, był widoczny na każdym meczu, otwarcie komunikował się z kibicami poprzez swój kanał na Facebooku – nagle zniknął. Pojawił się na moment po pierwszych głosach niezadowolenia na jednym z meczy Ligi Mistrzów (z Magdeburgiem?) i dalej znowu cisza. Rozumiem, że obowiązków jest więcej i czasu mniej więc nie będzie tak kolorowo jak na początku ale nie chcę słuchać kitu, że to jedyna przyczyna. Nie wierzę, że raz na tydzień nie wygospodaruje się 5 minut żeby podzielić się czymś z kibicami albo wziąć ten mikrofon przed meczem (jak to miało miejsce pod koniec ubiegłego sezonu) i powiedzieć 2-3 zdania do przybyłych. To było fajne, to pokazywało, że komuś na tych ludziach zależy i że są ważni. Nic z tego obecnie nie zostało. Zapowiadane regularne spotkania z kibicami – nie ma poza jednym zorganizowanym niejako na żądanie kibiców po głosach niezadowolenia jakie się podniosły po porażkach w lidze mistrzów. Dla mnie ewidentnie coś tu nie gra i albo prezesowi przestało zależeć i odrabia pańszczyznę albo został przez kogoś usadzony.

Fakt jest taki, że komunikacja leży a kibic traktowany jest jak wróg. Rozumiem, że trener Sabate ma takie a nie inne podejście do tematu informowania o urazach ale to zakrawa na kpinę i robienie w dzisiejszych czasach oblężonej twierdzy nie przystoi. Czy jest na świecie drugi klub, który obrał taką drogę komunikacji z kibicami o urazach i planowanej długości pauzy zawodnika (gwoli ścisłości braku komunikacji w tym zakresie)? Poprawcie mnie jeśli się mylę ale na temat urazu Susnji pojawił się lakoniczny komunikat, że zawodnik nie wystąpi w meczu bo zmaga się z drobnym urazem a to było dobry miesiąc temu – od tej pory cisza. Nie wiadomo co się z facetem dzieje – dobrze, że mignął gdzieś na filmiku Wisła TV z Celje to wiemy, że żyje chociaż. Jaki jest problem w podaniu oficjalnie, że człowiek ma uraz palca ręki rzucające (nie podajemy żadnych szczegółów urazu) i przerwa potrwa od do (specjalnie podając dużą rozpiętość aby żaden zespół nie mógł przygotować się na ten powrót). Wilk syty i owca cała – kibice wiedzą coś, żadne szczegóły nie zostały zdradzone. Jeśli głównym blokerem jest trener to może warto z nim o tym pogadać bo to psuje nasz wizerunek a jego budowa nie leży w kompetencjach trenera i lepiej żeby zostawił to osobom czującym temat. Dalej w kwestii komunikacji – wczoraj mikołajki czy widzieliście jakiś “prezent” od klubu? Czy spodziewacie się czegoś specjalnego na gwiazdkę? Kurde no tu nie trzeba wiele… Nie można puścić zawodnika pierwszego zespołu gdzieś po galerii z cukierkami na godzinę? Czy tak ucierpi jego czas lub przygotowanie do meczu zaordynowane przez trenera (wiem, że często trener jest przeciwny akcjom promocyjnym angażującym zawodników pierwszej drużyny ale ponownie – niech zostawi promocję i marketing osobom za to odpowiedzialnym). Czy nie można było napisać oficjalnie, że zespół miał ciężki powrót z Celje i w związku z tym prosi o podwójne wsparcie w meczu z Piotrkowem? Kibic byłby zadowolony bo by wiedział i nie oceniał słabszej postawy drużyny. A tu dopiero po meczu zaczęły pojawiać się informacje o nocnym powrocie. Starczy o tej komunikacji z kibicami bo to by można było 3 tomy spisać…
Do tej “beczki dziegciu” wrzucam również Wisła TV. Kiedyś w ogniu pytań, ciekawe wywiady jakieś wspominki i tak dalej. Teraz ograniczenie się do suchych relacji z meczy, kilka urywków koniecznie w zwolnionym tempie, 2 wywiady mówiące, że rywal się mocno postawił w pierwszej połowie i że zawodnik dziękuję za wsparcie kibiców i mocno zachęca do przyjścia na kolejny mecz bo wsparcie jest najważniejsze, Albo mi się to po prostu opatrzyło albo rzeczywiście nie mamy nic nowego a nawet kilka starych fajnych formatów zniknęło. Stało się to nudne i przewidywalne. Chciałbym zobaczyć co się dzieje na treningu, jakiś wywiad o “prywatnych” tematach, nawet jakieś przebitki z codziennych zajęć. Patrzę jak promuje się Veszprem prezentując non stop nowe zdjęcia, krótkie filmiki, wywiady. U nas tego nie ma – nie wiem co jest tego przyczyną ale może warto byłoby ją poznać.
