
Z końcem czerwca 2024 roku kontrakty kończą się aż 10! zawodnikom z obecnego składu Wisły. Czy czeka nas zatem rewolucja w kadrze czy jednak klub postawi na ewolucję pozostawiając większość obecnych graczy na kolejny sezon? Pewne jest, że czeka nas jeden z ciekawszych okresów transferowych w Płocku w ostatnich latach i oby zwieńczony sukcesem a nie monitorowaniem i łapanką w przededniu startu przygotowań do kolejnego sezonu.
Bez wątpienia największe emocje wzbudza pozycja bramkarza, gdzie od kilku sezonów mamy poważne problemy z choćby dorównaniem do europejskiej średniej. Dziwnym trafem okres posuchy zbiega się w czasie z przejęciem opieki nad płocką bramką przez Marcina Wicharego ale to oczywiście może być tylko niefortunny zbieg okoliczności… Fakty są takie, że przegrywamy kluczowe spotkania przez brak odpowiedniego wsparcia z bramki i to chyba widzi każdy począwszy od kibiców na działaczach i trenerach w klubie kończąc. Marzy się aby to wreszcie zakończyć ale do tego potrzebujemy albo zawodnika europejskiego formatu albo fachowca w osobie trenera, który wyciśnie z zawodnika to co ten ma najlepsze a jeszcze będzie w stanie podnieść jego poziom sportowy. Wygląda na to, że na to drugie nie ma co liczyć więc pozostaje opcja numer jeden. Nadszedł czas aby klub rozbił bank zatrudniając zawodnika, który będzie w stanie odmieniać losy spotkań a nie tylko odbijać niezbędne minimum. Mamy Marcela, który jest jeszcze młody, mamy Tomasa Langerunda (kontrakt do 2026 ale nie wygląda na to aby ten zawodnik do nas kiedykolwiek zawitał a tym bardziej odegrał znaczącą rolę) i mamy Mirko Alilovica z wygasającą umową. Nie wyobrażam sobie aby legendarny chorwacki goalkeeper pozostał w Płocku na kolejny sezon po tym co pokazuje do tej pory (co jest właściwe zbieżne z tym co gra od 4-5 lat). Rodzi się pytanie czy jest na rynku ktoś kto mógłby przyjść i realnie wzmocnić nas na tej pozycji. Pierwszym wyborem wydawał się Mrkva ale ten przedłużył umowę z Kiel o kolejny sezon. Jest Tobias Thulin z Gog – świetny zawodnik, młody jak na bramkarza ale już niezwykle doświadczony. Słychać, że jest wiele klubów chętnych skorzystać z jego usług w tym m.in. Pick Szeged. Skandynawskim zawodnikom nigdy nie było po drodze do Polski więc taki transfer wydaje się mało realny. Żaden inny mocny kandydat z wygasającą umową mi się nie nasuwa czyli o ewentualny transfer może być niezwykle trudno. Nie wiem jak klub wybrnie z tej sytuacji ale nie możemy sobie pozwolić na kolejny sezon mizerii w bramce.

Ciekawa sytuacja jest też na lewym skrzydle gdzie można rzec mamy kłopot bogactwa. Mamy dwóch zawodników z ważnymi umowami tj. Lovro Mihica i Marcela Sroczyka i dwóch, którym kontrakty się teraz kończą: Przemysława Krajewskiego i Mikołaja Czaplińskiego. Trudne zadanie przez decydentami jak rozwiązać tę sytuację – do głowy mi przychodzi jedynie pomysł, w którym to Przemek Krajewski zostaje ale niemal w pełni oddaje się roli defensora robiąc niejako przez to miejsce dla pozostałych skrzydłowych na pozostanie w klubie (teraz też mamy 3 graczy na tej pozycji). Czy tak się jednak stanie? Zależy to pewnie od decyzji co do pozostałych graczy a w głównej mierze Mirzada Terzica i rozwiązań na prawej połówce. Jeśli klub zdecydowałby się nie kontynuować współpracy z doświadczonym Bośniakiem lub/i jeśli na prawej połówce zostałby Daszek (raczej mało prawdopodobne) to wówczas ważną rolę w obronie mógłby dostać Krajewski. W mojej ocenie jest to zawodnik, który swoją grą pokazuje iż nadal zasługuje na grę w naszym klubie i osobiście nie wyobrażam sobie drużyny w przyszłym sezonie bez niego.

