Po bardzo zaciętym spotkaniu i zwycięstwie w norweskim Elverum 25:27 (14:10) drużyna Wisły Płock objęła prowadzenie w swoje grupie Pucharu EHF (foto: skibek.pl).
Nafciarze inauguracyjne spotkanie Puchary EHF rozpoczęli w następującym składzie: Wichary – Nikcević, Nenadić, Eklemović, Spanne, Toromanović, Kavas.
Podopieczni Larsa Walthera nie będą mogli zaliczyć pierwszych trzydziestu minut spotkania przeciwko drużynie Elverum Handball do udanych. Dość powiedzieć, że w ciągu pierwszych dziesięciu minut meczu Wiślacy zdołali rzucić rywalom zaledwie…dwie bramki. Mimo przyzwoitej gry obronnej i dobrze dysponowanego Marcina Wicharego w bramce, Nafciarze nie umieli znaleźć odpowiedniego rytmu gry w ataku, razili nieskutecznością oraz popełniali proste błędy techniczne. W piętnastej minucie spotkania (8:4) Lars Walther nie wytrzymał i poprosił o pierwszą przerwę na żądanie, która jednak nie przyniosła oczekiwanych skutków, a płoccy kibice którzy w blisko trzydziestoosobowej grupie stawili się na hali, nie dowierzali w to co widzą. Wisła w dalszym ciągu grała bardzo niedokładnie w ofensywie i miała problemy ze sforsowaniem obrony gospodarzy. Na domiar złego bramkę w ostatniej sekundzie pierwszej połowy zdobył zespół z Elverum i obydwie drużyny schodziły do szatni przy stanie 14:10. W pierwszych trzydziestu minutach najlepiej dysponowanymi zawodnikami byli prawo rozgrywający (Paczkowski/ Kavas), którzy w sumie czterokrotnie znaleźli drogę do bramki gospodarzy…
Od początku drugiej odsłony spotkania sztab trenerski nafciarzy desygnował na plac gry Ferenca Ilyesa, Valentina Ghioneę i Adama Wiśniewskiego. Wiślacy zaczęli drugą część meczu bardzo zmotywowani z chęcią udowodnienia, która z ekip jest faworytem tego spotkania. W ciągu pierwszych siedmiu minut odrobili straty z pierwszej połowy i doprowadzili do remisu (16:16, 37. min.). Bardzo duża w tym zasługa Valentina Ghionei, który w tym czasie zaliczył dwa przechwyty i zdobył trzy bramki w tym dwie z rzutów z linii siódmego metra. W kolejnych pięciu minutach gospodarze wychodzili na jednobramkowe prowadzenie, a Wiślacy za chwilę doprowadzali do remisu. Taki stan rzeczy panował do 44. minuty, gdy Valentin Ghionea ładnym i co najważniejsze skutecznym rzutem ze skrzydła wyprowadził Nafciarzy na pierwsze tego wieczoru prowadzenie (19:20). Następne minuty były obrazem bardzo brzydkiego i nieskutecznego handballu obfitującego w dużą ilość strat, niecelnych podań i prostych błędów technicznych. Pierwsi nerwy opanowali płoccy szczypiorniści i po pięciu bramkach z rzędu wyszli na pięciobramkowe prowadzenie w 52. minucie spotkania (20:24). Duża w tym zasługa marina Sego, który pojawił się na boisku pod koniec pierwszej odsłony spotkania i zaliczył kilka skutecznych interwencji w tym obronę rzutu karnego. W końcowych fragmentach spotkania drużyna Elverum Handball próbowała zmienić losy meczu stosując między innymi obronę 4-2, ale nie przyniosło to pożądanych rezultatów. Ostatecznie podopieczni Larsa Walthera pozwolili gospodarzom zniwelować straty do dwóch trafień i wygrali swoje inauguracyjne spotkanie Pucharu EHF 25:27.
Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu i remisowi w drugim meczu naszej grupy pomiędzy zespołami Team Tvis Holstebro i RK Maribor Branik (26:26), Nafciarze objęli prowadzenie w grupie C Pucharu EHF! Kolejne spotkanie europejskich rozgrywek zostanie rozegrane już najbliższą sobotę w Płocku, a przeciwnikiem Wisły będzie była drużyna Petara Nenadicia, Team Tvis Holstebro na które już teraz serdecznie zapraszamy!