Ostatnią kwestią jest budowa przynależności do klubowej społeczności? Jak to zrobić jak nawet koszulki klubowej nie można było kupić aż do teraz? Rozumiem, że jest to wina partnera ale to chyba najwyższy czas zakończyć taką współpracę, która w oczywisty sposób działa na niekorzyść wizerunku klubu. Nawiążę ponownie do Veszprem – przed meczem w sklepiku kolejki na kilka minut stania: bluzy, koszulki meczowe, na które można na miejscu zrobić nadruk, koszulki polo, T-shirty, czapki itd. Ludzie stoją i to kupują – pieniądze płyną do klubu. U nas nic.
Klub niestety przypomina sobie o kibicu jak trzeba kupić karnet albo zapełnić halę na jakiś ważny mecz. Poza tym kibic jest jak zło konieczne albo element bez większego znaczenia. Może przekoloryzowałem, może się czepiam Może warto o tym rozmawiać.
100% zgody z tym co napisaliście. Naprawdę nie rozumiem czemu osoby z klubu nie chcą spojrzeć jak wygląda komunikacja w innych klubach w Polsce (np w Kielcach, losowym klubie ekstraklasy) i poprostu zrobic u nas coś podobnego.
Serio krótka informacja w formie komunikatu przed meczem z Piotrkowem to jest robota na 5 minut.
Wspaniały artykuł! W końcu ktoś napisał to co myśli pewnie 99% kibiców.
Ja na mieście nie widziałem plakatów, pamiętam że w zeszłym sezonie wisiały takie z Petarem i Rodrigo, co fajnie nawiązywało do przeszłości.
Drogi autorze, uważaj dziś na siebie na hali, Przemek C. (zloty karnetowicz, człowiek od oklejania autokaru) oraz reszta ekipy prezesa nie lubi słyszeć gorzkich słów. Klepią się po dupach, z forum na facebooku widać wręcz że są zachwyceni praca i prezesa i marketingu i trenera. Z takimi wspaniałymi ludźmi obok prezes Stanowski poprostu musiał osiąść na laurach
Panie prezesie-jaka praca taka placa!!!Kibice dzisiejsza frekwencja pokaza co mysla o pracy Pana i dzialu marketingu.Szkoda,ze ucierpi na tym druzyna i bedzie wstyd na cala Polske bo ludzie w Polsce zobacza jak wyglada w Plocku frekwencja na meczu Lm.Ja kupilem karnety ostatni raz w tym roku.Nie bede finansowal tej amatorszczyzny w klubie i finansowal kontraktow starych dziadow Alilovicow.Super artykul-cala prawda!!!
Gosc specjalny-tez cala prawda!!!.Centralnie w punkt brawo!!!
Gwoli uściślenia: Ja na mecze chodziłem, chodzę i będę chodził. Na wyjazd jak tylko codzienne obowiązki pozwalają jadę i będę jeździł. Karnet kupuję na Orlen Arenę od otwarcia (i to pomimo iż mógłbym korzystać z akredytacji, którą jeszcze póki co uzyskuję ;)), na Chemika nie pamiętam czy co sezon odkąd zacząłem kibicować ale myślę, że od 94/95 większość karnet był.
