Przegrana bitwa, wojna trwa dalej…

wisla-vive_1110_22

Niestety nie udało się Nafciarzom sprawienie niespodzianki w pierwszym meczu finałów. Wiślacy musieli uznać wyższość gospodarzy przegrywając pierwsze starcie 27:34. Jutro czas na rewanż (foto: skibek.pl)

Nafciarze przystępowali do dzisiejszego spotkania już tradycyjnie bez kontuzjowanego Pawła Paczkowskiego, którego czeka kilkumiesięczna przerwa spowodowana kontuzją. Dodatkowo nerwowa sytuacja wokoło klubu spowodowana ustąpieniem z fotela prezesa Wisły Płock Andrzej Miszczyńskiego na pewno nie wpływała pozytywnie na zawodników oraz sztab szkoleniowy przed najważniejszymi spotkaniami w sezonie.

Podopieczni Krzysztofa Kisiela rozpoczęli pierwsze spotkanie finałowe w następującym składzie: Sego – Wiśniewski, Kubisztal, Eklemović, Kavas, Spanne, Toromanović

Pierwsze piętnaście minut spotkania owocowało w wiele niewymuszonych błędów technicznych, strat i niewykorzystanych czystych pozycji rzutowych z obydwu stron. Ku zdziwieniu kieleckiej części publiczności, pierwsi nerwy opanowali Nafciarze i wyszli na dwubramkowe prowadzenie po rzucie Toromanovicia w 14. minucie spotkania (4:6), a trener Bogdan Wenta poprosił o pierwszą przerwę na żądanie. Kielczanie na pierwsze prowadzenie wyszli dopiero w 21. minucie po celnym rzucie z linii siódmego metra Ivana Cupicia (9:8).  W kolejnych minutach podopieczni Krzysztofa Kisiela otrzymali trzy bardzo wątpliwe kary dwuminutowego wykluczenia, dzięki czemu gospodarzom udało się odskoczyć na trzy trafienia po rzucie Michała Jureckiego. Końcówka pierwszej części meczu była popisem nieudolności jednej z ulubionych par sędziowskich redakcji serwisu Nafciarze.info, Kaszubski – Wojdyr, którzy kilkakrotnie podejmowali bardzo dziwne decyzje względem płockiej siódemki i systematycznie przydzielali Nafciarzom dwuminutowe wykluczenia. Po bardzo nerwowej końcówce wynik spotkania pierwszej odsłony brzmiał 13:10 na korzyść gospodarzy.

Od początku pierwszego gwizdka „sędziów” w drugiej części meczu rozpoczęła się wymiana ciosów. Dzięki dobrej grze w obronie oraz szybkim kontrom Nafciarzom udało się zniwelować straty do jednej bramki po rzucie Valentina Ghionei (15:14). W dalszym ciągu do poziomu zawodów nie potrafiła się dostosować dwójka panów w czerni. Wiślacy kilkakrotnie mieli okazje doprowadzenia do wyrównania, ale brakowało zimnej krwi oraz skuteczności rzutowej, szczególnie z czystych pozycji. W 41. minucie po dwóch trafieniach z rzędu Mateusza Jachlewskiego gospodarze wyszli na pięciobramkowe prowadzenie na niespełna dwadzieścia minut przed zakończeniem spotkania (21:16). Kolejne minuty w wykonaniu Nafciarzy były obrazem nieskuteczności, gospodarze grający nawet w osłabieniach wygrywali swoje dwuminutowe wykluczenia, a wynik w dalszym ciągu oscylował wokoło pięciu bramek przewagi Iskry. Nie pomagały nawet kapitalne obrony Marina Sego, który dwoił się i troił w bramce broniąc trzy rzuty karne w perspektywie całego meczu. Obraz gry w ostatnich fragmentach spotkania nie uległ znacznej zmianie. Gospodarze spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie, a Wiślacy nie potrafili znaleźć recepty na kielecką obronę, a zwłaszcza Sławomira Szmala, którego systematycznie obijali. Ostatecznie Iskra wygrała pierwszy mecz finałów fazy play-off 34:27 grając bardzo przeciętny handball, który niestety wystarczył na płocką siódemkę. Jutro czas na rewanż i cytując klasyka: „…ale za to niedziela, niedziela będzie dla nas..” – miejmy nadzieję…

Iskra Kielce – Wisła Płock 34:27 (13:10)

Iskra: Szmal – Cupić 8 (3/5), Lijewski 7, Jachlewski 4, Rosiński 2, Tkaczyk, Zorman 2, Stojković 1 (0/1), Musa 2, Bielecki, Jurecki 6, Strekl 2

Wisła: Sego – Eklemović, Spanne 1, Wiśniewski 4, Kubisztal 6, Kavas 2, Ghionea 5 (0/1), Twardo, Toromanović 3, Syprzak 1 (1/1), Nenadić 3, Nikcević 2, Ilyes, Chrapkowski

Kary: Iskra – 8 min. (Zorman, Stojković, Musa, Jurecki), Wisła – 14 min. (Wiśniewski x 2, Kubisztal x 2, Syprzak, Ghionea, Chrapkowski)

Zdjęcie profilowe Ciaras

Napisał: Ciaras

Ktoś dla kogo Wisła to coś więcej niż klub. Wierny kibic-redaktor podążający za swoim zespołem po najdalszych zakątkach Europy. Jeden z twórców i pomysłodawców serwisu Nafciarze.info
Zobacz wszystkie artykuły tego użytkownika