Wywołanego do tablicy Michała Daszka dotyczą chyba największe wątpliwości. Kapitan, od 10 lat w Płocku, znakomity i pewny na skrzydle ale… od 3 sezonów na połówce i od 2 grający bardzo przeciętnie. Ciężko mi uwierzyć w to co myślę ale gdyby miał pozostać prawym rozgrywającym to niestety ale nie jest to poziom na miarę ambicji Wisły. Wierzę jednak, że trener wróci go na skrzydło a na prawej połówce zostaniemy z Panicem i Pirochem. Nie jest to wymarzona obsada tej pozycji bo Panic w tym sezonie ma katastrofalne statystyki a Piroch niezłe mecze przeplata totalnymi niewypałami a do tego temu drugiemu kończy się umowa więc nie wiadomo czy będzie chciał u nas zostać. Rozwiązaniem byłoby pozyskanie jakiegoś zawodnika na tę pozycję ale patrząc realnie od 2018 mamy problem na prawej stronie więc ciężko uwierzyć aby teraz nagle klub był w stanie pozyskać jeszcze jednego zawodnika poza Panicem (chyba, że będzie to jakiś przeciętniak ale wtedy chyba lepiej aby jednak Piroch pozostał). Warto wspomnieć również o Kamińskim, który w tym sezonie ogrywa się w Czechach ale przyszły sezon to będzie ten, w którym trzeba zdecydować czy my stawiamy na tego gracza i dajemy mu szansę czy rok w rok będziemy grzać śpiewkę, że chudy, młody, niegotowy. Na prawym skrzydle mamy jeszcze kończącą się umowę Gonzalo Pereza, który generalnie gra niewiele i często zawodzi więc wszystkie znaki wskazują, że to będzie ostatni sezon Hiszpana w Płocku (pewnie wszystko zależy od sytuacji na prawej połówce i rolą jaką otrzyma Daszek, który gdyby wrócił na skrzydło z powodzeniem może tworzyć duet z Michałowiczem).

Potencjalne zmiany dotkną też środek rozegrania. Po wielu latach stabilizacji i wysokiego poziomu na tej pozycji, ten rok to niestety spore problemy. Zarabec póki co nie wszedł dobrze w zespół, Niko nie prezentuje tej dyspozycji co w minionych latach a Dima często łapie urazy. Dwóm ostatnim kończą się umowy i choć ciężko sobie wyobrazić Wisłę bez Niko i Dimy może się okazać, że obaj po sezonie będą się z klubem żegnać. Tutaj wszystko zależy znowu od tego czy klub kogoś pozyska ale wiedząc jak cenna jest pozycja środkowego rozgrywającego, jak duże wymagania ma wobec tej pozycji nasze trener, to nie wyobrażam sobie abyśmy byli w stanie znaleźć odpowiedniego zawodnika. Do tego Dima jest mega uniwersalny i może grać na każdej pozycji rozegrania co daje duże pole manewru. Ja w Płocku widziałbym Iana Tarrafete, który wydaje mi się zawodnikiem o podobnej charakterystyce do Niko wiec mógłby być jego naturalnym następcą. Nie wiem jak wygląda jego sytuacja kontraktowa i czy to jest w ogóle realny cel dla nas. Może warto spróbować. Na środku potencjalnie może też grać Gergo Fazekas, którego wypożyczenie kończy się z końcem sezonu. Wydaje się, że zawodnik ten nie miałby szans na grę w drużynie z Węgier więc fajnie jakby udało się go utrzymać u nas. Jeśli nie to robi się kolejna luka i musimy szukać zawodnika na lewe/środek rozegranie. Nie można zapominać również o wypożyczonym do Vardaru Sonic, który jednak w wyniku okoliczności w jakich odchodził oraz niedawne wypożyczenie bez wiedzy Wisły raczej skazał się albo na banicję do końca swojego kontraktu albo w najlepszych okolicznościach zostanie odsprzedany do innego klubu. Nie wierzę, że zawodnik ten zagra jeszcze w naszych barwach.
Niewiadomych jest mnóstwo jak widać. Potrzeba będzie ciężkiej pracy aby ustalić koncepcję na przyszły sezon a czasu już właściwie nie ma – od lat wiemy, że kto nie podpisze przed mistrzostwami temu zostaje łapanka po, która rzadko kiedy daje oczekiwane rezultaty. Wychodzi na to, że jeśli w ciagu najbliższych 3 tygodni nie usłyszymy z klubu żadnych newsów o przedłużeniach a zwłaszcza nowych kontaktach to możemy zapomnieć o solidnej kadrze na sezon 24/25.