Napisałem co mi leży na sercu z nadzieją, że będzie dobrze bo przecież pół roku temu wszystko było na dobrej drodze sportowo i w kwestii komunikacji. Uważam, że trener jest najlepszy na jakiego nas stać, prezes (oceniając po pierwszym półroczu i porównując do każdego piastującego ten stołek po A. Miszczyńskim) również. Tylko trzeba to znowu pokazać.
Tak jeszcze w sprawie trenera. Nie uważacie, że w pewnym sensie to furiat i w zasadzie gość odklejony od bazy? Co to znaczy że on nie lubi jak są angażowani zawodnicy 1-wszego zespołu? Zawodnicy drugiej Wisły są wysyłani na takie akcje, przecież to parodia. Ludzie chcą być blisko swoich „idoli”, a nie 17 latków.
Kiedyś zawodnicy chodzili po galeriach, po domach dziecka, gdzieś pokazywali się w tv przy okazji MŚ czy Europy z logiem Wisły na marynarkach.
Powiem wam szczerze, ja już mam dość tego człowieka. Kibice mają go dość, w zasadzie po każdym meczu LM. Mam wrażenie, że nawet piłkarze mają go dość. Widać to po ich postawie, po ich zaangażowaniu albo w zasadzie jego braku. Rok temu gryźli parkiet, a teraz przy -3 mam wrażenie że odpuszczają. Ale jak piłkarze mają być zaangażowani jak prezes i dyrektor sportowy w zasadzie też nic nie robią. Hajs się zgadza i to najważniejsze
A może właśnie robią tylko nie potrafią tego odpowiednio „sprzedać” nie czując, że kibiców to interesuje i na wszelakie newsy czekają z utęsknieniem?
Niestety albo stety duża część kibiców widząc co się dzieje nie wspiera tego dziadostwa. Nie popiera bycia jedynie przystawką do kożucha i sponsorem klubu. Klubu uwikłanego politycznie, gdzie kolesiostwo i trzymanie darmozjadów trwa latami.
Obym się mylił ale wyglada na to, że za rok sprzeda się połowę mniej karnetów. Dalej niech olewają kibiców, dalej niech trzymają wszystko w tajemnicy, dalej nie robią transferów albo robią je totalnie z dupy.
I na koniec do kibiców- piłkarze to nie panienki i należy czasem sprawy nazwać po imieniu. Nikt z nich nie pracuje tu za darmo tylko zarabiają konkretne pieniądze. Jak widać, że przechodzą koło meczu trzeba nimi wstrząsnąć a nie udawać, że jest wszystko super i „prawdziwy kibic jest na dobre i na złe”. Nie ! Powinniśmy od prezesa, od trenera, od grajków zacząć wymagać! Wisła w końcu to MY. Klub bez kibiców nawet z największym budżetem nie będzie funkcjonował. Niektórzy poczuli kasę i stabilizację, mają tu jak paczki w maśle i wiedzą, że włos im z głowy nie spanie nawet jak będą mieli wywalone na swoje obowiązki.
Brawo za tekst. Podpisuje się pod nim obiema rękami.
Oczywiście zgoda ale akurat okrzyki „Wisła grać…” kiedy to stoimy naprzeciw Barcelony i (w moim odczuciu) robimy co możemy aby dotrzymać kroku, są nie na miejscu. Bierzmy poprawkę na to jakich mamy zawodników i kto jest naszym rywalem. Ręka może zadrżeć przy rzucie jak naprzeciw stoi taki potwór jak Perez de Vargas czy podanie nie dojść do celu jak na środku broni Petrus.
To trochę taki casus Gębali, których wzięto z 3 ligi niemieckiej bez jakiekolwiek doświadczenia w poważnej piłce i wstawiano w lidze mistrzów w pierwszy składzie gdzie zalepiali niemiłosiernie i trybuny z nimi jechały.
Rywal nawet się nie spocił. Przyjechał do nas po ciężkich tygodniu zmagań w klubowych mistrzostwach świata. A my co powinniśmy oddawać piłkę i robić babole bo na przeciwko stoi Barcelona? Byli spokojnie do zrobienia. Ale to już historia.