Elverum Handball – Wisła Płock 25:27 (14:10)
Wisła: Sego, Wichary – Spanne , Toromanović 2, Wiśniewski 2, Kavas 4, Eklemović 3, Nenadić 3, Ilyes, Kubisztal 3, Twardo, Syprzak, Ghionea 6 (4/4), Nikcević 1, Paczkowski 3.
Kary: Wisła – 10 min. (Toromanović, Nenadić po 4min. , Kavas)
Upomnienia: Wisła (Nikcević)
Zawał
Bravo Nafciarze !
Ważne że są dwa wyjazdowe punkty. W tym tygodniu rytm przygotowań został nieco zaburzony i efekty tego było chyba widać w I połowie. Na szczęście po przerwie był już normalny poziom i jest zwycięstwo.
Co mnie zaskoczyło to 7 bramek z prawego rozegrania. Nie wiem, może obrona podwyższała pod Nenadica przez co było więcej miejsca, niemniej dla Bostjana i Paczasa należą się gratulacje i mam nadzieję że to zapowiedź dobrej gry, a nie tylko jednorazowy wzrost formy.
Pierwszą połowę musieliśmy zagrać fatalnie, bo jak widać starczyło 7 minut i odrobiliśmy straty. Pewnie zabrakło tego środowego meczu.
Druga połowa wygrana przez nas 17-11. Na pewno duża w tym zasługa świetnie broniącego Marina.
Ciszy zwycięstwo.
Filmik z rozgrzewki: http://www.youtube.com/watch?v=o9s7l117i7Y
Zdjęcia na GW.
MYŚLE ŻE W KOŃCU ZAGŁOSUJEMY NA VALENTINA JEST NAJLEPSZY JUŻ NIE PIERWSZY RAZ BRAWO WISŁA
Myślę że ostatnie wydarzenia mimo wszystko dekoncetrującą wpłynęły na zawodników. Dopiero w drugiej połowie gra się ułożyła, cieszy postawa prawej połówki oby to był progres. Za tydzień doping powinien im pomóc wejść na wysokie obroty.
Ciężko było ale wszystko dobrze się skończyło 😉 Gratulacje Panowie !!
Nie wiem czy tylko ja zauważyłem,ale widać regres w grze Michała Kubisztala.Nie prezentuję on już tak wysokiej formy jak w zeszłym sezonie.przedewszystkim często oddaje niecelne rzuty.Mam nadzieję,że Kubeł jeszcze w tym sezonie odpali.nie mówię że gra źle,ale słabiej.
Po czym tak sądzisz ? Dzisiaj każdemu mecz nie wyszedł tak jak powinien, nawet król Petar nic nie grał
To i do norwegi dotarł hit Ona tańczy dla mnie 😉
Nie mowie o dzisiejszym meczy tylko o tym sezonie,oprócz dobrego meczu z Kielcami Michał nie zagrał żadnego jakiegoś szczególnie rewelacyjnego spotkania.Tak jak pisał oby był skuteczniejszy a będzie dobrze.
Czułem że będzie ciężko. Norwegowie są w normalnym rytmie meczowym, nie zatrzymywali ligi nawet na mistrzostwa świata. Wisła rozegrała 1 ( słownie: jeden ) mecz po mistrzostwach. Do tego ten incydent z Piotrkowem sprawił, że ich umysły mogły być lekko zdekoncentrowane w tym tygodniu. Ja bym ich nawet rozgrzeszył jakby dzisiaj przegrali. Pokazali na szczęście klasę ! Nie wiecie czy Sypa i Adaś Twardo wychodzili na parkiet ?
Nenadic dzisiaj nie wziął ciężaru na siebie, za to cieszy fakt, że Człowiek Kawa nie bał się rzucać. Skuteczności na 100% nie było, ale wreszcie coś się dzieje. Może będą jeszcze z niego ludzie, wszak jego pseudonim nie wziął się znikąd -wystarczy wrócić wspomnieniami do najlepszego sezonu Kavasa, w którym na koszulce widniał kubek kawy.
statystyki kavasa w tym meczu: 4 bramki / na siedem rzutów (w tym raz słupek). Kiedy on oddał tyle rzutów w jednym meczu – jeżęli w głowgowie rzuci ponownie więcej niż dwie bramki będzie to dowód na progres. Na razie poczekajmy, w końcu w Lubinie też rzucił bodajże 8 bramek i później nic wielkiego nie pokazał
Z innej beczki… kiedy info o wyjeździe na Słowenię?
http://www.psspr.pl/wyjazdy/item/80-jedziemy-do-m…
Plus dla klubu za relację z prawdziwego zdarzenia.