Zapommieliscie o najwazniejszym!Zmiana na stanowisku dyrektora sportowego to raz i trener jesli nie zrealizuje ktoregos z celow to dwa.Z druzyny poza Kosa nikt nie odszedl a druzyna znacznie obnizyla loty.Do tego sytuacja z Dawydzikiem pokazuje,ze w poprzednich sezonach moglismy ugrac wiecej,ale nie ugralismy bo niektorzy zawodnicy jezdzili na wycieczki gdyz trener kierowal sie swoimi animozjami.Dla porowniania zobaczym sytuacje w Gog.Tam odchodzi 3kluczowych zawodnikow i trener ,a jednak druzyna robi krok w przod.U nas odchodzi jeden,a druzyna robi kilka krokow w tyl.W tamtym sezonie 3 miesiace nie mielismy Kosy bo chorowal a potrafilismy wygrywac np.z Magdeburgiem wiec dla nie problemem tu jest trener i to jak przygotowal druzyne a nie odejscie Kosy.Dla mnie szacun za to co zrobil chociaz uwazam ze moglismy ugrac wiecej ,ale nie ugralismy przez nie korzystanie np.z takich zawodnikow jak Dawydzik czy wiecej Biosca,albo nawet Komar,ktory wedlug mnie nie byl gorszy niz Perez a napewno tanszy i przynajmniej Polak a musial odejsc.
Przepraszam mialo byc ze problemem jest trener a nie odejscie Kosy
I znowu będziemy mieli np. 4 lewo skrzydłowych i prawdopodobnie żadnej armaty na połówce. Brawo.
Niko out, miły chłopak, nawet chciało mu się nauczyć języka, asymilować i zżyć z Płockiem, ale jego ostatnie występy to jest kryminał.
Gonzalo Perez chyba też out, przeplata mecze z 100%, z meczami na 1/5.
Oczywiście Alilović też out, pytanie czy przyjdzie kolejny Ahmatovic czy Homayed?
Ogólnie nawet najwierniejszym kibicom odechciało się już tej Wisły, tu się nigdy nic nie zmieni. Nawet przestałem się łudzić.
Trudna decyzja. Z jednej strony zawodnicy w obecnej kadrze przyczynili się do najlepszego sezonu i największego sukcesu w 60-letniej historii klubu, z drugiej ewidentnie widać, że część z nich nie daje już rady. W mojej ocenie brakuje nam przede wszystkim wysokiego, silnego rozgrywającego, który będzie grał obrona/atak.
W tekście błąd przy problemie bagactwa na LEWYM skrzydle.
Zapomniany został też Sonic, który wg.zapewnień klubu pozostał naszym zawodnikiem.
Dla mnie Mirko powinien zostać wypozyczony w przerwie rozgrywek bo po co nam bramkarz, który zarabia potężną kasę a broni na średniej ok.20%.
Adam Wiśniewski pupil i nominat łysego pana od j.polskiego ma tu dożywocie pomimo braku kompetencji. Sabate też nie do ruszenia ze względu na zasługi więc tu bym się nie łudził,że nastąpią zmiany.
Obecny sezon wydaje się być stracony, przynajmniej jeśli chodzi o rozgrywki europejskie. Przyszły, patrząc na transfery zawodników pokroju Panica i konieczność zrobienia czegoś z 10 zawodnikami, którym kończą się kontrakty wygląda niepokojąco. Gadka o tym, że nie mamy kasy to już przeszłość i dziwi mnie tylko na co jest wydawane budżet. Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle??
Poprawione skrzydło i dodany Sonic – tyle się zbierałem żeby to napisać i takie babole :/
Super analityczny tekst. Jest bardzo dobrze 👌
Brawo Panowie za mecz w Celje!
Nie było lekko, kilka prostych sytuacji przestrzelonych na szczęście tym razem się to nie zemściło. Mirko w krytycznym momencie, około 50 minuty kiedy rywal miał szansę nas dopaść, odbił 3 piłki z rzędu co pozwoliło nam utrzymać prowadzenie i kontrolować mecz. Gramy jak gramy ale najważniejsze, że są kolejne 2 punkty co przy spotkaniach z Porto i Montpellier u siebie na początku roku powoduje, że wszystkie opcje awansu mamy we własnych rękach.