Jak nie wiedza jak wyglada marketing to nie ida na korepetycje na druga strone ulicy!!!Nie kumam jak trener moze w klubie zabraniac tego czy tego.To kto rzadzi w tym klubie.Zdania nie zmienie.Jak nic sie nie zmieni w tym klubie jak dalej beda transfery starych cienkich dziadow typu Alilovic i Panic to w przyszlym roku za te pieniadze kupie karme na zime dla psow do schroniska.A Modulary niech dalej wyrzucaja pieniadze w bloto i finansuja te bagno
Może tak by było gdybyśmy byli w formie sportowej jak w kwietniu ale wtedy to byśmy wygrali i z Porto i z Montpellier i z GoG i bylibyśmy w zupełnie innym miejscu. My wyglądamy średnio w ligowych starciach to ciężko liczyć, że nagle ogramy Barcę nawet i wymęczoną graniem i podróżami. Co nie oznacza jednak, że zawodnicy przeszli obok meczu albo nie walczyli na tyle na ile obecna forma sportowa/fizyczna pozwalała.
A ja to myślę, że dzisiejszy mecz pokaże gdzie jesteśmy. I nie mówię wcale o wygranej a raczej o stylu gry. Bo w zeszłym sezonie było podobnie. Początek ostry piach a potem dopiero po pewnego rodzaju regeneracji zwyżka formy.
Co do reszty pełna zgoda.
Szklanka może być do połowy pusta lub do połowy pełna. Byłem zwykłym kibicem, byłem operatorem WisłaTV, a obecnie dostałem szansę pracy dla tego klubu. Przez te wszystkie lata mam swoje obserwacje i wnioski i postaram się nimi chociaż trochę podzielić.
Ja wiem, że zaraz spotkam się z ostracyzmem i zarzutem, że jestem z ekipy prezesa itp. Natomiast zastanowiłbym się, czemu to jest tak, że wygrywamy z Celje, a już tego samego wieczoru zamiast podawania dalej filmików z fajnymi akcjami widzę marudzenie na np. ilość jeszcze nieprzedłużonych kontraktów. I nie mówię, że takich głosów ma nie być, tylko, że my sami się ograniczamy w radości ze zwycięstwa i negatywnie nakręcamy.
Rozumiem, że dużo łatwiej jest krytykować niż pochwalić. Sam wielokrotnie tak robiłem jako kibic. Natomiast z drugiej strony jest to na pewno demotywujące, osobiście staram się, co mecz zmieniać i poprawiać różne apsekty funkcjonowania klubu – jeśli to źle to sobię pójdę i tyle. Natomiast realia są takie, że przykładowo poprawiliśmy telebim, a sportowo nie udało się wygrać na boisku. Wtedy w internecie nie zobaczę dobrego słowa, a tylko krytykę, w której rykoszetem oberwie też promocja, organizacja, czy komunikacja 😛 Nie żalę się, mówię jak jest, byście też mogli złapać taką refleksję.
Często dochodzi do sytuacji, że jako kibice, jesteśmy źli na jakiś aspekt. Niedawno widziałem tutaj komentarz, który w pierwszym akapicie poruszał merytorycznie zasadne kwestie sportowe (choć nie mi wypowiadać się o sporcie) odnośnie zagrożenia rzutowego z odległości. Drugi akapit tego komentarza był o Mirko, autor plasował go gdzieś w środku superligiowej stawki. I teraz z jednej strony mamy coś merytorycznego, a z drugiej totalny bullshit, jeśli zerkniemy na superligowe statystyki – komuś się po prostu ulało i napisał dwie kolejne linijki bez sensu. Kolejny to później podchwyci, jako prawdę objawioną i podaje dalej bez refleksji i sprawdzenia – to nie chodzi o to, że tak to działa tylko u nas – tak działa cały Internet, doskonale widać to na przykładzie polityki, gdzie jesteśmy wręcz zalewani toną informacji, których nie sprawdzamy, a często traktujemy w kategoriach 0/1 i nic pomiędzy.
