Dyskusyjne gwizdki: Wisła – Stal

Rot_und_Gelb_(Fußball)-red_and_yellow_card_(Soccer)Zapraszamy do zapoznania się z kolejnym artykułem z serii „Dyskusyjne gwizdki”, gdzie autor wziął na tapetę rozjemców ostatniego spotkania Nafciarzy ze Stalą Mielec. Poniedziałkowe spotkanie w wykonaniu jednej z najbardziej „lubianych” par sędziowskich w Płocku można podsumować zdaniem: „Gdyby nie oni to byłoby nudno”.

Ciężko było się zabrać do tego, by opisać ten mecz w taki sposób, żeby Was nie zanudzić błędami „gwizdaczy”, ale jak to zrobić skoro błędów było więcej niż klaskaczy w kurniku?? Mam nadzieję, że chociaż trochę mi się to udało.

Czekałem na ten mecz od momentu kiedy zobaczyłem kto będzie używał gwizdków podczas poniedziałkowego spotkania. Liczyłem, że w meczu będą duże emocje i się nie zawiodłem. Tylko szkoda, że tych emocji nie przysporzył nam zespół Stali Mielec tylko po raz kolejny – Men In Black.

Analizując to spotkanie na spokojnie dobrze, że byli Panowie w Czerni, bo dzięki nim były jakiekolwiek emocje. Po ostatnich wydarzenia bałem się początku tego meczu, ale zaczął się o dziwo bardzo dobrze, bo cztery szybkie kontry, zero pomyłek sędziów, mamy wynik 4:0 dla Wisły i się zaczęło. Czas bierze trener Paweł Noch i wracamy do gry, pierwsza bramka dla Stali, pierwsze błędy sędziów i tak pozostało już do końca spotkania.

Tą parę sędziowską znamy nie od dziś. Panowie w czarnych strojach używają gwizdków ze sobą już bardzo długo i wyglądają na zmęczonych sobą facetów, którzy przyjechali odbębnić zawody. Od początku spotkania liczyli, że nic w tym meczu się nie wydarzy (bo tak też było), ale żeby za nudno nie było – musieli podnieść trochę ciśnienie kibicom. Byli tak zdezorientowani na boisku jak obrona Stali – nie wiedzieli co się dzieje. Najgorsze, że nie potrafią przyznać się do błędów, których było bardzo dużo. Za decyzję wieczoru uznałem „aut” Bostjana Kavasa, którego nie było i „brak autu” który był. Chyba cała hala się uśmiała z tego, ale jak to bywa Pan Policjant ma zawsze racje i nie będzie słuchał innych nawet jeśli to Bostjan przyznaje się do dotknięcia piłki – nie ma to znaczenia dla Pana Policjanta – bo on zawsze ma racje, mimo że kolega pokazuje co innego.

Miałem takie dziwne odczucie, że Panowie w Czerni z biegiem czasu chcą być świadkami kolejnej nieszczęsnej porażki naszego zespołu. Na całe szczęście dla nas nie mieli pomysłu jak mogą zapisać się na kartach pamięci, bo o tym meczu po wyjściu z hali nikt nie będzie pamiętał, a jeden z portali po raz kolejny napisze w tytule: „Przetarcie Wisły …”

Podsumowując – sędziowie po raz kolejny na minus. Brak umiejętności czytania gry, widoczny brak zaufania do partnera mimo długiego stażu, kolejna para popełniająca dziecinne błędy. Fajnie by było, aby podczas takiego prostego meczu sędziowie byli skoncentrowani od początku do samego końca, bo mecz nie kończy się po 4 minutach. Widać brak świeżości w sędziowaniu, a przede wszystkim profesjonalizmu, bo tak naprawdę jeśli wynik meczu jest już ustalony to przecież można sobie pogwizdać. Choć jest to jednak jedna z „lepszych” par w naszym kraju, gwizdali dalece od tego co potrafią. Jakie są tego przyczyny ?? Nie mnie to oceniać. Dla mnie była to tragedia, choć mylili się w obie strony to tych błędów było stanowczo za dużo.

Zdjęcie profilowe arbitro

Napisał: arbitro

Dźwięk gwizdka daje dreszcz emocji, wzbudza niepokój i pogardę dla człowieka który go używa - jak jest na prawdę ?? Dlaczego Panowie z gwizdkami są tak nielubiani? Wszystkiego dowiecie się w czytając naszą nową serię z cyklu: Dyskusyjne Gwizdki.
Zobacz wszystkie artykuły tego użytkownika