Wreszcie dało się to oglądać, choć długo się rozkręcaliśmy a Słoweńcom nie brakowało zapału. Brawo ! ZKS !
Brawo. Cały mecz na prowadzeniu. Wreszcie Mirko zrobił różnicę. Piękne bramki Tina z drugiej linii. Tradycyjnie już Dawydzik super na kole. Oby to był dobry prognostyk przed kolejnymi meczami.
takie samo padło grali jak zawsze z tą tylko różnicą że kilka razy Alilovic miał fart,nie wiem czym się podniecać, Lasko to jest poziom Górnika Zabrze. ciagle jest to bezensowne pchanie się środkiem .ta wygrana nie może zaburzyć całości obrazu nędzy sprowowanego przez Wiśniewskiego
Jeśli nie widzisz progresu między tym meczem a np z GoG u siebie, to ciężko dyskutować o czymkolwiek.
Jeśli nie widzisz różnicy w klasie GoG i Celje to również ciężko dyskutować o czymkolwiek. Gra się tak jak przeciwnik pozwala, Celje pozwoliło na wiele, GoG lub inni nie, więc do tej pory wygraliśmy tylko z Celje. Zobaczymy jaki progres zrobił zespół w meczu z Veszprem.
Ja osobiście progresu nie widzę, oczy bolą od patrzenia, wszystko oparte o indywidualne akcje, na zasadzie uda się lub nie.
Dużo opiera się na indywidualnych akcjach bo tak się gra w piłkę ręczną mając takich zawodników. Osoby które trochę grały, widzą taktykę polegająca na wyizolowaniu obrońcy i grze 1:1 czyli opieranie się na indywidualnych umiejętnościach zawodnika. Różnie to wychodzi i wszyscy widzą brak alternatywy z drugiej linii, ale mając takich zawodników musimy grać w taki sposób. Jeszcze trochę pracy przed zespołem, żeby wszystko zagrało jak w ubiegłym sezonie.
Czy klub odda kibicom pieniądze za ten dzisiejszy mecz?
Kondoniarstwo i zenada.Co to dzis mialo byc??
@gosc specjalny – ja Ci oddam, podeślij mi numer konta, będziesz miał na kebaba.
lubiepiwo, widzę że jest z nami jeden z wojowników prezesa.
Sabate out. Ten projekt się skończył i nie wierze że jest w Płocku ktokolwiek kto uważa inaczej.
gosc specjalny – To skoro tak żądasz wywalenia Sabate to wymień mi dwóch (nie mówię bardzo dobrych ) ale dobrych trenerów którzy by chcieli do nas przyjść. Słucham…….
b76, lepiej nie zwalniać trenera, bo jeden z kibiców nie umie wymienić jego następcy? Jasne, dalej trwajmy w tej żenadzie, gdzie nikt niczego od nikogo nie wymaga.
Od szukania rozwiązań i nowego trenera jest Prezes, po zwolnieniu Sabate do naszego klubu spływały by dziesiątki CV i telefony od agentów. Trzeba przeprowadzić rozmowy i poszukać kogoś z nowocześniejszą wizją, a kiedy jak nie teraz kiedy 10 zawodników może się z nami pożegnać już w lipcu?
Manolo był furiatem, pognał Petara i grał cały sezon 10 ludźmi. Walther klęczał i kazał grać sziroko. Przybecki nic nie kazał – biegali od sasa do lasa. Każdy trener jest zły tylko, że my w środowisku jakim funkcjonujemy (działania prezydenta, niefachowi pracownicy będący w klubie po znajomości) i tak osiągamy co najmniej przyzwoite rezultaty.
Sabate stawia na swoich sprawdzonych ludzi, tłucze w kółko te same schematy i nie rozwija młodych. Jest jednak zasadnicza różnica pomiędzy nim a poprzednikami – osiąga wyniki na koniec sezonu. Gramy jak równy z równym z Kielcami przegrywając o włos mistrzostwo i wygrywając puchar a mamy niemal 2 razy mniejszy budżet i poza Zarabecem teraz raczej 0 głośnych na skalę europejską nazwisk będących w sile wieku i realnie wnoszących jakość na boisko. Jesteśmy o włos od final4 ligi mistrzów bijąc się gol za gol przez 115 minut z późniejszym tryumfatorem rozgrywek, wicemistrzem Niemiec, zwycięzcą super globe. 2 razy z rzędu gramy w finał4 Ligi Europejskiej gdzie co roku jest co najmniej kilka bardzo mocnych drużyn.