Do meritum zaś:
– nie mogę się zgodzić, że klub jest zamknięty na kibiców – po to powstało Zrzeszenie – nie damy rady rozmawiać z każdym jednym kibicem i zadowolić wszystkich – natomiast na tej linii, czy to w zakresie organizacji wyjazdów, czy pomocy w przygotowywaniu opraw i środków na nie, czy też w druga stronę akcji Poland.Travel i udziale w niej kibiców naprawdę ciężko mi się czyta, że „głosu nie mają” – wydaje mi się, że autor powyższych sentencji jest na grupie Zrzeszenia i tam się nie odzywa, ale może się mylę?
– przypominam, że gdy nowy prezes był tu w pierwszych miesiącach to równie dużo, co komentarzy pochlebnych było takich, gdzie był atakowany jako showman/dyzma, oczekiwaniem nowych sponsorów i końcem miesiąca miodowego – podsumuję to tak: GC Energy, Poland.Travel, Tech-Export, aldesa, caffe grano – pewnie przydałby się tu większy balans, ale znów nie spotkałem się w czasie swojej pracy tutaj z sytuacją, że prezes nie miał czasu dla kogoś, kto chciał porozmawiać… ostatnio był wątek nowego spotkania – zasadniczo 100% komentarzy, że jest ono niepotrzebne.
– promocja meczów – zawsze można więcej i zawsze standard z poprzedniego meczu to będzie za mało – taka natura kibica i dobrze zdaję sobie z niej sprawę. Pytanie tylko, czy kiedykolwiek jesteśmy w stanie zaspokoić kibica. Wracając do sytuacji ze spotkania – naprawdę nikt ze stałych bywalców hali nie zauważa tego, że przykładowo billboardów jest 12, a nie 6 – sam tego nie zauważam. Z mojej strony rozumiem to, jako niepoddawanie się i pomimo ciągłego marudzenia pchanie tego wózka dalej. Telebim, gofry od KGW, więcej stoisk z piwem na LM, odnowiana sala VIP, fotobudka, czy kisscam/fanTV, zmiany wizualne na 60lecie – to jest realna zmiana wobec tego, o czym autor pisze, że tylko marka Barcelony przyciąga więcej lduzi – więc próbuję, czy raczej próbujemy uatrakcyjniać dzień meczowy, by ściągnąć tu więcej osób. Nie mam tu złudzeń, że z dnia na dzień nie zrobię 4k na Zabrzu, czy innym Tarnowie, ale wierzę też, że taka mrówcza praca ma sens – natomiast jest mi smutno (XD) jak dalej słyszę, że klub nic nie robi…
– urazy – temat sportowy – nie mój cyrk, ale wiem, że tutaj są rozmowy i ja także oczekuję zmiany – pewnie takiej samej jak autor, czy inni kibice, bo też jestem kibicem.
– informacja o zmęczeniu przed Piotrkowem – tu fakt, i błąd klubu.
– akcje z zawodnikami – ja bym ich chiał, ale nie zgodzę się, że wczorajsze Mikołajki przed dzisiejszym Veszprem to dobry pomysł – moja subiektywna opinia, każdy może mieć inną…
– WisłaTV – sorry, ale jak dla mnie to jest totalnie nietrafione – treść programów to wynik różnych obserwacji, kiedyś było 25 minut relacji w slow-motion z meczu z Azotami i ładny wynik oglądalności – dziś internet się zmienił i nie oglądamy długich form – oczywiście tu jest zawsze pole na innowacje i pomysły, więc na pewno reakcji od najlepszej klubowej telewizji możesz się spodziewać 😉
– sklep i jego asortyment – tutaj zwrócę uwagę, że krytyka pojawia się w momencie, gdy w końcu te koszulki meczowe są. W całej rozciągłości zgadzam się z krytyką i ten aspekt wymaga dużej poprawy, co częściowo zacznie się od początku przyszłego roku, ale z niektórymi tematami dalej będą problemy, pewnie jeszcze przez półtorej roku.
Komentarz nie ma na celu ataka na kogokolwiek, a przedstawieniu sytuacji z mojej perspektywy i poddaniu pewnych kwestii do refleksji. Jak zawsze zapraszam do tego, żeby spotkań się na hali i przegadać, co, w jakiej kolejności, kiedy zmieniamy i jak zrobić, by to się udało.