Mam nadzieję, że podczas meczu z Chrobrym i kolejnych będzie podobnie.
Śledziłem na stronce klubu przebieg spotkania. Zawał niezły. Gratsy za relacje.
Everlum to nie taki ogóras jakby się mogło wydawać. W końcu nie bez powodu zajmują pierwsze miejsce w swojej lidze. U nas widzę,że lekka zagrzewka w pierwszej połowie.. Fajnie,że odpaliła prawa połówka. Do Kubła i Petara nie ma co mieć pretensji. Wiadomo,że każdy się przyzwyczaił do ich zdobyczy bramkowych ale nikt nie jest robotem. Chłopaki po Chrobrym wejdą bardziej w rytm meczowy i będzie dobrze..
p.s. ciekawe dlaczego tak słabo idą bilety na Team Tvis.. spodziewałem się,że zostaną wykupione bardzo szybko i że może nawet w całości zapełni się hala.. W końcu to Duńczycy i teoretycznie nasz najsilniejszy rywal w grupie. Na tą chwilę zostało jeszcze 2325 biletów
co do biletów na Czuwaj to chyba jakaś pomyłka bo wygląda, ze lepiej schodzą niż na Duńczyków
to chyba dlatego,że bilety z meczu z tchórzami z Piotrkowa miały pozostać ważne na mecz z Czuwajem.. tylko ciekawy jestem co się stanie gdy ZPRP nakaże powtórzenie meczu.
Raczej nie da się powtórzyć meczu bo nie odbył się, ale mogą wyznaczyć nowy termin, najbliższy wolny środa 27 marca https://sites.google.com/site/wislaplockanalizy/k… aczkolwiek może kolidować z reprezentacjami. Jeśli w międzyczasie wygramy w Kielcach i pozostałe mecze, to wtedy mogą grać i 2 zespołem. 😉
Bilety z Piotrkowa przeszły na Czuwaj. Może dlatego.
Ta bo chyba raczej harcerze nie przyjadą w trzystu 😉
Dzisiaj urodziny Ivana Nikčevića, życzymy mu PP, majstra, F4 PE i szczęścia w życiu osobistym 🙂
z innej beczki, błąd jest na stronie znaczek Głogowa a nazwa norweskiej drużyny
sory,że poza tematem ale czy ktoś może powiedzieć co to za sektorówka, którą przekazał Złoty w imieniu zespołu w listopadzie? w końcu kto to ufundował? i kiedy premiera? ktoś przytulił i od 3 m-cy cisza…
https://www.facebook.com/events/558570077487975/
Może jakiś doping by można było zorganizować? 🙂
Nie wszyscy widzą ten event, więc nie wiadomo o co chodzi. Zazwyczaj wieczorami jestem na treningach i nie wiem czy jest jeszcze w katolickim radio w poniedziałki o 19 audycja o ręcznej ?
czy tylko ja tak czekam z niecierpliwością na kolejny magazyn?
Na oficjalnej skradli jedną bramkę Wiśle powinno być 756 rzuconych. Zguba to +1 bramka dla Spanne w ostatnim meczu pucharowym z Pogonią. Kto ma wyrobione kontakty niech im napisze 😉
z innej beczki
ile kielce mają obowiązk kprzyznać nam biletów?
Nie wiem ,ale jedni piszą o 5 procentach hali inni o 10 procentach
10% pojemnośći hali – mówi o tym paragraf 13 punkt 26 regulaminu rozgrywek:
zapewnienie zespołowi gości minimum 10% biletów na miejsca w hali sportowej
(na podstawie liczby miejsc w arkuszu weryfikacji hali sportowej) pod warunkiem, że klub
zespołu gości złoży pisemne, podpisane przez osobę/y upoważnioną/ne do
reprezentowania klubu, zamówienie na 14 dni przed terminem zawodów (na 72 godziny
przed zawodami play-off), a towarzysząca mu grupa będzie zorganizowana,
z osobą imiennie za nią odpowiedzialną z ramienia klubu i wskazaną w zamówieniu;
Ale lei to jest te 10%?
Oficjalna liczba- czyli 10% z 3000,
czy
10% z dostawek, krzesełek i ch.j wie czego jeszcze czyli według kurczaków 4500 :))
Nie zajmujcie się Kielcami na razie – przed Nami ważne mecze w Pucharze EHF – Duńczycy i wyjazd do Mariboru. Tam trzeba się godnie zaprezentować – na Kielce przyjdzie jeszcze pora.