Jak ktoś chodzi na mecz częściej niż 2 razy do roku na Kielce i Barcelonę ten widzi, że my rok w rok mamy przeciętną jesień i dobrą/bardzo dobrą wiosnę. Męczymy te same zagranie setki razy aż wreszcie w decydujących meczach to oddaje i wszystko gra jak w zegarku. Taki jest pomysł trenera i taki jest jego sposób na osiągnięcie sukcesu. Może gdyby 20 ludzi grało po równo to w maju nadal pewne rzeczy by nie grały na 100% jak powinny.
Dlatego nie wierzę, że osoby piszące aby go wywalić są kibicami naszego klubu. Nie ma i nie sądzę aby był w Płocku przez najbliższe lata lepszy trener od tego, który jest obecnie.
Trener zrobił najlepszy sezon w całej historii klubu, a dalej są ludzie którzy od początku tego sezonu dla zasady podważają każdą jego decyzję i uaktywniają się po każdym gorszym meczu. Absurd.
Dokładnie, jest to dla mnie niepojęte zwłaszcza, że póki co wyglądamy dokładnie tak samo jak każdej jesieni za Sabate. Jednak finał sezonu do tej pory był zawsze co najmniej przyzwoity więc z ewentualnymi osądami powinniśmy poczekać do maja/czerwca. Inna sprawa, że przez brak zagrożenia rzutem mamy duże problemy w ataku i ciężko przypuszczać aby udało się je rozwiązać. Generalnie spodziewam się zatem słabszego sezonu choć paradoksalnie i Kielce są słabsze więc może się okazać, że jednak nie będzie wcale źle na krajowym podwórku przynajmniej.
Nie wchodziłem tutaj od soboty. Wojownik prezesa, 🙂 hehehe dobre, zrobię chyba sobie taką koszulkę, chociaż może kojarzyć się trochę politycznie z opcją jeszcze rządzącą…
W kwestii Sabate, Pełnomocnik napisał powyżej wszystko w temacie. Dodam tylko, że w kwestii wyborów personalnych upór trenera jest czasami bardzo wkur***jący (vide Abel i Dawid), ale może tutaj akurat było to Dawidowi potrzebne, że musiał starać się podwójnie. I teraz mamy z niego pożytek i w klubie i miejmy nadzieję, że także w reprezentacji.
Dodam jeszcze do tego co napisaliście powyżej że brak lepszych zawodników lub ich brak na niektórych pozycjach to nie jest wina Sabate. Nie chce mi się wierzyć że nie ma uszykowanej listy potencjalych graczy do gry w Wiśle. Tu jest problem w negocjacjach – tu jeszcze trener może mieć jakiś wpływ, ale co do kasy i końcowych decyzji już nie.
Pełnomocnik – wypowiedź w punkt. Pokrywa się w 100% z moją oceną sytuacji.
Dodam do tego jeszcze temat Dawida. Nie wszystkie rzeczy są takie oczywiste jak może się wydawać. Kołowy to nie tylko rzucane bramki. Kołowy to również dzielenie strefy i ciężka praca aby zrobić miejsce do rzutu innym zawodnikom. To dużo mądrej, wykonanej w odpowiednim tempie roboty, która nie rzuca się w oczy. Trener widzi, który kołowy najlepiej spełnia założenia w tym zakresie. Czasami widzimy słaba grę rozegrania, a może ona wynikać z tego, że kołowy źle dzieli strefy albo robi to w złym tempie. Dodajmy, że z trójki naszych obrotowych Dawid jest najsłabszy w obronie. Dostał teraz sporo grania, mam nadzieję że w oczach trenera wykorzystał swoją szansę. Podsumowując, nie wszystko jest takie oczywiste.
Gdy czytam te wypowiedzi to dochodzę do wniosku że lepiej nie będzie. Nie wszystko jest oczywiste? pewnie że tak ale na końcu najważniejszy jest wynik (który jest oczywisty), a jakie wyniki osiągnął Sabate? z kim z poważnych rywali wygrał? Jeden mecz z Magdeburgiem, który zdziesiątkowany był kontuzjami i to też dzięki temu że Marcel rozegrał mecz życia, którego już nie powtórzył. Wygrał z Veszprem, Barceloną, PSG, Kiel? Podniecamy się meczami z Kielcami ale oni są w tym czasie przed F4 w którym dochodzą do finału i walczą jak równy z równym z Barcą czy PSG.