Kazdy zarzut mozna podwazyc i odwrocić. @Darky też masz tu konto (o czym sie właśnie dowiedzieliśmy) a się nie wypowiadasz nigdy tylko teraz się obudziłeś jak padła krytyka pod adresem Klubu.
mam tu, miałem na starych nafciarzach, czy innych plocmanach, mam również twittera, czy fb. Wypowiadam się rzadko, ale staram się merytorycznie.
A zamiast pisać wolę działać, czy tu, czy we wcześniejszych czasach na stadionie, czy też na piasku 🙂
@Darky dzięki za wartościowy komentarz! Ja pamiętam, ze były czasy kiedy można było poczytać twoje komentarze częściej wiec tutaj biorę w obronę, że nagle się pojawiłeś z nikąd. Może właśnie jest to kwestia tej słabej komunikacji, że potem ludzie biadolą czy piszą coś co nie ma przełożenia na fakty? Dlaczego nie mogliście pochwalić się (ze swojej strony to wiedziałem ale zakładam, że postronny kibic nie) tym naprawianiem telebimu publikując jakieś zajawki na social mediach klubowych? Co do zmian wizualnych na 60-lecie – na serio ja na to nie zwróciłem uwagi a opuściłem w tym sezonie 1 mecz. Dlaczego się tym nie chwalicie? Właśnie przez tego typu podejście zwykły kibic potem może gadać, że prezes czy dyrektor portowy czy inny pracownik klubu nic nie robi kiedy w rzeczywistości robi dużo ale poza zaufaną grupą nikt o tym nie wie.
Na pewno powstałe Stowarzyszenie też będzie miało na tym polu coś do zrobienia właśnie w kwestii bycia łącznikiem pomiędzy klubem o kibicami. Na ten moment to zakładam (266 osób śledzących na Facebooku), że mało kto o nim słyszał ale wiadomo, że to dopiero pierwsze kroki więc ciężko oczekiwać czegoś więcej.
Najważniejsze jest przecież to aby było lepiej a nie gorzej i chyba ja jako autor tych wypocin chodzący i jeżdżący na mecze od 30 lat nie życzę klubowi/zawodnikom/prezesowi źle.
Darky – fajny merytoryczny komentarz, ale czy nie widzisz problemu w prowadzeniu komunikacji z kibicami na zasadzie „możesz przecież przyjść i się zapytać”?
Czy jakikolwiek inny klub robi to w ten sposób? Widziałeś żeby np Papaj albo Serwas nie informowali o czymś na Twitterze/stronie klubowej tylko siedzieli cicho i czekali aż ktoś przyjdzie do ich biura albo na spotkanie? Chyba jedyną osobą, która to rozumiała w klubie byla Pani Justyna z marketingu (niestety już jej nie ma – trudno się dziwić), reszta po prostu nawet nie pomyśli, że można prowadzić jakąś narrację skierowaną do kibiców. I później dziwisz się, że po meczu z Celje masz narzekanie, że po (z obiektywnych względów) ciężkim meczu z Piotrkowem kibice są niezadowoleni. Niestety ludzie w klubie totalnie nie łapią jak działają emocje kibiców, absolutnie nie rozumieją jakich informacji oczekują kibice.
I niestety kibic, o którym klub „zapomniał”, a który robi różnicę w frekwencji między meczami z Celje a takim Veszprem wybierze kolejny mecz w TV.
I dla mnie najdziwniejsze jest to, że klub robi większość rzeczy, które pewnie byłyby oczekiwane przez kibiców np telebim, z kwestii sportowych: A. Wiśniewski mówił na spotkaniu o tym że w przyszłym sezonie będzie większa siła rażenia z 2 linii.
Dlaczego nie można podać tych informacji publicznie. Kibice o to pytają, interesują się a klub totalnie to ignoruje. To jest autostrada do spadku zainteresowania.
Darky a Ty sie dziwisz ze ludzie sa wkurzeni i maja dosc jak po 5latach moniotorowania przez pana Wisniewskiego oczekuja w koncu na jakas porzadna prawa polowke,a dostaja Panica???To samo z bramka.Puszczamy co najmniej dobrego Biosce,a kontraktujemy Alilovica ,ktore juz Seged ostatnie lata gral piach i mial w lm mnostwo meczy na poziomie 0-10procent.Specjalnie na playerze oglodalem Seged zeby popatrzec jak broni i nie wierzylem,ze go zakontraktowalismy.Trener i dyrektor tego nie robili??Na jakiej podstawie ten czlowiek tu przyszedl???Co pan dyrektor w nim widzial.Co widzial w beznadziejnym Norwegu????Co w Panicu???Dosc tego dziadostwa i tej amatorki w tym klubie!!!Chca zeby ludzie kupowali karnety niech kontraktuja zawodnikow na poziomie.Jesli nie wyjdziemy z grupy lm to nie ma szans na lm w przyszlym sezonie no chyba ze zdobedziemy mistrza.Ile osob kupi karnet na beznadziejna lige europy???Ile osob kupi karnet na Panica???Nie kupuje tlumaczenia ze co sezon mamy slaba jesien bo konsekwencje slabej jesieni moga byc bardzo kosztowne.Trener jest od tego zeby tak przygotowac druzyne zeby w miare solidna forme prezentowala caly sezon i punktowala z takimi druzynami jak Porto.Tym bardziej ,ze nie musial zgrywac skladu na nowo,a z druzyny odszedl tylko jeden zawodnik.Zobaczymy czy druzyna odrobi strate punktowa na wiosne.Jesli nie to zobaczymy co powiedza obroncy Sabate na to ze nie wyjdziemy z grupy lm.Dalej trener bedzie mial przyzwolenie na to zeby druzyna grala piach jesienia???Zobaczymy co powiecie jak bedziecie chodzi w przyszlym sezonie na lige europy i bedziecie patrzec jak jesienia druzyna meczy sie z takim tuzami jak Lucern itd.Ale to co tam przeciez bedzie jesien wiec mozna grac piach.
Czemu rozsiewasz nieprawdziwe informacje o Alilovicu w poprzednim sezonie? To znaczy % obron mie jest kwestią opinii i ten Alilovic miał niezły, nawet o ironio trochę lepszy od Bioski. Te dane są powszechnie dostępne na stronie ehf.
W pełni popieram Pełnomocnik-ds.-pełnomocnictw, dodam do tego, że jestem zmęczony już dziwactwami trenera Sabate. Do tej pory go broniłem, ale teraz już nie wiem, chyba dołączę do coraz większego grona zwolenników jego odejścia. Chciał bym więcej takich komentarzy jak Darky, ludzi z klubu i okolic ,którzy wiedzą więcej niż my, zwykli kibice.
Zks mial wiele takich meczy jak teraz w Wisle.Co prawda czejsciej zdarzaly mu sie takie mecze jak ten z poprzedniej kolejki z Celje a nawet lepsze,ale wiadomo bylo ze z forma bedzie lecial raczej w dol i ze szczyt formy dawno ma za soba.Byl to transfer obdarzony bardzo duzymy ryzykiem.Zakladam tez ,ze kontrakt ma jeden z wiekszych w Wisle.
Off topić: nie wiem czy ktoś pamięta naszą „zabawę” na Nafciarzach, rozmawialiśmy o zawodnikach na prawą połówkę których byśmy wiedzieli w klubie.
Podałem wtedy algierczyka Abdi Ayouba, dziś chłop podpisał kontrakt z Nantes. Statystyki z tego sezonu (12 meczów w lidze 64 bramki).
Interesujący gracz – ciekawe czy był w ogóle rozpatrywany w kontekście naszego zespołu czy były to tylko życzenia kibiców (ciekawe czy w ogóle patrzymy jeszcze na prawą połówkę czy przedłużamy umowę z Pirochem kiedy podpisanego mamy już Panica).
No i super. A my będziemy mieli 33-letniego Panica, 10 meczów 6 bramek XD
Sorry jednak poprawka. Zeby być bardziej precyzyjnym. Marko w tym sezonie w 22 meczach 15 bramek.