Proszę wskazać mi zawodnika z którego Sabate zrobił gwiazdę? albo inaczej który z zawodników się rozwinął pod skrzydłąmi Sabate?
Narzekamy że nie ma gwiazd, ale mając wielkie gwiazdy w Veszprem Sabate też nie wygrał CHL, przegrał wygrany mecz a wystarczyło zatrzymać Jureckiego, ale ile takich meczy było Wisły gdzie jeden zawodnik wygrywał mecz?
O kryminale jakim była ostatnia akcja meczu w Nantes to nawet nie wspomnę.
Który z naszych młodych zawodników rozwinął się pod okiem Sabate? który gra w pierwszym zespole? czy naprawdę mamy tak słabą młodzież? Zobaczcie co Jicha zrobił z tego gościa z Wysp Owczych, a u nas?
Problemem Sabate (moim zdaniem) jest to że jak wymyśli sobie schemat to trzyma się go uparcie, nie reaguje na wydarzenia boiskowe, jest zapatrzony w siebie i uważa się za najmądrzejszego.
I proszę nie porównujcie Sabate do Cadenasa, Walthera czy Przybeckiego, mieli zupełnie inny skład przecież do drużyny Przybeckiego jako gwiazdy przychodzili młodzi bracia Gębala. Nigdy w historii tej drużyny nie było takich zawodników jak mamy teraz i w takiej ilości, jak pamiętacie Cadenas w meczach finałowych z Kielcami miał do dyspozycji 8 zawodników i również grał jak równy z równym
A kto budował ten obecny skład? Przecież to jest autorski pomysł trenera i lata konsekwentnego budowania takiego a nie innego zespołu. Nie kupuję zatem narracji, że inni mieli gorszy skład – mieli taki jaki sobie stworzyli podejmując decyzję aby zatrudnić danego zawodnika i, co należy szczególnie podkreślić, mając takie a nie inne możliwości na rynku aby zawodnicy chcieli przyjść do tego trenera. Budżet może 2 ostatnie sezony wzrósł ale wcześniej jakoś specjalnie z roku na rok się nie zmieniał więc to na pewno nie jest tak, że Sabate ma więcej kasy to i lepszych graczy.
Z młodych zawodników nie rozwinął się żaden ale co z tego? Zapytaj prezesa czy trener ma w swoich celach rozwijać młodych graczy czy osiągać konkretne cele sportowe. Skoro ma postawione cele sportowe i konkretne wyniki to on swoją posadą odpowiada za to aby je osiągnąć a gdyby się nie udało to co powie, że przecież ten czy tamten młody chłopak fajnie pograli? Czy kibice będą szczęśliwi jeśli będziemy przegrywać ale pogra młody? My nie jesteśmy akademią, w piłce ręcznej zresztą coś takiego nie funkcjonuje bo pewnie z 95% transferów odbywa się bezgotówkowo w odróżnieniu od nożnej gdzie można inwestować w młodego aby potem wyciągnąć za niego konkretne pieniądze.
Nie tylko Sabate mając gwiazdy w Veszprem nie wygrał więc tego argumentu nie rozumiem. Dziwnym trafem wygrywa ostatnio Magdeburg, który realnie patrząc na skład jest słabszy od Veszprem, Barcelony czy PSG.
Pod okiem Sabate na pewno rozwinął się mocno Daszek a zwłaszcza Krajewski. To dwóch graczy jacy przychodzą mi do głowy.
Co do wyniku jaki osiągnął Sabate to nie będę komentował. Skoro to takie oczywiste to dlaczego wcześniej tego nie mieliśmy?
@shower – szanuję Twoje zdanie, ale mam inne. Nie będę się rozpisywał i powielał tego, co napisali inni powyżej, więc odniosę się tylko do Twojego wpisu o Skipagotu z Wysp Owczych. Otóż Jicha w Kiel nie zrobił nic. Po prostu go kupił. Skipagotu ma teraz 21 lat, a w wieku 19 rzucał w IK Savehof 70 bramek w lidze europejskiej. On jest po prostu czystej wody talentem, o którego biło się pół Europy.