Z czego w 10 meczach LM 5 bramek, a w 12 meczach Starligue 10 bramek. Szału nie ma.
Transfer na prawą połówkę do Nantes oznacza zapewne odejście Maquedy i lekko zaczynam się bać: 36 lat w przyszłym roku, były Veszprem, Hiszpan, słabiutki obecny sezon… To brzmi jak idealny kandydat do nas ;P
To bylby transfer w stylu pana dyrektora sportowego
Zawodnik idealnie pasujacy do mozliwosci pana Adama
Cuda się dzieją na naszych oczach! Facebook prezesa ożył dziś po pół roku ciszy. Na Twitterze informacja, że Dima i Leon są w trakcie rehabilitacji po urazach jakie przeszli. I jest pięknie 👍
Nikt się chyba nie spodziewał,że pokonamy Veszprem 37:30 po niemal perfekcyjnym meczu. Szacun dla zawodników bo dziś wzbili się na wyżyny i dali z siebie maxa. Taka drużynę chcemy oglądać 😁
ZKS ZKS
Nafciarze info dziekuje bo obudziliscie dzis Lwa swoim artykulem!!!Dzis brawo dla Druzyny,trenera Sabate i Prezesa.To bylo magiczne.Mecz dekady!!!Brawo i dziekuje!!!
Zawsze wierny.. weź już przestań. Ciśniesz po trenerze, drużynie, jak po burej suce gdzie tylko się da, a teraz nagle brawo. Weź te swoje brawa sobie .. Po dzisiejszym meczu zatkało kakao niektórym hejterom, narzekaczom, malkontentom. Mniejsza o to. To był cudowny mecz. Rozegraliśmy go perfekcyjnie. Druga połowa cały czas 7 na 6. Brawa dla trenera za taktykę. Ależ emocje. Mega
To była miazga. Niech żałują wszyscy ci którzy zostali w domu. Super gra, super taktyka trenera i super doping. Chwilo trwaj.
Ale to było meczycho. Brawa dla trenera za taktykę i dla drużyny za jej realizację. Veszprem nie wiedzialo co się dzieje. Wszyscy zagrali super, ale Miha po prostu wymiatał. W końcu zagrał tak, jak się od niego oczekuje. Mirko też dzisiaj bronił zajebiście. Warto było czekać na taki mecz. ZKS ZKS ZKS
Gratulacje dla drużyny! Wszyscy super mecz, ale Fazekas 7/7 i Miha 5/5 i 10 asyst?! Szacun! Zwracam jeszcze uwage na duży błąd w statystykach EHF, Mirko obronił karnego ,nie Jastrząb i po tej zmianie Mirko ma 26% nie 20, a Jastrząb 28 nie 32. Jest różnica, nie? Ale Młody i tak super, to on zrobił nam przewagę w pierwszej połowie! Ten mecz zapamiętamy na długo! Wielkie dzięki.
Piękny dzień Nafciarze. Wczoraj to było coś niesamowitego. To co pokazali zawodnicy i jak taktykę nowatorską zastosował trener to szok. Gwiazdorskie Veszprem nie miało argumentów!
Dobrze, że padło sporo gorzkich słów prawdy w tzw. social mediach. Myślę, że miało to pozytywny i motywujący wpływ na drużynę. Pokazali, że potrafią o to właśnie chodziło.
Tam się buduje atmosferę i walczy o Kibica 💪 ZKS ZKS ZKS
Brawo świetny mecz, myślę że czasem przydałoby sie więcej wiary w zawodników (szczególnie po tych dość nieszczęśliwych porażkach z Porto i Montpellier).
Nawiązując jeszcze do komunikacji z kibicami. Szkoda że klub nie wykorzystuje wczorajszego sukcesu np do promocji wyjazdu do Kielc. Na pewno sporo biletów się już rozeszło, możnaby do dobić do kompletu.
Niezależnie od tego, to ostatni mecz w roku i zachęcam wszystkich żeby się jeszcze zapisać. Na pewno drużna zasługuje na wsparcie 20 grudnia.